Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
taka męczydupa ze mnie,ale skoro mówisz ze dopiero w szpitalu to widocznie tak ma być, Ja po prostu martwiłabym się ze w przypadku kiedy będzie duzo porodów, zamieszanie to ktoś o mnie zapomni i nie dostanę tych antybiotyków...dlatego napsiałam by na pewno wszystko było u Ciebie dobrze...ku przestrodze...wiem jacy sa lekarze i jeśłi trafia się na konowała który myli cytologie z wymazem to moze lepiej dmuchac na zimne?1. zakażenie streptococcus agalactiae TRZEBA JAK NAJSZYBCIEJ LECZYĆ JESZCZE W
CIĄŻY. Posiewy z pochwy i odbytu, antybiogram, odpowiednie antybiotyki.
2. Jeśli z jakichś względów jedziesz do porodu z zakażeniem, antybiotyk trzeba
podać na przynajmniej na 4 godz. przed przerwaniem błon płodowych (u mnie były
tylko 2h).
3. Jeśli czas 4 h nie jest dotrzymany, u dziecka BEZWZGLĘDNIE trzeba
zastosować antybiotykoterapię przez kilka dni, nawet jeżeli wygląda na zdrowe,
ma ujemne CRP, to nie ma znaczenia. Moja córeczka nie dostała żadnych leków.
4. Można wyjść ze szpitala, ale trzeba wiedzieć, co się może wydarzyć -
zaburzenia oddechu, krwawe wymioty wywołane zapaleniem opon mózgowych i sepsa
(córeczka to miała, tylko ja się nie zorientowałam na czas) i trzeba mieć
możliwość natychmiastowego transportu do szpitala. Nas wypisano mówiąc, że
jest wszystko ok, córeczka się nie zaraziła. nikt mnie o niczym nie ostrzegł.
5. przebieg zakażenia u dziecka może być dwojaki:
a. gwałtowny w ciągu paru godzin po porodzie, sepsa i śmierć, jeśli się sepsy
nie opanuje
b. objawy nieswoiste przez 2-3 tyg. - ospałość lub wzmożona nerwowość, brak
apetytu, drgawki itp. i gwałtowny atak po tym czasie, sepsa i śmierć, jeśli
nie da się jej opanować.
6. Szukaj szpitala, który stosuje się do ogólnie przyjętych np. w USA procedur
postępowania przy zakażeniu streptococcus agalactiae. W Polsce nie ma żadnych
odgórnie ustalonych procedur postępowania, dyrektor szpitala przyjmuje
dowolną, wygodną dla siebie wersję. W moim szpitalu procedur amerykańskich nie
stosowano, ale 3 km dalej już tak. Miałyśmy cholernego pecha. N.B. za poród
zapłaciłam jedyne 3000 zł.
7. więcej informacji o zakażeniu i przyjętych na świecie sposobach
postępowania na stronie internetowej Medycyny Praktycznej:
Artykuły - Zapobieganie zakażeniom perinatalnym paciorkowcami grupy B Aktualne (2002) wytyczne Centers for Disease Control and Prevention
czka, śliczna, zdrowa, donoszona (2980g, 54 cm, 40 tydz.) leży na
cmentarzu. Jeśli Twój lekarz Cię nie leczy, szukaj natychmiast innego!!! Ratuj
dziecko!!!
ankzoc-ty przynajmniej masz w razie czego teścia.........a moi rodzice mieszkają na drugim końcu Polski, na teściów nie mam co liczyć.
MOJA mama chciała przyjechać, ale w sumie nie wiem kiedy, bo to może potrwqć jeszcze z m-c, a na tyle nie może przyjechać. I wole żeby przyjechała jak mały sie urodzi, żeby pomóc mi w tych pierwszych dniach.
Pociesza mnie jedynie fakt że do szpitala mam bardzo blisko, jakies 10 min i w ostateczności sama pójde:-)tylko nie wiem czy to w praktyce bedzie możliwea M potem do szpitala dojedzie.............
Aneteczka - też myślałam czy nie pójdę po prostu pieszo bo mam równie blisko ale w skurczach to te 10 minut może się zamienić w godzinęaneteczka- kochana podejrzewam, ze jak dostaniesz skurczy co 5 min, to ciezko bedzie ci isc nawet ten kawaleczek
Tak, więc jak liczę na taxówkę. Nie wiem tylko jak to będzie gdy wody mi odejdą w samochodzie i ogólnie jak tutejsi taksówkarze odniosą się do przewozu kobiety niemal rodzącej..bo innej opcji nie mam jak taxi. 
Anula - Nie martw się. Jest chyba u Ciebie też opcja Taxi...?Widze że sporo z was martwi sie o dojazd do szpitala ,nie dziwie sie - koszmar każdej rodzącej.Ja poprzednio jak byłam w ciąży powiedziałam mojemu lekarzowi że jestem sama w domu bo mąż pracuje cały dzień a ja mieszkam na zadupiu gdzie nawet dróg nie ma i karetka też ma problem więc kazał mi przyjechać do siebie jak miał dyżur no i już zostałam....:-)a on postarał sie żebym urodziła.Tak więc wyszło na to że pojechałam swoim samochodem i sama nim wróciłam już z maluchem.;-)Ale takiego anioła lekarza to tutaj nie mam i tego mi brakuje.Dojdzie do tego że urodze w łazience jak moja kumpela.

A ja nie umiem kitować. Musiałabym mojej pielęgniarce powiedzieć, że mnie coś boli czy coś wymyśleć by zrobili posiew..bo tylko przy dolegliwościach robią tu posiewy i badają ginekologicznie itp.


Maluszek bardzo nisko, rozwarice jest nadal, ale szyjka 'głęboko' i narazie jeszcze nic nie wskazuje, zebym w najbliższych dniach rodziła...
Tak więc czekamy...
czy dopiero 18ego mi to pobierze?
A co jak urodzę do 18ego i to sn
A mam stan zapalny, więc możliwe, ze coś może byc nie tak, w końcu ten stan zapalny może 'osiąść' na Małym

i od razu bede w szpitalu :-( Moj gin mowil ze podaje sie antybiotyk przed porodem ale w sumie wtedy nie wpadlam na to by go zapytac co to znaczy przed porodem
czy 2, 4, 8 godzin czy jak ??? Mam wizyte w piatek to dokladnie go wypytam
ale czytajac te tragiczne historie boje sie bardzo !!!! Całe szczescie ze lekarz sam zrobil mi to badanie bo ja nawet nie wiedziałam ze istnieje takie zagrozenie 