reklama

Mamy majowe 2009

No ja mam dzis wizyte, wiec jest szansa (co prawda 1 na milion) ze lekarz zrobi mi ten wymaz jak trzeba. A jak nie bedzie po mojej mysli, na co sie nastawiam to pojde sama po ten patyczek. Ostatecznie moze dorwe jakiegos lekarza prywatnie. Tylko, ze tu dojdzie zaplata za wizyte i pewnie jeszcze za lab. bo on na swoje konto nie zrobi badania :-(

Zobaczymy co powie po dzisiejszej wizycie.
 
reklama
ankzoc - koniecznie podjedź do szpitala bądź swojego lekarza.. Skurcze nie zawsze są "normalne" (bo ja to większośc swoich przypadłości tłumaczę - "norma - tak ma być"..). Lepiej żeby nic złego one nie zwiastowały - czego oczywiście Ci nie życzę. Ale wiadomo - lepiej się upewnić.. Powodzenia :)))
 
aga km- wiesz to sa takie same skurcze jak mialam w swieta wielkanocne, doslownie czuje sie tak samo. narazie zmykam, ale jak cos to pojedziemy do szpitala, a jak bym musiala zostac to was poinformuje!
 
dobra mykam stąd - bo zaraz kapustę przypalę ;))

slonko - walcz o swoje!!! postaw sprawę jasno - MAJĄ CI ZROBIĆ TEN WYMAZ i już!!!

ankzoc - raz jeszcze - POWODZENIA i ... trzymam kciuki :)))
 
aga_k_m ja juz kiedys pisalam, ze jestem strasznie wyszczekana i nie lubie jak cos jest nie po mojej mysli, ale jak ten lekarz zaczyna robic ze mnie wariata, to ja jezyka w gebie zapominam... Mam nadzieje, ze dzis bedzie z lekka inaczej.
 
jest ordynatorem oddziału położniczego:-( i ona mi właśnie tak kazała zrobić. Że wszystkie pacjentki tak robią

Gdybym nie była w ciąży to przysięgam, spadłabym z krzesła :szok::szok::szok:
Może fakt, ja jestem przewrażliwiona zawodowo na tym punkcie, ale jak powiedziałam mężowi to też przed chwilą złapał się za g łowę.

Oczywiście Malgoss, masz rację, że lepsze coś niż nic.
Tu nie ma żadnej Twojej winy. Wręcz przeciwnie (chcesz coś robić dla dobra siebie i dziecka).
Mnie chodzi o tę absurdalną sytuację.
A co jak dziewczyna jest zakażona, robi sobie wymaz, czeka na wyniki, okazuje się że nic nie wyhodowano, myśli że jest OK, a tak naprawdę hoduje w sobie niebezpiecznego dla życia dziecka Streptococcusa???
Przecież to jakaś paranoja !!!

Słonko, wymaz ma się nijak do cytologii. :no: Po pierwsze cytologię pobiera się z szyjki z ujścia zewnętrznego (na zewnątrz szyjki) a wymaz z kanału szyjki (wewnątrz).
Po drugie, cytologię, jak sama nazwa wskazuje wykonuje się badając bezpośrednio pod mikroskopem charakter komórek po odpowiednim ich histologicznym barwieniu, natomiast materiał z wymazu posiewa się na konkretne podłoża mikrobiologiczne i następnie inkubuje (hoduje) w warunkach sprzyjających wzrostowi danych drobnoustrojów. Dopiero potem z tego co wyrosło wykonuje się preparaty które się bada w rożnym kierunku żeby stwierdzić co to takiego.
Także zapewniam Cię, jeśli lekarz mówi że z cytologii można stwierdzić że dziewczyna nie ma bakterii w kanale rodnym to po prostu kłamie :wściekła/y:
 
moniqsan Tak wlasnie mi powiedzial! QWA! Tak powiedzial!
Pytalam sie go, czy jesli w wyniku cytologi jest napisane, ze brak bakterii w pochwie, to znaczy, ze nie ma ich tam. Powiedzial, ze cytologia obejmuje wymaz z pochwy! Ja pier....! Zabije "F" zlamanego!
 
MALO TEGO! Jak pytalam czy musze miec zrobione badanie na poczatku ciazy i na koniec, to powiedzial, ze nie musze. Wystarczy tylko to badanie z poczatku ciazy! Nie wazne, ze w sumie jest okolo pol roku roznicy....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry