kasia1208
Mama Wiktorci i Filipka
fujjjjkożucha z mleka nie tknęale z budyniu czekoladowego jak najbardziej
idę spać ,mam nadzieję że nie będę miała koszmarów a przeszłości przez was Dobranoc ;-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
fujjjjkożucha z mleka nie tknęale z budyniu czekoladowego jak najbardziej
a tak jak najbardziejBarmanko jak chrzciny w Starej szkole? Podobało sie rodzince?A Wam?
rodzinka sale zna, bo jak wiesz mieliśmy tam wesele ;-) jedzonko dobre jak zawsze, tylko niestety zimno było :-
no ale duża sala to niema się co dziwić :-(
ale że niby jak to się stało? szok normalnie!!Wiecie co, dzisiaj nie jest mi do smiechu. naszym przyjaciołom spalił się dom - dzis się dowiedziałam, bo wcześniej nie mieli głowy, by do nas dzwonić ( mieszkaja daleko). Szok. Dobrze, że w dzień , a nie w nocy, bo nie wiadomo, jakby sie to skończyło. A dopiero co go wykończyli! I jeszcze mają kredyt



na górze strony pisałamale że niby jak to się stało? szok normalnie!!![]()
ale mają szczęście naprawdęZapaliło się od kominka ( wkład kominkowy). oni mają szczęście, bo ich sąsiad zaproponował im, żeby się wprowadzili do nowo wybudowanego przez niego domu, który wybudował dla syna - ale ten syn jest jeszcze młody i może poczekać. Tak więc mogą mieszkać, aż swój dom odbudują...
Szczęście, że mają takiego sąsiada


a tak jak najbardziejrodzinka sale zna, bo jak wiesz mieliśmy tam wesele ;-) jedzonko dobre jak zawsze, tylko niestety zimno było :-
-
-( mimo iż włączył nagrzewnice
no ale duża sala to niema się co dziwić :-(
tylko wiesz co ja myślę sobie?....że jednak chrzciny (czy tym podobne imprezy) robione w domku mają swój klimat..taki bardziej rodzinny bym powiedziała..a na sali to jak drugie wesele, tylko że mniejsze....
następną razą zrobię chyba w domu i wynajmę firme która przywozi gotowe jedzonko do domku![]()

ale mają szczęście naprawdę
moja ciocia, ta u której gościliśmy się będąc w pl, też ma nowy domek, w zeszłym roku w listopadzie się wprowadzali...przed oczami stanął mi widok że tracą ten domek...no masakra jakaś..wszystko nowe, nowiuteńkie...
no ale wiadomo najważniejsze że to w dzień i że im nic się nie stało....
a to cały domek sie spalił, tak doszczętnie?