reklama

Mamy 2011

Witajcie:)

Pamiętam, jak jeszcze nie byłam w ciąży i było mi przykro, że nie mam dzidziusia i moje życie takie jest bez celu jakiegoś, a teraz z żalem myślę o tym, czego będąc mamą nie mogę robić. Człowiek zawsze chce coś innego, niż ma. Dzisiaj Jasiurek powiedział z włoskim akcentem mama i się popłakałam.

Siw@ - ja przytyłam 12 kg i po 3 miesiącach po porodzie weszłam w swoje spodnie sprzed ciąży. Nie ćwiczyłam tylko zajmowałam się Jaśkiem i karmiłam piersią. Ostatnio nawet zaczęły mi spadać spodnie z tyłka po tych codziennych spacerach.

Katoryba - oj nie ładnie tak nabierać koleżanki:P

Marzena - aż sama jestem ciekawa jak tatuś Majeczki sobie poradzi na tacierzyńskim:)

Nnita - ale Wam dobrze tak co weekend się weselić:)

Spóźnione buziaki dla Filipka:* i dzisiejsze dla Majeczki Outstandingowej:*

baaardzo dziękujemy :)
 
reklama
Fajnie że tak szybko powracalyscie do formy:) Jest nadzieja że i mi się to uda:)) A jak to jest ze skórą na brzuchu?? Co prawda rozstępów nie mam ale skóra się naciąga i tak się zastanawiam co z nią potem, chyba nie będzie tak wisieć;))
 
siwa - ha ha ha spacerki to tylko ta przyjemniejsza część ruchu ;) ile w domu się trzeba nabiegać to już tylko my wiemy :) i pora roku mam wrażenie nie ma tu większego znaczenia:)
ja tam miałam 15 kg na plusie chyba. ale sam dzidź 4 :) klocuszek mój :) no i brzuch miałam ogromniasty :) nie taki zgrabniutki jak marzenka :) a kiedy zniknęło nie wiem. nie było to kompletnie ważne dla mnie.
a skóra się wchłania. przynajmniej w większości przypadków, bo ja na przykład zawsze miałam największe problemu z zrzuceniem brzuszka i tak jest do tej pory. kg mniej jak przed ciążą, ale brzusio jest taki jak dawniej :)

outstanding - buziak dla Mai :*

emri - dla Filcia też spóźniony :*

zawalka - a co to za akcent włoski? :) pękam z zazdrości za to "mama" z jasiowych ust! też chcę!!!
 
Ostatnia edycja:
dla majeczki out. i filipka buziaki!

mój osliniony syn dzis....wymusił jabłuszko! zjadł całe 3 łyżeczki i krzywił sie słodko i chciał więcej :D nie spieszy mi do dokarmiania ale spróbowałam -smieszny widok ;) bardzo ładnie podciaga sie na kolankach do siedzenia robi to pewnie chłopaczyna :) wiec duma mnie rozpiera :) córcia sama labirynt rozwiazała -pykła w minutke dosc trudny...w szoku byłam :)

siwa wszystko zleci -choc to od tendencji osobistych tez zalezy
 
sallis mi też praktycznie wszystko poszło w brzuch no i w cycki;) siostry męża twierdzą że mam malutki brzusio ale co mają mówić jak one w ciąży tyły prawie 30kg (!!!). Dla mnie brzucho jest ogromny:) ale już bardzo kocham jego zawartość:):):):) No i przede wszystkim najważniejszy dla mnie jest Wojtuś i jego zdrowie a nie obwisły brzuch:D Tak tylko pytam, bo takiemu świeżakowi ciężko jest sobie to wszystko samemu ogarnąć, a ciąża i macierzyństwo to jednak jest rewolucja:)

Pozdrowionka dla wszystkich mamuś i słodkich maluszków:):):*
 
właśnie cwiczyłam bo nie miałam żadnych objawów typu-mdłości złego samopoczucia wręcz odwrotnie. Do połowy trzeciego miesiąca trenowałam dużo w piłkę a potem te cwiczenia-rozciąganie i takie tam :)
:) lecę spac do Lili po dzisiejszym chodzeniu po mieście padam- a mówią że zakupy to przyjemnośc a ja bardziej się zmęczyłam niz na treningach? :)

Pozdrawiam
 
hej laseczki - znów podzczytuję co u Was - a co u mnie???ech...dużo by pisać - zaczęłam się mocno stresować w pracy;/ wiele zmian i po prostu nie wyrabiam lekko - jutro muszę wstać o 4:30 by być w pracy przed 7dmą - nie wiem czy jest sens się kłaść spać....z bułą gardła zaczyna się każdy dzień;/ ech.....chyba za honorowa jestem!!!

Alcia - śmieszka i gadułka powróciła:) jest OK - dalej je jak je - ale więcej rzeczy próbuje jej podawać, a Ona coś tam pociamka - ale by się najadała to wątpię - dalej cyc to nr jeden w pożywieniu:)ale już połyka pokarmy i nie wypycha - ale ilościowo, to tyle co koteczek malutki!ale powoli - nie od razu Rzym zbudowano!

Bartuch - uczy się pilnie na pasowanie przedszkolaka:) codziennie mam popisowe koncerty i przedstawienia - ale jak syncio chce...bo jak powiem "zaśpiewaj" to już nie:tak:

co do wagi...no mi również przybyło 14kg jakoś - (więcej z Alcią niż z Bartusiem) - ale jakoś nie specjalnie się borykałam z ciałkiem - samo jakoś zleciało - po prostu praca na pełny etat pt."mama" plus karmienie....nie ma co się martwić na zapas!!!choć jak patrzyłam na wagę to czasem sama w szoku byłam jak np w przeciągu tygodnia potrafiłam 3kg przytyć hehehehe i w sumie nie wiem od czego:)no ale w sumie dużo musiałam leżeć;/co do skóry to się wchłania - choć widzę różnicę, że po dwójce to już nie będę "laska" do bikini :) ale co tam:)
 
zawalka - cicho tam ;P Bolo okazał zainteresowanie stolikiem ok. 5 min :/ najlepsze jest wyciąganie klocków i rzucanie ich na podłogę :| może jeszcze się przekona bo mi się on bardzo podoba :)

siw@ - skóra wróciła prawie do normy, jest co prawda taka trochę inna nie wiem jak to określić, ale tragedii nie ma. A że zimorodek to bez znaczenia - ja chodziłam zawsze na długie spacery :)

szczesliwa - ależ Ty szczesliwa :)

marttini - współczuję stresu w pracy :( bardzo!
 
Ostatnia edycja:
reklama
siw@ w ciazy 13 na plus i tak mi zostalo niestety;/ nooo ale piwko i frytki robia swoje nie potrafie sie oprzec:zawstydzona/y: moj brzuch mial na koniec 114cm i tez w brzuch i cycki mi poszlo a teraz dopiero widze ze i nogi tylkko przy brzuchu nie bylo widac ale fakt zalezy od tendencji tycia:P

Dziewczyny to ja moze kazdej oddam po kilo i bedzie git co:P i dodam ze od poczatku musze nosic moje dziecie czemu nie chudne;/ grr 

marttini wspolczuje wstawania;/no i stresu:(  pasowanie heh fajne przezycie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry