justyn.ka
Mikołajkowa mama ;)
Cześć dziewczyny, widzę że wszystkie dziś mamy paskudną pogodę, ja w końcu wybrałam się do rodziców pod warszawe, nastawiona byłam pozytywnie ale samej podróży myślałam że nie zdzierżę, truptałam w te i w tamte ciągle po pociągu myślałam że nei wysiedzę, poza tym gupia szarpnęłam się raz czy dwa z walizką:-( trochę się martwie ale myśle że jakby się coś miało dziać to już bym o tym wiedziała co?? tfu tfu odpukać. Dziś odpoczywam.
Tak rozmawiacie o problemach z cerą, o włosach, ja też mam straszną kaszę na buzi głównie na czole, na szczęście włosy mi się poprawiły juz i są mieciuśkie, a były poroztrajane jak siano dosłownie, czekam teraz na poprawę z buzią, może doczekam.
basiaaa10 wiem co czujesz, ja pod Krakowem też nie mam nikogo, tęsknie czasem za rodzinką ale po tym jednym dniu dziś już wiem że będę z nimi darła koty za chwile.;-)
Wy też macie takie hustawki nastrojów? ostatnio ciągle płacze, sama nie wiem dlaczego czasem nawet.
Tak rozmawiacie o problemach z cerą, o włosach, ja też mam straszną kaszę na buzi głównie na czole, na szczęście włosy mi się poprawiły juz i są mieciuśkie, a były poroztrajane jak siano dosłownie, czekam teraz na poprawę z buzią, może doczekam.
basiaaa10 wiem co czujesz, ja pod Krakowem też nie mam nikogo, tęsknie czasem za rodzinką ale po tym jednym dniu dziś już wiem że będę z nimi darła koty za chwile.;-)
Wy też macie takie hustawki nastrojów? ostatnio ciągle płacze, sama nie wiem dlaczego czasem nawet.
