A tak w ogóle to dzień dobry

Pisałam wcześniej, ale tylko odpowiedzi na Wasze posty - odpisywałam od razu po przeczytaniu, więc nie widziałam, że na pytania dziewczyn już przyszło tyyyle odpowiedzi

- no, ale lepiej więcej, niż za mało ;-);-)
M@dziu,
ja bym na Twoim miejscu raczej jechała już do szpitala
Justysia,
a nic nie powiedzieli w związku z tymi nerkami?? Dostałaś jakieś laki itp.?
K.M.,
to dobrze, że się lepiej czujesz, niż większość z nas;-). U mnie , jak u wielu Majówek była obawa, żebym nie urodziła za szybko, a teraz, jak ginka kazała odstawić leki ( nawet magnez), to tak, jak Ula śmieję się, że pewnie sobie poczekam

. Nogi mi przestały też puchnąć, ale to chyba też dzięki pogodzie, bo się ochłodziło
Nina,
oj, niedobrze, że się tak przez swojego M. denerwujesz:-(... Co to za facet, który zamiast wspierać swoją kobietkę w tych ostatnich ciężkich tygodniach daje jej powody do płaczu!

