Witajcie kobietki 
mnie dosc dłuuuuuuuugo tu nie było... ale podczytywałam Was regularnie... widziałam złe wieści a że i u mnei nic dobrego się nie działo to nie chciałam się katować .... na szczęście należe do grona tych którym się wszystko poukładało
ale że lekarza mam z tych bardzo ostrożnych to ciagle mi kaze lezec nie meczyc sie itd...
a poza tym czy ktoras z Was zna juz plec?
mi nie jest dane.. dziecko kreci sie wierci i ustawia tak ze nikt jeszcze nie byl w stanie powiedziec kto zamieszkuje moj brzuch .. 
mnie dosc dłuuuuuuuugo tu nie było... ale podczytywałam Was regularnie... widziałam złe wieści a że i u mnei nic dobrego się nie działo to nie chciałam się katować .... na szczęście należe do grona tych którym się wszystko poukładało
a poza tym czy ktoras z Was zna juz plec?
ale dzisiaj mamy wizytę u lekarza więc mam nadzieję,że dzidzia się ułoży prawidłowo i wszystko będzie wiadomo :-) już się nie mogę doczekać 16.45... czas mi się strasznie dłuży...obudziłam się dzisiaj chwile po 6, spojrzałam na zegarek i sama do siebie mówię, jeszcze 10 godzin i poznamy co tam we mnie rośnie... sama się do siebie śmiałam jak wstałam 
