reklama

Mamy listopad 2013

Witam :-)
kamilka87 przeraziłaś mnie tymi piersiami i mlekiem lecącym razem z krwią :baffled:
basiaaa10byłam na badaniach we wtorek i też strasznie mętny mocz miałam. W wynikach też tak mi napisali, ale co to znaczy nie mam pojęcia... I żadnych objawów infekcji nie mam.
Dziewczyny na suchą skórę może więcej wody powinnyście pić? Może potrzebuje nawilżenia od środka ;) mi pomaga też po prysznicu jeszcze na mokrą skórę oliwkę nałożyć, wsmarować, a to co zostaje czekam aż się wsiąknie i jest fajnie :-) tylko najlepiej na noc, żeby się nie błyszczeć wychodząc z domu :)
U mnie też jakoś samotnie... Niby mąż pół dnia siedzi w domu, ale jakoś nie gadamy ze sobą tylko o obowiązkach, a od dwóch dni kłócimy się. Wczoraj mi wykrzyczał, że ja już tylko dzieckiem się interesuje i niczym innym :( Forum pomaga mi myśleć pozytywniej i lubię Was czytać :)
 
reklama
Ursula poprostu moze bardziej sie przyloz do czegos innego postaraj sie zapomniec o tym ze w ciazy jestes zeby sie swiat przy tymn nie krecil odpoczniesz psychicznie i lepiej podejdziesz do meza.. a lozko zawsze godzi wszelkie spory;-):-p nie lam sie :-)

Moj dzisiaj w domu siedzi ale do lekarza poszedl zaraz wroici i nas po katach poustawia bo jak jest w domu to mu nagle wszystko przeszkadza i sprzata sprzata i sprzata:no:
a dzisiaj rano wstal i przemeblowanie w sypialni zrobil:-D tak czy siak lozeczko juz postawil na swoim miejscu a mowilam mu ze jeszcze je zloze bo sie zakurzy:baffled:
 
Kamilka widzisz ja z chęcią "zapominam" o ciąży, ale inni mi na to nie pozwalają. Niby to powinno być urocze, ale mnie zwyczajnie drażnią pytania typu "a jak sie dzidzia czuje?" . A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ! :-D
Ehh poszłabym po truskawki ale tak zimno że nie chce mi się nosa wystawiać...
Rojku sny to jakiś dramat u mnie, wiecznie jestem na USG i wiecznie serca znaleźć lekarz nie może :/
 
Bardzo powszechne w ciąży te koszmary i dziwne sny, więc muszę zaczynać się przyzwyczajać :)

Dziewczynki do dziś w Lidlu ciążowe rzeczy. Bardzo fajne i niedrogie legginsy mają. I jeszcze te gatki niemowlęce mi się podobają, siostrę wysłałam, żeby mi kupiła, bo mi się z niunią nie chce zwlekać z domu.
 
rojku ale ze mnie fujara, wracając z badań przejeżdżałam koło lidla i na śmierć zapomniałam o tych ubraniach! Kurcze! A tak chciałam sobie kupić te legginsy, a dziś to już nie będzie chciało mi się tam jechać :-(

Dzięki dziewczyny za pocieszenie, zobaczymy, jakie będą wyniki. W ogóle okazało się, że gin zapomniał wystawić mi skierowania na ten mocz i morfologię, na szczęście ja mam abonament w Medicover (z pracy męża) i mogę zrobić sobie te badania "na życzenie", więc przynajmniej nie było kłopotu i nie musiałam nic płacić. Przynajmniej tyle.

Ja na ciele mam baaaardzo suchą skórę, stosuję oliwki, balsamy, piję jak smok i nic... Nie znajduję na to rady.

Mnie też często samotność doskwiera, najbardziej mnie denerwuje, że tu w Krakowie nie mam żadnej rodziny (od strony M też). Z jednej strony dobrze, bo mnie nie denerwują, ale z drugiej to mi też smutno, bo ja raczej należę do osób, które potrzebują ciągłego towarzystwa. Dziś na szczęście koleżanka do mnie wieczorem przychodzi.:-)
 
Widzę, że nie tylko u mnie zimno i nie tylko mi nie chce się wychodzić...
Wczoraj kupiłam Antosiowi sandały i sobie japonki, a tu dzisiaj 10 stopni...Pogoda...

No nic, idę umyć te moje nieszczęsne włosy, zrobię z nimi porządek...
 
Dziewczyny ja na zwolnieniu też powoli kota dostaję ;) Muszę sobie to jakoś poukładać, żeby się nie zanudzić na śmierć. Co do malucha - to w napięciu oczekujemy na pierwsze ruchy, ale niestety na razie nic...;)

Zaczęłam kupować już ciuszki dla małego, jak jakimś cudem zmieni się w dziewczynkę, to się z wami po prostu wymienię ;) Jak będę mieć chwilę to zrobię zdjęcia, bo ciuszki są śliczne. I zaczynamy do małego mówić Antoś...
 
Dziewczyny, to ja proponuję zabawki handmade zacząć tworzyć, albo coś pod dzidzia zrobić samemu.

Nie mogę wyjść z tego zamkiętego, co chwila coś nowego... :P
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Dziewczyny wy się nudzicie w domu ja się nudzę w pracy mamy akurat kiepski moment w pracy jest po prostu okropnie..bleee wolałabym ponudzić się w domu. Przynajmniej moje szafy na tym by zyskały bo póki co jak je otwieram to wszystko wypada nie mam kiedy tego ogarnąć, po prostu brak czasu. Kończę po 17 wolne kilka godz wolę poświęcić małemu pójść z nim na plac zabaw pobawić się niż zajmować domem na szczęście mam super męża przynajmniej gotować uwielbia wiec mi spadek wagi nie grozi ooo nieee.........dziś mam doła mój malutki w przedszkolu ma przedstawienie, w którym bierze udział i co i nie będzie ani mamy ani taty ech....... z tą robotą....:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry