Witam Was kochane :* Ja po 1 dniu w pracy po week majowym...przeczytałam Was po trzoszku. I ja Wam powiem jak ja to widze, pisze nas duzo,jedna z drugą czasem ma blizsze relacje lub dalsze w zaleznosci co je łączy, moze to byc np termin porodu, itp..albo w ogole jakies głupoty. I tak sie dziewczyny zaprzyjaźniają.Ja np pisze do Was ogólnie ,czasem wyszczególniam ktorąs z Was,a jest to spowodowane tym, ze pracuje i nie mam po pracy najnormalniej siły, aby kazdej odp..pogratulowac, pocieszyc, czy zyczyc udanej wizyty. Ale pamietajcie, ze kazdej z Was zycze jak najlepiej i wiem, juz , ze nie ma co sie zrazac, pisac , pisac, pisac, i nie przejmowac sie , ze ktos nie odp, ale uwierzcie czytamy na pewno i przezywamy, a jak ma sie bardzo zły dzien i chce sie byc zauwazoną to pisac drukowanymi, i krzyczec do nas
, ze jest potrzeba aby jak to mów moj syn"przytulic i pocałowac "
Ja mam usg genetyczne 11 maja o 11 45...nie pisałam Wam tego, ale jestm przerazona czy z dzidzią ok, a spowodowane jest to nie tylko z naturalnym strachem ale tez z tym , ze mój starszy syn ma problemy zdrowotne, i dlatego tak przeraźliwie boje sie tego badania...Uwielbiam Was czytac,niech nie odchodzi zadna bo Kinia bedzie płakusiac, a chyba nie zrobicie tego kobiecie w ciayz ;


, ze jest potrzeba aby jak to mów moj syn"przytulic i pocałowac " 
no i tego sie trzymajmy, popieram kolezanke!
?
