reklama

Mamy majowe 2009

Jola- pewnie nie możesz popuścić.
Ja z kolei wiem , ze mój M nie umiałby nic złego matce powiedzieć, tak go wychowano. Jak bylismy narzyczeństwem zawsze mi się ten szacynek podobał, bo moja mama mówiła "ze jak facet własną matke nie szanuje to do żony tez nie będzie dobrze traktował".
Tylko w pewnym momencie poczułam sie tak jakbym była nr 2 bo to co poiwe jego matka to jest święte i należy jej się posłuch absolutny.
Teraz już jest lepiej, teściowa jest zaakochana we wnuczku i chyba się pogodziła, że taka zła synowa dostała jej się z przydziału.
 
reklama
Jolu-Ja bym nie podarowała M.To on powinien porozmawiać ze swoja"mamuśką" i wyjaśnić jej to i owo.Przyciskaj go a jak nie pomoże to zastosuj kobieca sztuczkę ;-).Jak wczoraj pisałam sama miałam taką sytuacje ale po 8 latach "psioczenia na mnie" mój M przejrzał na oczy i postawił się matce.Od tamtej chwili stoi za mna murem.Życze Ci tego samego.
Spadam spać dziewczynki.
Dobrej i przespanej nocki:-).
 
Cześć moje ukochane majowe mamuśki !!!!! :blink::blink::blink:

Aleeee się za Wami stęskniłam!!! :-(:-(:-(
Wróciłyśmy dziś z Lilianką do domku. Nie przeczytałam jeszcze nic, najpierw daję znać że jestem (na wypadek gdyby któraś się o nas martwiła).
Moja mama wzięła dziś urlop i przyjechała do Wawy z nami (chyba nie mogła się rozstać z Lilią, bo ta się do niej tak przylepiła przez cały pobyt, że mama miała radość, dumę i szczęście razem wzięte wypisane na czole) :-D

Wpadłyśmy do domu, zostawiłyśmy wałówkę i pojechałyśmy metrem do Złotych Tarasów.
Czy Wy wiecie, że ..... mamy w Polsce NEXT'a?????????? :szok::huh::yes: Normalnie idę sobie pasażem, patrzę i oczom nie wierzę :-) Od dziś czekam z niecierpliwością na przeceny. Normalnie chyba dziś w nocy nie zasnę.

Nie będę się rozpisywać, bo muszę szybko Was nadrobić .... Ciekawe kiedy mi się uda :hmm:

Bardzo się cieszę że już wróciłam, wreszcie jestem z Wami :blink:

Aha, jeśli chodzi o Lilię, no to hmmm, ciężko powiedzieć jak jest, bo oczywiście była non stop rozchwytywana przez babcie, ciocie itd ... Obawiam się że w związku z tym może być tylko gorzej :hmm:
A mąż jak miał wrócić w połowie zeszłego tyg, tak do dziś jeszcze nie wiadomo kiedy to nastanie :baffled: Coś tam jeszcze cały czas w samolocie regulują:sad:
Najważniejsze że za 4 dni kończy mu się 2 tygodniowy dyżur i po nim ma 2 tygodnie wolnego (pracuje w systemie 2 na 2). Może uda mi się odpocząć :unsure:
 
oooo, m&m's witaj kochana! :-):-):-):-):-) Jak dobrze Cię widzieć! Opowiadaj po kolei co robiliście :-)

moniko ale się cieszę, że poprawiłam Ci humorek z rana! :-)

tsarina przykro mi, trzymaj się....

jolu wciśnij M te słuchawki w łapę, wyjdź i powiedz, że jak wrócisz to ma być po rozmowie!!

Dziewczyny, byłam właśnie na aerobiku, jestem uchachana po pachy! Jedna babka robiła dokładnie wszystko na odwrót! :-) Pod koniec nie mogłam i normalnie śmiałam się pod nosem. wiecie, nie z niej - z sytuacji - to tak fajnie w lustrze wygląda :-)

A ja siedzę na BB, M prasuje :-)

Dziewczynom, które wracają do pracy - przyzwyczaicie się, w sumie to nie macie innego wyjścia...

Co dziś pijemy? :-)
 
Ja się wybieram do łóżeczka i co widzę... że Mamstud się pojawia i Moniqsan wróciła cała i zdrowa:-).Witamy ponownie.Tego Next'a to Ci bardzo zazdroszczę.Ja gdybym wpadła do sklepu to bym nawet na przeceny nie czekała:sorry:.Uwielbiam ich ciuszki:-).
Może na wiosnę wyciągnę mojego M na wycieczkę do stolicy(i przy okazji na zakupy-ale to oczywiście będzie niespodzianka;-)).
Co do Lilianki to mam nadzieje ,że będzie ok i nie da ci za bardzo popalić.
 
Aha, i zapomniałam :ninja2:
Nie wiem czy tradycja nadal jest podtrzymywana, ale chciałam zakomunikować że właśnie sączę kieliszeczek pierwszorzędnego czerwonego wytrawnego winka (skończyło się ciepełko, skończyła się ochota na piwko). Gdyby któraś chciała, to polecam odkryte przez nas parę miesięcy temu genialne chilijskie Vina Maipo. Z czystym sumieniem mogę polecić jako strzał w dziesiątkę :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry