reklama

Mamy majowe 2009

A wracając do tematu teściowych to ja też w tej kwestii muszę się wyżalić. Moja teściowa przez cały ten czas, ani razu nie zapytała mnie jak się czuję i jak maleństwo. Niedawno została pierwszy raz babcią, bo siostra mojego S urodziła pierwsze dziecko i teściowo absolutnie zwariowała na punkcie małej, a nasz dzidziuś w ogóle ją nie interesuje. ....

Słuchajcie normalnie jak tak mozna segregować dzieci.!!! :szok:Ja rozumię , że jak sie ma córkę to sie jakoś innaczej przeżywa tą jej ciąże- ale jednocześnie jak ma sie syna i on z żoną rownież spodziewa sie dziecka to tak samo powinna do tego podchodzić dopytywać sie o zdrówko i samopoczucie synowej bo jak ona zdrowiutka to i jej wnuczek/a -to jest straszne !!!!!!!!!!
Marzenko trzymaj sie !!!! A teściowa jeszcze zobaczysz zacznie zabiegać o względy, jak sie maluszek pojawi na świecie - wkońcu to bedzie dziecko jej dziecka !!!!!:-):-):-):-):-):-):-)
 
reklama
imagination- widze, ze naprawdę dziś masz podły humor, wiesz co do tych twoich obaw to kazda mama je ma i nie unikniemy tego, wiesz ja to tylko jak usłysze o jakiejs chorobie, albo niedorozwojach to zaraz wchodze w neta i czytam o tym. Nie długo będę specjalistą w tych sparwach hahaha, więc kochana nie jestes sama ze swoimi zamrtwieniami. A co do twojego chłopaka, cóż moj też był zadowolony, że idzie na usg, ale starsznie się nakrecil że dowie się co to za płeć, ale maluszek nie chiał pokazać i wyszedl zawiedziony. Także tak to juz jest z tymi facetami. Nigdy nie wiadomo co im strzeli do glowy :)
 
imagination- widze, ze naprawdę dziś masz podły humor, wiesz co do tych twoich obaw to kazda mama je ma i nie unikniemy tego, wiesz ja to tylko jak usłysze o jakiejs chorobie, albo niedorozwojach to zaraz wchodze w neta i czytam o tym. Nie długo będę specjalistą w tych sparwach hahaha, więc kochana nie jestes sama ze swoimi zamrtwieniami. A co do twojego chłopaka, cóż moj też był zadowolony, że idzie na usg, ale starsznie się nakrecil że dowie się co to za płeć, ale maluszek nie chiał pokazać i wyszedl zawiedziony. Także tak to juz jest z tymi facetami. Nigdy nie wiadomo co im strzeli do glowy :)
Ale mój się NIE cieszy... bynajmniej tak to odebrałam... :-( Chyba nic i dziś humoru nie poprawi...:-(
 
Misza - super wiadomosc ze sie malenstwo rusza:-D Ja tez juz czuje ruchy mojego maluszka, i pierwszy raz kopnelo mnie w pracy...az mi czas stanal w miejsciu...:-D
i pozniej sie nie odzywal nie bylam pewna czy to co czulam to rychy...ale teraz juz jestem pewna.Wczoraj byl tez bardzo zywy i jak ogladalam telewizje to wiercil /a sie bardzo:-D:-D:-D

Immagination- nie zamartwiaj sie tak kochana, pamietaj ze masz w sobie maluszka.Co do ruchow, badz cierpliwa i napewno poczujesz, patrze ze jestes w 17 tyg- wiec masz jeszcze czas zeby poczuc, moze jutro cie stuknie:-D:-D.
Ksiazkowo napisane jest ze ruchy powinno odczuwac sie od 18-20 tyg.
Wiec kochana Cieprliwosci........I zycze ci zeby te czarne chmurki poszly sobie i zeby ci sloneczko zaswiecilo.Buziak
 
Wiesz imagination z tymi mężczyznami juz chyba tak jest ... nie mówie, że każdy jest taki sam, ale chyba często jest tak, że on jeszcze "tego" nie czuje - a przynajmniej nie tak bardzo jak Ty. Ty nosisz dzidzie pod swoim sercem, czujesz ją (albo dopiero poczujesz:), nonstop o niej myślisz ... a oni, oprócz tego mają tysiące innych spraw. Oni podchodzą do tego chyba bardziej "na luzie". Ty się zamartwiasz, a on zawsze wie, że "wszystko przecież jest w porządku". I Twój narzeczony poczuje instynkt, napewno. Może potrzebuje tylko trochę więcej czasu. Nie martw się.
A co do zdrowia dziecka, też bardzo sie martwię. O wszystko możliwe. Jak chyba każda z nas tutaj.
Trzymaj się imaginaton :)
 
