reklama

Mamy majowe 2009

Dzień Dobry.
:-)BOHACIEFKO-DLA MAŁGOSI WSZYSTKIEGO NAJ,NAJ.SAMYCH POGODNYCH DNI,SZEROKICH UŚMIECHÓW I RADOŚCI ŻYCZY FILIP Z MAMĄ:-).
Monia-Piekna ta kurtka:-).Cena nie najgorsza ale będę musiała się do papy uśmiechnąć:sorry:.Bo liczył tak na 350.A moje zaskórniki już się rozeszły:zawstydzona/y:.
Miłego dnia amusie.
Spadam na zakupy
 
reklama
Witam drogie Panie :tak:
Dziś pobudka 9:20, no przynajmniej nie wstydzę się sama przed sobą :sorry:

Jem już serek wiejski i popijam kawkę :tak:

Mmatysia, wiesz, jeśli masz taką możliwość - uśmiechnąć się do papy, to podpowiadam - zrób to :tak: jeździsz sporo na nartach więc na pewno zdajesz sobie sprawę z tego jakie znaczenie ma dobry sprzęt. Taka kurtka Trespass to nie to co Spyder za 1500-2000 pln, ale na pewno już wyższy poziom. Ja bym się uśmiechała :tak:
 
moniq my wstaliśmy pierwszy raz ok.9, a potem 20min temu, mąż zaspał do pracy, bo Iza wstała o 2 i na tym się skończyło, o 5 znów śpi i tak w kółko... w czasie choroby spała z nami w łóżku, bo jak miała temp to się rozkopywała, a potem szybko marzła, a teraz po zaledwie tygodniu, za nic nie będzie spała w łóżeczku... no koszmar... nie pamietam, kiedy ostatnio przytuliłam się do męża w nocy...
 
moniq my wstaliśmy pierwszy raz ok.9, a potem 20min temu, mąż zaspał do pracy, bo Iza wstała o 2 i na tym się skończyło, o 5 znów śpi i tak w kółko... w czasie choroby spała z nami w łóżku, bo jak miała temp to się rozkopywała, a potem szybko marzła, a teraz po zaledwie tygodniu, za nic nie będzie spała w łóżeczku... no koszmar... nie pamietam, kiedy ostatnio przytuliłam się do męża w nocy...

Oduczycie ją. Tylko potrzeba trochę cierpliwości. Dzieci są sprytne, mądrejsze niż nam się wydaje i bardzo szybko przyzwyczajają się do dobrego. Ale konsekwencją i uporem oduczyć od czegoś nie jest trudno. Wiem, bo miałam dziecko wrzeszczące na całe gardło nieprzerwanie i bez końca. Nie dałam się i teraz Lilianka zasypia zawsze sama a odkładana jest nieśpiąca i czasami chętna do zabawy. Poleży sama i zaśnie :tak:
To nie jest łatwe, a rodzice najczęściej się poddają, bo łamie im się serce gdy słyszą płacz swojego dziecka. Ja bałam się przyzwyczajenia do bujania/noszenia i nauczyłam tak, z czego jestem dumna:sorry:
 
Wracając do tematu kubka niekapka. Okazało się, że producent tego jasno na opakowaniu nie zaznacza, a Nuk First Choice ma dwa a nawet trzy rodzaje ustników do tych kubków :tak: Ja akurat trafiłam na kubek z ustnikiem "kapkiem" wykonanym z tpa, ale są też z ustnikami silikonowymi "niekapkami". Znalazłam na allegro takie ustniki do dokupienia i zamierzam to zrobić USTNIK SILIKONOWY DO PICIA NIEKAPEK NUK (839774087) - Aukcje internetowe Allegro Będzie miękki ustnik, ale niekapiący. Z Lilianką i "kapikiem" się nie da. Dziś cała narzuta jest w kaszce mleczno ryżowej, bo ona postanowiła poużywać sobie kubeczka jako grzechotki. Oczywiście wyczaiła już że jak pociągnie za ustnik jak za smoczek to coś z niego leci i cwana tylko go sobie z boku dziąsłami gryzie a to co wyleci zlatuje jej stróżką na szyjkę :crazy: Mała spryciula. W ogóle zastanawiam się czy miękkość ustnika ma znaczenie. Wydaje mi się że Lilianka gdyby chciała ciągnęłaby z każdego (nawet plastikowego) ustnika. Z TT też ciągnęła. Na początku.
Przy okazji znalazłam coś takiego KUBEK LOVI 360 NIEKAPEK + 9MSC 210ml PROMOCJA!!!! (839460429) - Aukcje internetowe Allegro super rzecz do nauki samodzielnego picia. Pierwszy raz to widzę :sorry:
 
reklama
Oduczycie ją. Tylko potrzeba trochę cierpliwości. Dzieci są sprytne, mądrejsze niż nam się wydaje i bardzo szybko przyzwyczajają się do dobrego. Ale konsekwencją i uporem oduczyć od czegoś nie jest trudno. Wiem, bo miałam dziecko wrzeszczące na całe gardło nieprzerwanie i bez końca. Nie dałam się i teraz Lilianka zasypia zawsze sama a odkładana jest nieśpiąca i czasami chętna do zabawy. Poleży sama i zaśnie :tak:
To nie jest łatwe, a rodzice najczęściej się poddają, bo łamie im się serce gdy słyszą płacz swojego dziecka. Ja bałam się przyzwyczajenia do bujania/noszenia i nauczyłam tak, z czego jestem dumna:sorry:


No to najpierw odniose sie do Twojego postu Moni.......
Ja sie z Toba zgodze, ze niby mozna oduczyc i nauczyc dziecko zasypiac same ale potrzebna jest wytrwalosc, ale mi sie wydaje ze to zalezy tez od dzieci....No i jesli Tobie sie to udalo to naprawde zazdroszcze....znam jednak mamy ktore probowaly przetrzymywac dziecko i z bardzo marnym skutkiem...:shocked2:

A co mi bys mogla doradzic.....powiem tylko ze dziewczyny spia w jednym pokoju.....we wtorek przekladamy je do osobnych lozeczek....no i tu jest problem bo jak je uspic zeby sie nie pobudzily nawzajem a juz nawet nie pytam jak przetrzymac....
Od poniedzialku dziewczyny wogole tak jak by nie spaly faza glebokiego snu....normalnie chodzimy z mezem na paluszkach, a one i tak co chwila sie budza z placzem....dzisjejszej nocy alicja z now spala z nami w lozku....:-(
Ale za to ja usnela o to spala do 8.30....Amelie w koncu po wielkich bolach udalo sie zostawic w lozeczku.....
ale normalnie to ani ja ani maz nie poznajemy wlasnych dzieci...zawsze usypialy byly odkladane i spaly do rana...a tu taka nagla zmiana....

Moniq...jesli masz dla mnie jakas rade to prosze....a noz moze sie uda....:tak:




No i teraz wypadalo by sie przywiac.....Dzien Dobry......
Wczoraj wieczorkiem nie zagladalam bo u mnie nadaj problem z tymi moimi diablatkami.....choc wczoraj nawet na chwilke zostaly same i sie bawily...
A tak to probuje jakos to wszystko ogarnac i sie nie zalamac przy tym......:shocked2:
No i swieta za pasem.....10dni.....:tak:

O obudzily sie wiec pora na drugie sniadanko....zmykam ....:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry