ankzoc
Maj '09 Kwiecień '13
Hej wreszcie udało mi się nadrobić zaległości filmowe i nie zasnęłam 

Oglodaliśmy knowing i 2012- filmy o końcu świata - takie bajeczki ;-)
A co do przelotów samolotami, opowiem wam zabawną sytuację lecielismy do Turcji i babeczka w bagazu podręcznym zabrała swoje wszytskie kosmetyki, szampony, kremy, perfumy, pasta do zębów itd, przechodząc przezx bramkę kazali jej to wszytsko wyrzucić do kosza!!! W sumie na początku sie wachała ale stwierdziła, że wywali i miała szczęscie, że samolot miał dosyć spore opóźnienie bo mogła się cofnąć i pochować wszytsko!!! Szkoda mi jej było to to była godzina 2 w nocy a ona musiała latac i kombinować!!!
barmanka79- mam nadzieję. że sie poprawi na wiosnę ohhhh bo ta zima mnie wykończy ;-)
jola466- kochana moja majka daje mi czadu, a ty masz tak podwójnie- współczuje, wyobrażam sobie twoje mega zmęczenie , co do seansu już odpiliśmy sobie w niedzielne popołudnie więc nie było możliwości żebym zasnęła
tikanis- super, że miałaś taki udany dzień, mi też się marzy takie wyrwanie z domku, może w najbliższym czasie jakoś wygospodaruję czas :-)


Oglodaliśmy knowing i 2012- filmy o końcu świata - takie bajeczki ;-)
A co do przelotów samolotami, opowiem wam zabawną sytuację lecielismy do Turcji i babeczka w bagazu podręcznym zabrała swoje wszytskie kosmetyki, szampony, kremy, perfumy, pasta do zębów itd, przechodząc przezx bramkę kazali jej to wszytsko wyrzucić do kosza!!! W sumie na początku sie wachała ale stwierdziła, że wywali i miała szczęscie, że samolot miał dosyć spore opóźnienie bo mogła się cofnąć i pochować wszytsko!!! Szkoda mi jej było to to była godzina 2 w nocy a ona musiała latac i kombinować!!!
barmanka79- mam nadzieję. że sie poprawi na wiosnę ohhhh bo ta zima mnie wykończy ;-)
jola466- kochana moja majka daje mi czadu, a ty masz tak podwójnie- współczuje, wyobrażam sobie twoje mega zmęczenie , co do seansu już odpiliśmy sobie w niedzielne popołudnie więc nie było możliwości żebym zasnęła

tikanis- super, że miałaś taki udany dzień, mi też się marzy takie wyrwanie z domku, może w najbliższym czasie jakoś wygospodaruję czas :-)

.A o 6 zaczą się wiercić i dałam butle co by nie wstał za szybko zjadł i spał do 7-30 do 19
i już tak od minium miesiąca i leniuchowi nie chce się nic więcej ruszyć...czołga się do tyłu jeśli próbuje wstać i ruszyć do przodu;-) już teraz rzadziej ale zwykle jak było już pac na brzuch to od razu ryk i histeria 
czyli wychodzi na to że jedno karmienie jest wyeliminowane
było mi przykro...czułam się okropnie...po głowie chodziły myśli, że źle robię itd.. wiem, że to głupie może się wydać....
no ale dzielnie i delikatnie próbujemy, próbujemy i załapuje....

to brzmi jak jakaś maskara z czasów PRL-u 