reklama

Mamy majowe 2009

Hej Majoweczki :)

Ja rzadko pisuje z racji braku czasu (caly czas jestem zalatana ;/) ale stara sie was podczytywac na tyle na ile moge.

Od kilku dni mam dosc silne bole przepasajace caly brzuch i okolice krzyzowa, cos jak bol miesiaczkowy tylko duuzzoo mocniejszy, dzis nawet na moj ukochany basen nie pojechalam bo boli mnie, a poza tym to zero apetytu (moglabym tylko pic), mala barddzoo malo sie rusza a ja mam jakies mroczki przed oczami. Do terminu mam jeszcze ponad 3 tyg, ale to co dzieje sie ze mna od kilku dni istnie mnie zaskakuje. Powiedzcie czy to normalne?

PS. CZy robicie sobie ten masaz krocza? Ja probowalam zabrac sie do tego kilka razy ale cholerstwo mnie boli. Aha no i co ztymi liscmi malin? Pic? Jesli tak to od kiedy? I w sumie na co to pomaga?

Pozdrawiam cieplo w piekny ale chlodny poranek.


kochana.. radzę Ci isć do lekarza z tym.. a po 2.. zmierz sobie ciśnienie i powiedz jakie masz.
 
reklama
oj dziewczyny a się znowu rozpisałyście:-)...później będę nadrabiać
teraz się kochane pożegnam bo koleżanka dzwoniła i wyciągnęła mnie na spacer:-) przy okazji zachaczymy o sklep bo musze malutkiej kupić to prześcieradło do łóżeczka

no to papaapa:-)
 
dzień dobry majóweczki,

ja mam ostatnią wizytę w czwartek... ciekawe czy do niej dotrwam hihih;-)

tak ogólnie to nic nie czuję aby poród się zbliżał...choć już bliziutko. Nawet rozmawiałam z moim m. dziś rano i mówiłam, że dziś to raczej nieeeeee
ale zaczynam się zastanawiać nad tym co Velvet napisała i nad linkiem od niej:sorry:

kurczę, rwa kulszowa? :sorry: myślałam że mnie zawiało... mdłości?... myślałam że to od tych słodyczy co je tylko wcinam, albo od tego że żołądek mam ściśniety... brak apetytu?.. poprostu jakoś ostatnio obiady mi nie smakują...przeciąganie się malucha?...poprostu ciasno mu:sorry:
brak tylko zawrotów głowy i z zatwardzeniem mam nadal problem ale jak i TO się ruszy to chyba będzie cały zestaw objawów hihihi...
a jeśli chodzi o ból, to skurcze nie są bolesne tylko nieprzyjemne :happy:.
Czyli myślę, że jeszcze mamy czas :tak:

Ja też liczyłam na BYCZKA więc, rodzić chciałam po 20 kwietnia :-D jakoś się tak nastawiłam na byczunia :laugh2:

a mój m. ma teraz w robocie na II zmianę i tak przez 2 tyg. Jak ja tego nie cierpię... wraca jak ja już śpię a wstaje późno i musi zaraz wychodzić :crazy:

barmanka79- ja miałam ostatnie usg w 36 tc. I raczej lekarz kolejnego nie planuje...chyba że coś siębędzie działo tfu tfu...
na tym ostatnim obejrzał i zmierzył maluszka, zobaczył gdzie pępowina ... zobaczył jak usg wylicza termin porodu i właściwie tyle... a pozycję maluszka określił na macanego :tak:

mamobartusia- trzymam kciuki:tak:
 
W czwartek mam wizyte wiec moze wytrzymam. A cisnienie zmierze sobie jak radzisz. Tylko musze do rodzicow podskoczyc bo u nich jest cisnieniomierz. Wiecie, nie chcialabym panikowac ze z byle "bolikiem" pedze do lekarza, ktos mi mowil ze tych porodowych skurczy nie sposob nie zauwazyc ale jako ze to pierwsza ciaza niepokoi mnie kazda zmiana ;/ Moze przesadzam :(
 
W czwartek mam wizyte wiec moze wytrzymam. A cisnienie zmierze sobie jak radzisz. Tylko musze do rodzicow podskoczyc bo u nich jest cisnieniomierz. Wiecie, nie chcialabym panikowac ze z byle "bolikiem" pedze do lekarza, ktos mi mowil ze tych porodowych skurczy nie sposob nie zauwazyc ale jako ze to pierwsza ciaza niepokoi mnie kazda zmiana ;/ Moze przesadzam :(

to nie jest każdy mały bolik i nic nie można lekceważyć..zwłaszcza pod koniec ciąży, wkońcu to Twój organizm, Twoje dziecko i Twoja ciąża i masz prawo wiedziec co się dzieje i czy wszystko w porządku. i nie panikuj, tylko spokojnie bo dzidzia też to czuje. dlatego jeśli się niepokoisz po prostu idź do lekarza ;-)
 
a ja ide teraz na wizyte w srode na wymaz, a ogolnie to mialam robione usg tydzien temu, w zwiazku z tym moim rozwarciem i skurczami, mam przyjsc na wizyte 30 kwietnia i lekarz zobaczy co dalej, bo mina te 2 tyg, ktore chcial mnie przetrzymac, podejrzewam ze zrobi usg.
 
Krystyna szyjkę macicy mam sprawdzaną za każda razą podczas wizyty, ale nie przez usg tylko "ręcznie". no i zawsze słyszę - długa i zamknięta... ale nie wiem jak długa, i nie wiem czy choć trochę się skraca (jak u większości z was). szczerze się przyznam że to ręczne badanie szyjki boli mnie - bo lekarz głęboko wciska mi łape :-( :-( ostatnio to rzucił mi hasło - to jak pani zamierza rodzić jeśli zwykłe badanie ginekologiczne boli panią :baffled::angry:

Anulinka - ja masażu nie robię... jakoś sobie nie wyobrażam bym sama sobie miała tam łapką grzebać :sorry: bleeeee
picie herbatki z liści malin pomaga na szybszy poród.

AgA - no widzisz, tutaj w szpitalu nie wymagają żadnych badań oprócz tych robionych w szpitalu które były ok 20tc - na tych wynikach się opierają i koniec. jak pytałam położnej czy będę miała robione jakieś usg w szpitalu - powiedziała że nie bo poprzednie usg wyszło Perfect i że nie trzeba ....
więc jeśli zdecydowałabym się na usg to tylko sama dla siebie....
 
Ja mam termin wg. OM na 19maja a wg. ostatniego USG na 10maja a
kiedy wyjdzie mój synuś - to chyba on wie, albo i nie :-D

Ja od 2 wizyt u gin. nie mam robionego USG chciaż zawsze lekarka robiła mi co wizytę, a teraz to serduszka słucha

Czy tez miałyscie robione wymazy (od 35tyg.) na gronkowca?
Bo mi ostatnio robiła i w czwartek odbieram wyniki
A kolejną wizytę mam 6maja - chciaż lekarka powiedziała że nie wie czy się zobaczymy
 
jak narazie ja już znikam dziewczynki;-)
idę się przejść i muszę na miasto zahaczyć :tak:
ale po południu lub pod wieczór tu do was zaglądnę..
pewnie będę miała co czytać:-) hihi
życzę wam wszystkim miłego dzionka. trzymajcie się kochane i wasze brzuchalkii:-):-):-):-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry