reklama

Mamy majowe 2009

wiesz, tu nie chodzi o efekt końcowy, tylko o to co się dzieje w trakcie tworzenia efektu :sorry: Ja zwykle tracę nad wszystkim panowanie. Np nigdy nie radzę sobie ze zrobieniem rownego prostokąta, nie wiem co robić z resztą ciasta, zwykle coś mi się rozerwie. Ehhh
Jak się nie będę chwalić, to znaczy że porażka na całej linii :zawstydzona/y:
No i samo pieczenie ... Jak coś gotujesz, to możesz sprawidzić czy gotowe. Z pieczeniem już nie da rady :sorry:

oczywiście, że możesz sprawdzić, bierzesz patyczek do szaszłyków np i wbijasz, jak nie wchodzi "jak w masło", tylko nieco opornie, albo jak się ciasto ciągnie za patyczkiem, to wiesz, że ciasto jeszcze surowe...

a z tym ciastem kłopotu nie ma.. wałkujesz, żeby ciasto miało ok. pół cm grubości, wałkujesz w różne kierunki i tyle, nic nie wykrwasz...

boszzz, kura domowa pełną gębom ze mnie...
 
reklama
Wiecie co, chciałam pochwalić firmę BigBoysToys :tak:
Przyszły zamówione rzeczy, i między innymi PERŁA SZCZĘŚCIA - Niezwykłe prezenty i gadżety dla każdego - BigBoysToys.pl. Już pisałam że okazało się że z niespodzianki będą nici, bo perełka wyleciała z muszelki i pływała obok w puszce :baffled: Napisałam do nich, kazali odesłać tę felerną, a sami od razu zapakowali i przysłali priorytetem nową :tak: Miałam po 2 dniach :tak:
Jestem zadowolona :tak:
 
oczywiście, że możesz sprawdzić, bierzesz patyczek do szaszłyków np i wbijasz, jak nie wchodzi "jak w masło", tylko nieco opornie, albo jak się ciasto ciągnie za patyczkiem, to wiesz, że ciasto jeszcze surowe...

a z tym ciastem kłopotu nie ma.. wałkujesz, żeby ciasto miało ok. pół cm grubości, wałkujesz w różne kierunki i tyle, nic nie wykrwasz...

boszzz, kura domowa pełną gębom ze mnie...

Nic nie wykrawam?!!! :szok::szok::szok:
Na 1000 000 procent byłabym wykrajała :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Sposób z patyczkiem znam, ale jakoś średnio temu ufam. Zawsze wydaje mi się że gdzieś nie dopiekę :zawstydzona/y:
 
Monia tak się sprawdza każde ciasto i to chyba jedyny skuteczny sposób,no bo jest jeszcze termometr do pieczenia ale to już profesjonalnie i trzeba mieć wykresy temperatur:baffled:

Mmatysia, ja to niby wiem, i zawsze tak sprawdzam (no, nie każde, bo sernika nie sprawdzisz) ale i tak mam stresa :sorry:
Ja po prostu tak bardzo jak kocham gotować, tak samo nienawidzę piec :zawstydzona/y: Ale mój M jest ze mnie zawsze tak bardzo dumny jak coś upiekę, że od czasu do czasu się poświęcam ... Chociaż ... ciasto marchewkowe robię dość często. I zawsze wychodzi, i patyczka już nie potrzebuję :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry