Dziewczyny, niesmak mnie ogarnia, jak czytam, co tu się dzieje. Niby forum jest otwarte, ale powinno służyć innym celom niż dogryzanie sobie. Dziewczyny z zamkniętej grupy dobrze czują się we własnym gronie, a to forum żyje swoim tempem. Może powróćmy do tego, bo żadna z nas nie ma z niego korzyści.
Tylko proszę nie atakować, że kogoś wyganiam

po prostu tyle Was nie było tutaj, a teraz szumu co nie miara się narobiło. I niepotrzebne te kłótnie z obu stron - wracajmy do rozmów o dzieciach, chwalenia się osiągnięciami. Każdy niech wychowuje swoje skarby jak chce.
Kasiu, dzięki za ten artykuł, bardzo pomocny i rozwiał mój niepokój o malucha. A jeśli chodzi o pokarm, to pamiętam, że miałaś kryzys i próbowałaś metody 7,7-5,5-3,3 z laktatorem. Jak często odciągałaś pokarm, aby poprawiła się laktacja?
Nie martw się męża wyjazdem - dasz rade. tylko naucz się drzemek, ratują życie.
A jeśli chodzi o wygląd po porodzie - też martwię tymi kilkoma kilogramami no i brzuchem, a po cc nie mogę ćwiczyć, ale cóż mam robić. Wezmę się za siebie jak lekarz zezwoli. W poniedziałek jadę na kontrolę, po porodzie jeszcze nie byłam.