Misza, zazdrosze że już czujesz Maleństwo.... u mnie nic i czasem też mnie nachodzą głupie myśli :baffled::confused2:Mój mąż mówi, że Maleństwo szykue pewni kopniaka w prezencie Świątecznym... no ale ja się nie nastwaiam bo lekarz mówił że mogę czuć dopiero w 20-22 tyg.. Poza tym Kasica mówiła, że łożysko z przodu może tłumić te ruchy a ja mam łożysko z przodu :eek:
Kiedy zaczynacie szkołe rodzenia?? Ja się zapisałam ale wpisali mnie dopiero na 14 marca bo powiedzieli że wcześniej terminy są zarezerwowane dla tych co rodzą w kwietniu...

Imagination, przykro mi czytać o Twoich problemach z Twoim chłoapkiem.:-(Wydawało mi się, że pisałaś kiedyś że planowaliście dziecko... więc dziwi mnie to, że Twój facet nie wiedział z czym to się wiąże... I nie mówię tu o mieszkaniu czy pieniadzach ale przede wszytkim tym, że oboje rodzice są odpowiedzialni za dziecko i że musza się wspierać nawzajem.... Mysle, że musicie poszukać wyjścia z tej sytuacji bo teraz Ty tylko niepotrzebnie się smucisz i denerwujesz. Trzymam kciuki za Ciebie! Głowa do góry, na pewno wszytsko się dobrze ułoży:tak:

Może to głupie ale ja dziękuję codziennie za takiego męża jakiego mam. Od początku ciąży jezdził ze mna do wszytkich lekarzy, wspierał, dodawał odwagi, pocieszał. Widać po nim, że jest szczęśliwy z tego faktu, że zostanie tatą. Bardzo o mnie dba, pyta się czy niczego mi nie trzeba, wyręcza w pracach domowych... a jak chodzi na drugą zmianę to nawet przynosi mi śniadanie do łóżka!!!!:tak:
 
Ja co do wyników to robiłam tylko raz a teraz dostałam tylko na morfologie to zależy chyba tylko od lekarza .Podobno faceci mają instynkt ojcowski dopiero po narodzinach tak to znimi już jest. Gratuluje pierwsztch kopniaczków. :-):-):-)




url=http://daisypath.com]
NgnT.jpg
.png
[/url]
 
Słuchajcie normalnie jak tak mozna segregować dzieci.!!! :szok:Ja rozumię , że jak sie ma córkę to sie jakoś innaczej przeżywa tą jej ciąże- ale jednocześnie jak ma sie syna i on z żoną rownież spodziewa sie dziecka to tak samo powinna do tego podchodzić dopytywać sie o zdrówko i samopoczucie synowej bo jak ona zdrowiutka to i jej wnuczek/a -to jest straszne !!!!!!!!!!
Marzenko trzymaj sie !!!! A teściowa jeszcze zobaczysz zacznie zabiegać o względy, jak sie maluszek pojawi na świecie - wkońcu to bedzie dziecko jej dziecka !!!!!:-):-):-):-):-):-):-)[/quote]





Ja też nie rozumie jak można segregować dzieci, ale u niej zawsze tak było. Córka mogła robić co chciała, a syn... Dzięki temu przynajmniej nie wyszłam za mąż za synusia mamusi. Ale w końcu to jednak jego mama i staram się mu nic nie mówić, bo nie chcę mu jeszcze dodatkowo sprawiać przykrości. Jednak moj S doskonale zna charakterek swojej mamusi. Przez kilka miesięcy poślubie mieszkaliśmy tam. Z początku to była sielanka, ale szybko się skończyło. Wyprowadzaliśmy się z wielkim hukiem. Na szczęście mój S stanął wtedy murem za mną. Ja właściwie nie rozmawiałam wtedy z teściową prawie 3 lata, a mój S kilka miesięcy. Ale w końcu dla męża postanowiłam zakopać ten topór wojenny, bo sądze, że mu było przykro.
 
Imagination, przykro mi czytać o Twoich problemach z Twoim chłoapkiem.:-(Wydawało mi się, że pisałaś kiedyś że planowaliście dziecko... więc dziwi mnie to, że Twój facet nie wiedział z czym to się wiąże... I nie mówię tu o mieszkaniu czy pieniadzach ale przede wszytkim tym, że oboje rodzice są odpowiedzialni za dziecko i że musza się wspierać nawzajem.... Mysle, że musicie poszukać wyjścia z tej sytuacji bo teraz Ty tylko niepotrzebnie się smucisz i denerwujesz. Trzymam kciuki za Ciebie! Głowa do góry, na pewno wszytsko się dobrze ułoży:tak:
Wiesz imagination z tymi mężczyznami juz chyba tak jest ... nie mówie, że każdy jest taki sam, ale chyba często jest tak, że on jeszcze "tego" nie czuje - a przynajmniej nie tak bardzo jak Ty. Ty nosisz dzidzie pod swoim sercem, czujesz ją (albo dopiero poczujesz:), nonstop o niej myślisz ... a oni, oprócz tego mają tysiące innych spraw. Oni podchodzą do tego chyba bardziej "na luzie". Ty się zamartwiasz, a on zawsze wie, że "wszystko przecież jest w porządku". I Twój narzeczony poczuje instynkt, napewno. Może potrzebuje tylko trochę więcej czasu. Nie martw się.
A co do zdrowia dziecka, też bardzo sie martwię. O wszystko możliwe. Jak chyba każda z nas tutaj.
Trzymaj się imaginaton :)
Immagination- nie zamartwiaj sie tak kochana, pamietaj ze masz w sobie maluszka.Co do ruchow, badz cierpliwa i napewno poczujesz, patrze ze jestes w 17 tyg- wiec masz jeszcze czas zeby poczuc, moze jutro cie stuknie:-D:-D.
Ksiazkowo napisane jest ze ruchy powinno odczuwac sie od 18-20 tyg.
Wiec kochana Cieprliwosci........I zycze ci zeby te czarne chmurki poszly sobie i zeby ci sloneczko zaswiecilo.Buziak
Dzięki dziewczynki za cieplutkie słowa, otucha jaką mi dajecie jest naprawdę wielka i niezmiernie dla mnie ważna...:tak:
Maleństwo w sumie było planowane, ale chyba tylko przeze mnie tak naprawdę, choć On oczywiście też miał w tym udział... A może wręcz wymusiłam na Nim to? Kiedyś tak to zabrzmiało w naszych rozmowach... Ale nieważne... Po prostu mi przykro, ze On nie ma udziału w tym co się dzieje... Owszem trochę na swój sposób się martwi, ale tego nie okazuje... Widocznie 'ten typ tak ma' i ja muszę się z tym pogodzić... Mam nadzieję, że usg Mu coś uświadomi i po nim troszkę inaczej podejdzie do sprawy...:tak:
Co do ruchów, to mi nawet gin. mówił, ze mogę czuć dopiero koło 19 tygodnia... więc mam nadzieję na wspaniały świąteczny prezent od Maleństwa w postaci cudnych kopniaków (choć pewnie mi się ich jeszcze odechce):tak:
Idę coś zjeść, poleżeć troszkę i powoli szykować obiad, by na 18 był gotowy jak T wróci z pracy...
Właśnie laptopa przywieźli, więc mam chłopa z głowy cały wieczór:dry:
 
reklama
Dzięki dziewczynki za cieplutkie słowa, otucha jaką mi dajecie jest naprawdę wielka i niezmiernie dla mnie ważna...:tak:
Maleństwo w sumie było planowane, ale chyba tylko przeze mnie tak naprawdę, choć On oczywiście też miał w tym udział... A może wręcz wymusiłam na Nim to? Kiedyś tak to zabrzmiało w naszych rozmowach... Ale nieważne... Po prostu mi przykro, ze On nie ma udziału w tym co się dzieje... Owszem trochę na swój sposób się martwi, ale tego nie okazuje... Widocznie 'ten typ tak ma' i ja muszę się z tym pogodzić... Mam nadzieję, że usg Mu coś uświadomi i po nim troszkę inaczej podejdzie do sprawy...:tak:
Co do ruchów, to mi nawet gin. mówił, ze mogę czuć dopiero koło 19 tygodnia... więc mam nadzieję na wspaniały świąteczny prezent od Maleństwa w postaci cudnych kopniaków (choć pewnie mi się ich jeszcze odechce):tak:
Idę coś zjeść, poleżeć troszkę i powoli szykować obiad, by na 18 był gotowy jak T wróci z pracy...
Właśnie laptopa przywieźli, więc mam chłopa z głowy cały wieczór:dry:
Wiesz co Imagination, nie chcę się wtrącać ale jeśli Twój facet zasugerował Ci w rozmowe, że Ty na nim wymusiłaś ciąże to lepiej szybko to sobie wyjaśnijcie żeby nie bylo w przyszłości między Wami niedomówień...
Wiem, że niektórzy faceci zachowują się specyficznie jesli chodzo o okazywanie uczuć... na pewno nie można ich zmieniać na siłę ale jesli Tobie sprawia przykrosć jego obojetnosć to jednak chyba warto nad tym popracowac a nie przechodzić nad tym do porządku dzienniego....
Mam nadzieję że nie uraziłam Cie swoją opinią... W każdym razie życze Ci duzo siły i pogody ducha!:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry