reklama

Mamy majowe 2009

Justyna_0- też ogłądałam dzień dobry tvn i słuchałam o tej płytce, jest nie droga 24,40, fakt że ma tylko 5 utworów ale ponoć rewelacja, zastanawiam się nad jej kupnem, podaję linka do stronki o tej płytce jesli ktos chce poczytac wiecej

Spokojny Sen, Kołysanki prenatalne, bezsenność, sen, bicie serca, zdrowie, muzyka relaksacyjna, dla dzieci, noworodków, niemowląt, na dobranoc, serce, na sen, kołysanki, kołysanka, dla osób dorosłych, sny, miłość, serca, serca dwa, na sen
 
reklama
Hej ja mialam tylko raz pobieraną krew w 11 tygodniu ciaży i dwa razy mocz .Może pobiorą mi teraz jak bede w 22 tygodniu ,mieszkam w UK, a oni nie robią więcej badań jak 3 podczas ciąży,jeżeli wszystko jest ok.Myślę że jest ok bo jak czytam że większosć dziewczyn ma robione badania co miesiąc ?
 
A wracając do tematu teściowych to ja też w tej kwestii muszę się wyżalić. Moja teściowa przez cały ten czas, ani razu nie zapytała mnie jak się czuję i jak maleństwo. Niedawno została pierwszy raz babcią, bo siostra mojego S urodziła pierwsze dziecko i teściowo absolutnie zwariowała na punkcie małej, a nasz dzidziuś w ogóle ją nie interesuje. W drugi dzień świąt są chrzciny siostrzenicy mojego S, więc jak byliśmy u nich w odwiedzinach ostatni raz na początku grudnia to przy pożegnaniu teściowa powiedziała "to do zobaczenia na chrzcinach". Więc nawet nie chciała nas na wigilii, ani w pierwsze święto widzieć. Dopiero jak mój S zapytał czy już do tego czasu nie będziemy się widzieć, to szybciutko zaczęła mówić, że jak chcemy to możemy do nich na Wigilie przyjść, ale w takim razie mi się już tam na pewno nie chciało iść. Tym bardziej, że znowu będę się tam czuła jak "piąte koło u wozu". Nawt jedno pytanie o moje samopuczucie nie padnie, a co dopiero, żeby zapytała jak dziecko. Zresztą na temat mojej teściowej mogłaby tu całą powieść napisać. Dobrze, że teść jest inny, ale to też pantoflarz...
 
Witajcie Dziewczyny! Ale dziś paskudna pogoda, leje jak nie wiem a ja miałam dziś piec piernik na świeta a skończyła mi się mąka :-( Niestety mieszkam na takim osiedku że do sklepu mam kawał, aż mnie ciarki przechodzą jak pomyśle o wyjściu z domu, brrr :baffled:

Mam jeszcze pytanko do dziewczyn, które są na zwolnieniu... czy Wy wychodzicie z domu gdy jesteście na zwolnieniu? Tzn czy umawiacie się z kimś na mieście, chodzicie do sklepu?? Ja jutro chciałam się umówić z przyjaciółką na mieście bo strasznie mi się zachcialo pierogów i miałyśmy iść do takiej knajpy gdzie dają pyszne pierogi ale zaczęłam się zastanawiać czy powinnam w ogóle wychodzić... Co jesli spotkam kogoś z pracy?? Może to dziwne wątpliwości ale pierwszy raz jestem tak długo na zwolnieniu.... w dodatku od kilku dni bóle brzucha przeszły mi zupełnie wiec w zasadzie czuje się dobrze...

Lilian, bardzo się cieszę, że już jesteś w domu! Naciesz się teraz swoimi pociechami koniecznie!! Pewnie one też tęskiniły za Tobą bardzo! No i dbaj o siebie!

Marzena, nie przejmuj sie teściową! Moja też ani razu się nie zapytała jak się czuję... Zawsze jest miło gdy ktoś się interesuje naszym stanem albo okazuje nam swoją symaptię ale ja już stwierdziłam, ze nie bede robić nic na siłę żeby się jej przypodobać....
 
Ostatnia edycja:
mela- ja nie robię, pytałam przy ostatniej wizycie położnej o to ile razy powinnam wykonywac badania i ona mowila ze jesli wszystko jest ok to powinno się 3 razy w ciazy. Ja miałam robione w pazdzierniku i teraz dostałam skierowanie ale dopiero na styczen.

ewela-83- czytaj wyżej , mela też się martwiła o to, ale ja mam tak samo!
Marzena80- to faktycznie tesciowa popisała się na całej linii, jak tak czytam o waszych tesciach, to naprawdę cieszę się, ze moi są tacy cudowni :) Ale nie długo będziecie mieć swoje maleństwo i będziecie się nim cieszyć wspólnie, więc nie ma co się przejmować. A może jej się zmieni jak zobaczy waszego maluszka, a jak nie to jej problem! Bo wy będziecie się cieszyć maluszkiem i swoim życiem najmocniej w świecie :)
 
katarzynak83- kochana ja jestem na zwolnieniu od 15 pazdziernika i wychodze z domu, chociaz na poczatku bylo to ciezkie bo mialam wymioty, wiec nie mialam ochoty, ale teraz... kiedy juz to sie normuje wychodzę normalnie, przecież na zwolnieniu nie masz napisane, że musisz lerzec ;-). Także smiało wychodz z domu. Ja spacerkiem chodzę do rodziców, chodzę po miescie z mezem idę na zakupy. Przecież nie mozemy się zamknąc w domu. W koncu jestesmy w ciąży a nie trędowate:P. Dla pocieszenia powiem, ze ostatnio bylam w supermarkecie i spotkalam mojego kierownika hahaha :rofl2:
 
No dziewczyna tak to juz jest, jedne maja super tesciowe inne maja gorsze.Zazdroszcze tym co maja kochane tesciowe.Ja moja juz sie kompletnie nie przejmuje, widuje sie z nimi ale nie zalezy mi juz na tym zeby mnie cieplej traktowala.I tyle...mnie juz poprostu nie zalezy...
 
Ja jestem na zwolnieniu od 10 listopada jest tam zaznaczone chory może chodzić więc kasiu możesz spokojnie wszędzie chodzić .Paskudna dziś pogoda dobrze że mamy komputer,pozdrawiam wszystkie mamusie,powodzenia na jutrzejszych badaniach.





 
reklama
Imagination kiedys pisalas (tak przynajmniej pamietam) ze mama twojego T ucieszyla sie ze jestes w ciazy:dry:Niestety kochana jak widzisz tesciow sie nie wybiera najwazniejsze zebys ty ze swoim sie kochala:-Da z czasem jakos pewnie sytuacja jego rodzicow w stosunku do Ciebie sie poprawi:blink:
No właśnie się nie cieszy. Pisałam o tym niejednokrotnie na Staraczkach jeszcze... Nie ma co roztrząsać tematu... Ona chyba najwyraźniej się nie czuje babcią... i jej się nie dziwię. Moje Maleństwo będzie jej 4 wnuczkiem... Dzieciaków Szwagra wogóle nie zna, bo się rozwiódł, a dzieciaki mieszkają na pomorzu, On w Jeleniej Górze, więc nie ma mozliwości. A Martynkę (jest dzieckiem nieślubnym Szwagra) poznała jedynie na chrzcinach i zero jakiegoś babcinego instynktu... Więc się nie dziwię, ze do mnie nie zywi jakiegoś zainteresowania...
A.eve - dzisiaj moja przyjaciolka ogladala program w tv o dzwiekach ktore uspakajaja dzieci, jak i rowniez kobiety ciezarne.Sa to dzwieki prenatalne.W linku jest dokladny opis plyty.Sama zastanawiam sie nad ta plytka Przesylam ci linka :
KOŁYSANKI PRENATALNE / SPOKOJNY SEN (503276662) - Aukcje internetowe Allegro
Też oglądałam ten program i byłam zaskoczona... Chętnie bym kupiła ją i chyba to zrobie jak Maleństwo będzie miało przyjść na swiat... Skoro działa, to trzeba to wykorzystać :-):tak:
Dziewczyny, czy Wy przed każdą planową wizytą robicie badania (morfologia mocz)? Co jaki czas chodzicie do lekarza?
Ja robię, bynajmniej lekarz mi wypisuje skierowanie co wizytę i z wynikami mam przychodzic na wizyty (co miesiąc). On huha i dmucha na mnie, z uwagi na to, ze to ciąża po tabletkach, jak i na fakt konfliktu serologicznego. A i ja wiem mając wyniki czy wsio ok:tak:
Mam jeszcze pytanko do dziewczyn, które są na zwolnieniu... czy Wy wychodzicie z domu gdy jesteście na zwolnieniu? Tzn czy umawiacie się z kimś na mieście, chodzicie do sklepu?? Ja jutro chciałam się umówić z przyjaciółką na mieście bo strasznie mi się zachcialo pierogów i miałyśmy iść do takiej knajpy gdzie dają pyszne pierogi ale zaczęłam się zastanawiać czy powinnam w ogóle wychodzić... Co jesli spotkam kogoś z pracy?? Może to dziwne wątpliwości ale pierwszy raz jestem tak długo na zwolnieniu.... w dodatku od kilku dni bóle brzucha przeszły mi zupełnie wiec w zasadzie czuje się dobrze...
Jeśli tylko masz napisane, ze mozesz chodzić, to nie widzę problemu byś gdzieś wyszła:-) Ja mam chodzenie wpisane, więc gdy mam okazję wychodzę:tak: A skoro dobrze się czujesz, to kożystaj z zycia:tak: A ludźmi z pracy się nie przejmuj... wolno Ci!!!!:-)

Liliann cieszę się, ze juz jesteś w domku i Maluszki zdrowo rosną:tak: 3majCIE się:-)

A ja dziewczynki mam jakąś chandrę od rana... Głównie jest spowodowana moim T... Pytałam, czy cieszy się, ze idzie ze mną na usg... no i usłyszałam: "Mi to obojętne... Nie wiem tylko co naściemniać mamie, ze wróciłem w niedzielę i w poniedziałek mam wolne... Przecież mogliśmy wrócić w piątek na weekend, a nie dopiero w niedzielę wieczorem..."
Zabolało troszkę...:-( Myślałam, ze się cieszy... a tu nic a nic...:-( Nie zmuszę Go przecież do instynktu ojcowskiego, kiedy jeszcze Maleństwa nie ma na swiecie...:-(:-(:-( On ma teraz w głowie tylko nowego laptopa, który dziś ma przyjść. Mojego obecnego sprzedaje bratu, ja wezmę jego (9 calowego)... I cały swiat to praca i praca... Eh...:-(I jeszcze opóźniło się wspólne zamieszkanie w NASZYM mieszkanku w TM... Dopiero w kwietniu to nastąpi, bo będąc na garnuszku rodziców więcej odłożymy... Ale widywać się nie będziemy... :-(:wściekła/y::-(:wściekła/y::-(:-(:-(:-(:-(
Poza tym jakieś zmartwienia mnie naszły dotyczące Szkraba... Nie czuję jeszcze ruchów, do usg daleko, a mnie nachodzą dziwne myśli, które nawet spać mi nie daja...:-( Martwie się czy Dzidzia jest prawidłowo ukształtowana i zdrowa, czy nie ma jakis wad rozwojowych i genetycznych, czy szamponetka Mu/Jej nie zaszkodzi, to samo podróż pociagiem... I wiele wiele innych myśli...:-( Tak bardzo chciałabym zakupić już coś dla Maluszka, a tu trzeba się liczyć z każdym groszem... Nawet na pierdoły na Swięta dla najbliższych nie mam:-(
Przepraszam, ze znów się Wam zalę, ale jakoś mi ciężko...:-(:-(:-(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry