Dziewczyny, nie sugerujcie się wpisami MATEK. Medycynę nie nauczymy się z pomocą dr Google, nie bez powodu studia trwają 6 lat, później staże, specjalizacje i tak dalej, żeby później jakieś kobiety i tak podważały zdanie ludzi, którzy się na tym znają i edukują cały czas w kierunku odpowiedniej specjalności.
Tak samo ostatnio usłyszałam od kolejnej "mądrej", że comiesięczne badanie USG też powoduje autyzm u dziecka, dlatego ona jak już BĘDZIE w ciąży nie będzie stosować takiego badania do samego końca. Niestety nie docierały do niej argumenty, że właśnie za pomocą USG można szybko wykryć nieprawidłowości, aby ewentualnie przygotować się na operację bądź inne zabiegi w łonie matki lub zaraz po porodzie.
Reasumując - porozmawiajcie z pediatrą o szczepieniach, myślę że przy pierwszej wizycie z niemowlakiem odpowie na wszystkie nasze pytania i rozwieje wątpliwości, które szczepienia są niezbędne, a które możemy wykonać "bo tak" ale nie są one potrzebne do przeżycia. I jeszcze jedno, jako, że moja mama pracowała z dziećmi dotkniętymi autyzmem - dziecko się rodzi z tą chorobą, nie "otrzymuje" jej razem ze szczepieniem - jest to choroba genetyczna, a to, że objawia się w ciągu 3 lat od porody to daje matkom błędne wyobrażenie, jakoby urodziły zdrowego niemowlaka. Nie bez powodu pod koniec pierwszego trymestru kobiety poddają się badaniom genetycznym z krwi i USG, żeby wykluczyć szereg chorób układu nerwowego.