reklama

Mamy majowe 2009

Ja dziś zrobiłam pożegnalny obiad ...tj zamówiłam ... pizzę, wielką paskudną tłustą pizzę :-D!!! bo coś czuję że niebawem będę musiałą o niej zapomnieć :-(

a jutro... co jutro mogę pożegnać.... hmmm może kfc?

Ula,
a ja się uśmiałam z Twojego pożegnalnego obiadu:-D:-D:-D.
No i Tobie też nie zazdroszczę, tak, jak innym mamusiom uczącym się, egzaminu:baffled:
A jak się czujesz, myślisz, że trafisz niebawem do szpitala?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Z tymi pożegnalnymi obiadkami to fajna sprawa :tak:i bardzo przyjemna w zasadzie .
Ja jednak nie szykuje sie na to specjalnie bo powiem wam jako :szok:doświadczona mama że karmiłam już dwoje dzieci piersią do roku każde .Na początku jest ciężko bo maleństwo jest delikatne i trzeba po prostu kontrolować co sie je ale w zasadzie powolutku wprowadza sie do jadłospisu nawet te zabronione :happy: na początek produkty. Nie raz zapomniałam no ale cóż , nikt nie jest doskonały:rofl2:.Najgożej miałam z kawą bo czasami na wyjazdach u rodzinki wypiło sie jakąś kawusie a w dodatku sypaną no i póżniej dzidżka szczęśliwa po takiej dawce koffeinki a mama zła że przecież miało być spanko :eek:, ale kara zasłużona dla mamy!
 
Dziewczyny, co do laktatorów to ostatnio w szkole rodzenia pediatra się wypowiadała. I powiedziała, że odciągać trzeba tylko i wyłącznie do pierwszej ulgi, bo jeżeli się odciągnie do końca to jest tak jak piszecie, że mózg dostaje informacje, że pokarmu jest za mało i produkuje go jeszcze więcej. Ja od koleżanek słyszałam, że warto mieć, bo jak następuje nawał pokarmu to może być ciężko.
 
dziewczynki przekonalyscie mnie ze narazie i ja sie wstrzymam z laktatorem..zobacze czy wogolee bedzie mi potrzebny , jakby byk to mezus skoczy,, ponic dobre sa u nas takie w aptece co kosztuja 30zl.. plus butelki albo lovi za 114zl wraz z dwoma butelkami.. ale to zobacze jak juz kubus bedzie na swiecie:):-D

ja juz dzis zrobilam ostatnie zakupki wyprawki, kupilam 2 pizamki za 32zl obydwie, majtki wyszczuplajace brzuch po porodzie.. stanik do katrmienia za tylko 15zl.. plus dostalam od pani w prezencie figi biale:) przydadza sie:)))

remont dalej trwa i obawiam sie ze nawet moze potrwac do wtorku ale zobaczymy jak to bedzie wychodzic... jak skonczymy przesle zdjatka:) :happy: narazie mnie szlak trafia bo remont idzie w zolwim tempie:baffled::confused2::crazy:
 
malgoss- oprócz twardniejącego brzuszka i to że się obniżył to właściwie nic nie zapowiada abym wylądowała na dniach w szpitalu ale w związku z tym że moja szyjka już od lutego skraca się to myślę, że jest większe prawdopodobieństwo że urodzę przed niż po terminie. Jeszcze tydzień mogę pochodzić w dwupaku ale potem mogę juz rodzić ... bo już mi coraz ciężej ... ale ostatecznie to Filip zadecyduje:-D ...

anula1812- pocieszyłaś mnie tym, że głównie to na początku karmienia trzeba przestrzegać diety :tak:a potem już można pozwolić sobie na co nie co :rofl2: bo u mnie to naprawdę problem jest z pochamowaniem się przed jedzeniem łakoci :-p

K.M. zazdroszczę Ci tych przespanych nocy. Już nie pamiętam kiedy udało mi się całą nockę przespać bez wstawania...

Jejku jak za mną chodzą lody od Grycana takie kulkowe :-p normalnie chyba dzis wyciągnę mojego m. do cukierni....
 
Dziś zapytałam mojego kochanego czy obsługiwanie wyrzynarki jest trudne i czy dałabym rade.....:-)
hihi dobre :-D
a tak poważnie - to co ty chcesz robić w domku? :sorry:

Ja dziś zrobiłam pożegnalny obiad ...tj zamówiłam ... pizzę, wielką paskudną tłustą pizzę :-D!!! bo coś czuję że niebawem będę musiałą o niej zapomnieć :-(
świetne podejście ;-) identyczne jak moje :-D

u mnie pranko wyschło, zjem obiadek i biore się za prasowanko :tak:
a ja właśnie wróciłam z miasta - koleżanka zadowolona że pomogłam doradzić przy wyborze płaszczyka. przy okazji dla synka dostałam grzechotke, a sama kupiłam takie dzwoneczki które można przyczepić do łóżeczka i dzidzia kopie w nie nóżką, te dzwonki można też do maty doczepić albo do wózka. potem zrobię fotki to wkleje ;-) a i jeszcze taki plakat kupiłam (w czerwone autka) do zawieszenia nad łóżeczkiem, bo znaklejek nic mnie nie urzekło i cena z nóg mnie zwaliła :baffled:
 
hihi dobre :-D
a tak poważnie - to co ty chcesz robić w domku? :sorry:

Chciałam dołożyć jeszcze jedną półkę u Małej w szafie bo w zasadzie sa 4 a wysokość miedzy nimi ogromna smiało mogłoby ich być 7 szt.....w piwnicy znalazłam ładną deskę troszkę za długą więc trzeba te 7 cm obciąć zeby pasowało....:-)

Czekamy na zdjęcia z zakupów
 
Jejku dziewczyny ale wy piszecie od rana tyle stron przede wszystkim Jolu wielkie gratulacje maluszki są prze kochane. Po drugie to chciałam wam bardzo podziękować za troskę i za to że potraficie tak wspierać lekarze mówią że to już lada dzień a ja jakoś mam wrażenie że jeszcze wytrzymam nic tylko skurcze przepowiadające nic się nie dzieje także zobaczymy jak to ze mną będzie :) już sie nie moge doczekać aż zobacze mojego maluszka. Tak czy tak już nie długo wszystkie będziemy miały swoje pociechy przy sobie :)
 
jola- ja sliczne ksiezniczki... cuda... no a porod to straszny oj sie nameczylas kochana.. ale w szystko jest teraz ok wiec to najwazniejsze... ciesze sie bardzo ze masz juz to za soba... a teraz to pelne rece roboty...

joann- dziekuje kochana.... nie w nocy jakos wszystko mi przeszlo i juz jest ok... calkiem dobrze sie czuje wiec nie chcialam jechac... czekam teraz do wtorku na USG i konsultacje z ginem.... grzecznie leze i odpoczywam...

justys- witaj na naszym forum....


Kobitki a u nas dzis tak goraco ze caly dzien lezalam w ogrodzie... moj M kosil trawke a synekjakzwykle szalal do upadlego... no jest cudnie jak w lato... sloneczko jeszcze teraz grzeje mocno...
Zrobilam tylko pranie i wszystko poschlo jeszcze poprasowac zostalo... a chce to zrobic przed wizyta we wtorek u gina... bo nie wiem co mnie czeka.... wiec posprzatam domek i poprasuje wszystko...
Bo przez to ze mam maly brzuszek mam dodatkowe badania i USG... wiec goje sie ze wymysli mi jakos szpital albo cesarke....
Pozdrawiam goraco i serrdecznie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry