reklama

Mamy listopad 2013

Cześć dziewczyny
gosiaczku bardzo mi przykro... to ogromna strata i wierze ci ze to druzgocące przeżycie... mocno cie przytulam!
... u nas w uk długi weekend,jest za tydzień. Dwa dni będę niestety sama bo m jedzie na wystawe ze swoją grupą , mam nadzieje ze szwagier zabierze nas w niedziele aby chłopcy mogli podpatrzeć jak tatuś bawi sie w żołnierza :)
Leże i odpoczywam ... dzieci nie za bardzo dają mi ale to przecież nie ich wina...zawsze byłam bardzo aktywna i dla nich to nowość- mama polegująca na sofie. Mikołajowi tłumaczymy przy okazji jak widzi maleńkie dziecko ze mama ma w brzuszku takie maleńkie baby i jak baby urośnie i będzie brzuszek duży to baby wyjdzie z brzuszka ... Myslelismy ze nie łapie o co chodzi ale wczoraj jak leżałam podszedł i pogłaskał brzuszek ... mówie mu ze mamusie nie boli brzuszek a on do mnie -tu baby :) Bardzo mnie to wzruszyło :)
Dziewczęta niektóre z was bardzo młodziutkie :) Ja niestety do tych najmłodszych nie należe a pamietam jak by to było wczoraj jak broniłam prace magisterską a miałam juz wtedy troje dzieci :) Wszystko sie da zrobic grunt to dobre planowanie :)
Miłego dnia Wam życzę :)
 
reklama
Niki - zawsze chce mi się śmiać jak opowiadasz o tym swoim leniuchu ;)) Już go sobie wyobrażam, jak tak śpi. Moja Toffi jest leniuchem zaraz po spaniu - wtedy jest taka cieplutka i nie chce jej się wstawać ;P Wtedy ją tulę ile wlezie :)
 
201304291073.jpg201304111063.jpg

Przedstawiam Wam moje kruszynki :) Żaba ta malutka, Lila to mamusia:)
 

Załączniki

  • 201304291073.jpg
    201304291073.jpg
    17,1 KB · Wyświetleń: 38
  • 201304111063.jpg
    201304111063.jpg
    25,7 KB · Wyświetleń: 35
godzinę zajeło mi nadrabianie wpisów, raz ogarniała mnie radość jak widziałam dzidzię Meago, raz smutek spowodowany stratami;-(
jestem teraz pełna emocji, szybko sie wzruszam... współczuje strat, dziewczyny wiem że nic w takich momentach nie pomoże.

już zapomniałam co komu miałam pisać, psiaki cudne ;-) zawsze chciałam taką miniaturkę;-)
mój P wczoraj słuchał co sie w brzuchu dzieje, ale tylko burczało

kupiliśmy samochód- skoda Octavia;-) cudna

pojechaliśmy sie pochwalić do rodziców, a moja własna mama mówi do mnie : Magda a czy na pewno chcecie Leona? może jakies inne imię? no padłam prawie, napierw tesciowa, a teraz własna matka... co za ludzie, zero szacunku do wyborów moich i meza

mój P upiera sie że na pewno dziewczynka wiec, nie bedzie problemu.

co do tradzikowych zmian, kurcze mam problem, którego nigdy nie miałam- syfy na ramionach
nigdy ich nie miałam teraz masakra- takie kratery bolące
na twarzy w miare ok, ale te ramiona, wstyd latem pokazać...

wczoraj wymiotowałam wieczorem po pomidorach..chyba jakaś skórka została mi w żołądku...ehh chyba zaczne je sparzać i obierać, nameczyłam sie strasznie.

Gdynianka nie stresuj sie pracą, ja dochodze do wniosku, ze trzeba w zyciu byc troche egositą... i myslec o sobie i dziecku
ja zaczynam...
 
Magda ja też mam na ramionach takie chrostki, nigdy nie miałam. Mam nadzieje, że to mi troszkę przejdzie bo nie wygląda to estetycznie.
Ja dzisiaj piorę i piorę i końca nie widać:)
 
my juz po remoncie salonu.

a co do syfów zaczeły mi wyskakiwać na brodzie, nigdy nie mialam pryszczy :( a tu nawet podkład ich nie pokrywa :wściekła/y:


moj męzczyzna tez mówi do brzuszka, teraz dzidziuś jest najważniejszy :) wszystko dla dzidziusia :)
jak wstajemy mówi do brzuszka "dzień dobry bąbelku" , a dopiero pożniej do mnie hehe to takie rozczulające :)

a teraz czas na pierwsze w moim zyciu pierogasyyy :D :D
 
Czesc dziewczyny,
Bardzo wspolczuje tym ktore poronily. Trzymajcie sie cieplutko.
Dziewczyny ja ostatnio na krosty zaczelam uzywac aloesu. Mam w domu kwiatka,odcinam mu po prostu listki i wyciskam sok na syfiory. Musze powiedziec, ze juz sa troche mniejsze. Niestety moja twarz wyglada jak w wieku dojrzewania:-(
Do tego jeszcze nie doszlam do siebie po chorobie i jestem blada jak sciana, a na policzkach wielkie czerwone pryszczory. Masakra.
W czwartek bylam u ginka i widzialam moja kochana kruszynke....uwielbiam USG :-D:-D:-D
Przepraszam, ze wiecej nie odpisze, ale zaraz wychodze z pracy i musze uciekac po corcie do niani.
 
Dopiero nadrobiłam zaległości w czytaniu, strasznie dużo się działo...

Ja dziś byłam odebrać wyniki badań, na szczęście wszystkie wyszły dobrze. Nie chcieli mi wydrukować tylko grupy krwi i przeciwciał, bo są zastrzeżone i będę musiała iść do gin na NFZ, żeby mi pokazał:crazy:

Czuje się dziś słabo, pewnie przez tą pogodę, najlepiej przeleżałabym cały dzień w łóżku, zrobiło się zimno, kiedy ta pogoda się poprawi.

Ja mam wizytę w czwartek, już nie mogę się doczekać, ale i tak nie liczę, że dowiem się czegoś więcej odnośnie płci. :no:
 
Nik_i z tym moim kaszlem to jest tak, że ja go mam zawsze, rano i wieczorem (jak palacz, choć nie palę), żyć się da. Najważniejsze, że (odpukać) nie mam duszności. Po L4 jadę dzisiaj pod wieczór, więc jutro z rana wysyłam do pracy i niech się dzieje wola nieba;-)

Kochane dopadł mnie dzisiaj syndrom pustego gniazda...Odprowadziłam Miśka na 8.30, pojechałam zrobić badanie na czystość pochwy, zrobiłam zakupy, wróciłam do domu i w ryk, bo bez Miśka tak smutno. Staram się zająć różnymi rzeczami, aby nie myśleć, tylko, że to nie wychodzi...bo przecież wszędzie są rzeczy mojego smyka. Zeszły tydzień poszedł gładko, bo odprowadzałam go tylko na kilka godzin, robiłam zakupy, wychodziłam z psem na spacer i trzeba było już po niego jechać...a dzisiaj masakra.
 
reklama
Gdynianka - kochana pomyśl o tym w ten sposób: teraz Misiek chodzi sobie do przedszkola a to po to, żebyś ty mogła przygotowywać się do kolejnej roli :) Za kilka miesięcy zostanie po raz drugi mamą i z pewnością przyda ci się teraz dużo odpoczynku :) Zresztą wiesz o tym sama :) Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry