ladygab
SZCZESLIWA MAMA
hej dziewuszki
Ladygab - również Cię podziwiam....Piszesz, ze Twój M jest niezwykłym człwoiekiem....że się bardzo zmienił....mam wielką nadzieję, że wciąż będzie się zmieniał na lepsze... Dobrze jednak, byś szczerze z nim pogadała jak jest trzeźwy. :-( Byś mu uświadomiła jak się zachowuje i że przez to Ty nie czujesz się bezpiecznie. Nie jest istotne jak często się to zdarza...(bo piszesz, że rzadko), ale pomyśl....jak już będzie Maleństwo na świecie jak bardzo ono będzie przeżywać takie sytuacje...i jak bardzo odbije się to na jego małej psychice...te traumy zostają na całeżycie...i wiem o czym mówię. Takie małe dziecko, które nie wiele rozumie...a nawet jak już rozumie i mówi, to zawsze myśli, że to ono jest winne. :-(
To trudny temat...ale z alkoholem nie ma żartów...trzeba znać umiar jeśli się wybiera alkohol....to ma ogromne potem skutki. Jeśli ktoś nie potarfi panować nad tym ile wypić....to najepiej to bardzo dokładnie przemysleć.
Wiem ze alkohol potrafi duzo znieszczyc zwlaszcza jak sie nie umie pic i wie sie ze zachowanie odbiega conajmniej od normalnego...ja sie wychowalam w rodziinie, gdzie alkoholu wogole nie bylo, natomiast M wrecz przeciwnie, bez przerwy widzial pijanych rodicow i braci, i dla niego to normalne jest, wkladam mu do glowy caly czas ze tak byc nie moze, ale sadze ze najlepsza terapia bedzie jak sie zabiore z domu przy nastepnej akcji, nie wiem kiedy to bedzie, jelsi nawet za kilka m-cy badz jak juz bedzie dzidzia, zawsze moge wsiasc w samochod i pomieszkac pare dni u kolezanki zmienic nr telefonu, niech sie troche pomartwi, dobrze mu to robi:-)
znowu zbieram sie do pracy, okrutny mam ten tydzien od 12 do 22 i w sb tez mam byc, pocieszam sie ze juz jest blizej konca tygodnia niz dalej
buziaki
Ladygab - również Cię podziwiam....Piszesz, ze Twój M jest niezwykłym człwoiekiem....że się bardzo zmienił....mam wielką nadzieję, że wciąż będzie się zmieniał na lepsze... Dobrze jednak, byś szczerze z nim pogadała jak jest trzeźwy. :-( Byś mu uświadomiła jak się zachowuje i że przez to Ty nie czujesz się bezpiecznie. Nie jest istotne jak często się to zdarza...(bo piszesz, że rzadko), ale pomyśl....jak już będzie Maleństwo na świecie jak bardzo ono będzie przeżywać takie sytuacje...i jak bardzo odbije się to na jego małej psychice...te traumy zostają na całeżycie...i wiem o czym mówię. Takie małe dziecko, które nie wiele rozumie...a nawet jak już rozumie i mówi, to zawsze myśli, że to ono jest winne. :-(
To trudny temat...ale z alkoholem nie ma żartów...trzeba znać umiar jeśli się wybiera alkohol....to ma ogromne potem skutki. Jeśli ktoś nie potarfi panować nad tym ile wypić....to najepiej to bardzo dokładnie przemysleć.
Wiem ze alkohol potrafi duzo znieszczyc zwlaszcza jak sie nie umie pic i wie sie ze zachowanie odbiega conajmniej od normalnego...ja sie wychowalam w rodziinie, gdzie alkoholu wogole nie bylo, natomiast M wrecz przeciwnie, bez przerwy widzial pijanych rodicow i braci, i dla niego to normalne jest, wkladam mu do glowy caly czas ze tak byc nie moze, ale sadze ze najlepsza terapia bedzie jak sie zabiore z domu przy nastepnej akcji, nie wiem kiedy to bedzie, jelsi nawet za kilka m-cy badz jak juz bedzie dzidzia, zawsze moge wsiasc w samochod i pomieszkac pare dni u kolezanki zmienic nr telefonu, niech sie troche pomartwi, dobrze mu to robi:-)
znowu zbieram sie do pracy, okrutny mam ten tydzien od 12 do 22 i w sb tez mam byc, pocieszam sie ze juz jest blizej konca tygodnia niz dalej
buziaki



Gdzies czytałam, że nie powinno się jeść bo są surowe....). Dziś będę piekła kolejną porcję pierniczków bo te które upiekłam tydzień temu już rozdane i zjedzone 

