reklama

Mamy listopad 2013

reklama
Hej dziewczyny, ja tam Wam tu o wózku itp...(dziekuje za odp ktore mi udzieliłyscie) a dziś nad ranem złapały mnie straszne bole,raczej z macicy niz brzucha, ciezko okreslic, są takie kłujące, przeszywające , az przez plecy..ze jak zaboli to , az sie zginam:(((Podejrzewam, ze nadzerka mogła mi sie zrobic..a wizyte mam dopiero 11 maja, sama nadzerka moze w ciazy nie jest bardzo groźna ale bóle sa na prawde bolesne:(Wziełam nospe i poczekam, nie wiem czy na takie cos pomoze...moze ktoras z Was miała takie bóle?
 
Zebyło tego było mało od 3 dni mam migrene, brałam apap ale on na mnie nic nie działa, przed ciąża pomagał mi ibuprom albo cos mocniejszego,majówke mam totalnie do d....:(
 
Kinga mi też wygląda to na wiązadła macicy, miałam podobne bóle, głównie przy kaszlu się nasilały, ale ginek mnie uspokoił. Myślę jednak, że jeśli bóle bardzo cię niepokoją to podjedź do szpitala. Ciąża z Misiem i dwie Aniołkowe nauczyły mnie jednego, nigdy dosyć ostrożności.
Co do bólu głowy to ci niestety nie poradzę, ostatnie dwa dni spędziłam na silnych bólach, brałam apap i robiłam zimne okłady na czoło. Trochę i na chwilę pomagały, ale na mnie też apap bardzo słabo działa.

Jeszcze dwa dni i mam usg genetyczne, błagam bądźcie ze mną w poniedziałek o 10.30 myslami, bo ja mam takie schizy, że aż żołądek mi dokucza. Sny masakra. A wszystko przez ten cholerny wtorkowy atak.
 
meago-miałam juz kiedys nadzerke i był to własnie podobny ból ale lzejszy(tyle , ze tylko przy stosunku) Teraz ten bol jest na prawde dokuczliwy i bolesny, i raczej to nie rozciągająca sie macica bo ten ból tez znam...:(Ale mam nadzieje, ze jednak Wy macie racje i to wiązadła...
 
KingaoO niestety ból głowy w ciąży jest beznadziejny. Ja próbuję po prostu go przeżyć, albo przespać jak mogę. W ostateczności biorę Apap.
Co do bólu więzadeł, to właśnie wczoraj jakoś dziwnie wstawałam i tak mnie też przeszyło i podejrzewam, że to więzadło. Trzeba się przyzwyczaić :|
 
reklama
cześć Dziewczyny, nie mam ostatnio głowy do niczego. Remont się zaczął więc w domu mam potworny bałagan i nic nie mogę znaleźć.
Wspominacie o bólu głowy - od dobrego tygodnia nie mogę sobie z tym poradzić czasem tylko jakby "przycicha" po czym wraca w tym samym miejscu, może to ta pogoda. Ból brzucha dopada mnie codziennie, rano i późnym wieczorem jest najgorzej. Rano jakby od pełnego pęcherza wszystko mnie ciągnie aż nóg podnieść nie mogę a wieczorami łapią mnie kolki w pachwinach. Jak kicham, kaszlę albo mocniej się zaśmieję też czuję jak mnie tam ściska. Wierzę, że to normalne bo staram się nie wpadać w paranoje ale podobnie jak gdynianka i meago mam koszmary i nawet zaraziłam nimi moją mamę ;) w poniedziałek USG mam o 8.40 więc za dwa dni o tej porze będę spokojna. Na jesieni też straciłam aniołka, pamiętam że pierwszym objawem tego, ze coś jest nie tak było to, że rano nie leciała mi krew z nosa i piersi przestały mnie boleć. I teraz jak głupia od tych objawów uzależniam swoje przekonanie że z Maleństwem jest ok. Wiem, że to głupie ale naprawdę się cieszę jak mnie bolą piersi ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry