reklama

Mamy majowe 2009

Kasiu,Filipku...Samych Radosnych Chwil i Wszystkiego Dobrego z okazji Ukończenia Wspólnego 10 Miesiąca życzy ciocia Roxy i Nadusia:-)
zdjecie0470.jpg
 
reklama
witam sie z rana,później niestety niebedzie czasu na kukanie co się tu będzie działo:-(Niki jeszcze śpi więc korzystam:-)potem czeka mnie sprzątanie kuchni i musze teścia obciąć.PO powrocie m z pracy wypad na zakupki,Niki podrzuce do rodziców,bo z tym moim kiepskim nastrojem i rozdrażnieniem wolałabym zaoszczędzić sobie dodatkowego "wnerwiania"a tak zrobie zakupki na spokojnie i o niczym bynajmniej niezapomne:tak:choć pewnie i tak będzie mi przykro ,że Niki niewziełam,ale niechce jej ciągać tam gdzie niemusze bynajmniej niczego niezałapie:tak:ostatnio mieliśmy pecha bo tuż obok nas w kolejce do kasy babeczka tak bardzo kaszlała itd,objawy na moje oko grypowe aż się bałam co by Niki mi nie łapła ,naszczęscie jej nic niebyło :-)pewnie pomyślicie ,że jestem przewrażliwiona ,ale poco ma mi bąbel chorować i cierpieć,jak narazie odpukać przez te10 mcy miała zapalenie gardła,oby nic się nieprzypałentało!
Layla-widze ,że myślimy podobnie :tak:po przeczytaniu twojego posta to czuje się jakbym czytała swojego:-)i tak jak piszesz ,te zachowanie naszych mamuś jest nie halo,ale czasem nieda obejść się bez ich pomocy,moja myśle robi tak -bo chce dla Niki jak najlepiej!ja widze jak ona bardzo czekała na swoją wnusie !dla niej Niki to cały świat,cała reszta jest mniej ważna.Przez co mi ją rozpieszcza,wiadomo mogą dziadki robić to od czasu do czasu,kurcze ale w granicach rozsądku i przyzwoitości:tak:a co do kąpieli to moja mama jej niewykąpie bo twierdzi,ze się tego bardzo boi,jest poprostu zabardzo przewrażliwiona i nad opiekuńcza ,zrobiło jej się tak po śmiertelnym wypadku mojego kochanego brata:-(:-(:-(więc niedam rady z tym u niej walczyć.Mam nadzieje,że poprostu z czasem sama zrozumie ,że to jest niepotrzebne i zmieni troszke postępowanie:-)i cieszy mnie że moich metod wychowawczych niekrytykuje i niedyktuje co jak i kiedy mam Niki robić,jedyny minus to ta nadopiekuńczość i strach,że coś złego może jej się stać.
*AgA8-dziekujemy bardzo za życzonka:tak:fajnie,że jesteś zabiegana kobietko,oby wszystkie wizyty u lek,poszły sprawnie gładko i bez utrudnień:tak:no i superowo,że niemasz już problemu z kompem:-)
Moniqsan-mam nadzieje ,że dziś jest u Ciebie lepiej ,no i jak Lili?a co do twojej opini na temat gorączki,popieram w 100%
Confi-co u was słychować?jak Djamiś,buziaki dla małego przystojniaka:tak:
Owca-jak nastawienie na nasz poniedziałkowy start dietowania?mnie przeraża picie tylko wody:wściekła/y:nieznosze samej bez cytryni itp.no i brak pieczywka będzie zapewne doskwierał!
Aga km-a jak u Ciebie ,pewnie też bardzo się cieszysz na poniedziałek co?:-D
ok uciekam ,życze wam wszystkim babeczki kochane miłego,superanckiego,zdrowego,i choć troszke wypoczętego weekendu może późną porą uda mi się dziś tu kuknąć:-)
 
mama Niki ja tez nie lubie brac małego na zakupy,raz że mam wrażenie że sie meczy(a ja razem z nim) a dwa własnie boje sie tych kichajacych prychajacych ludzi...a co do mojej mamy,moja znów nie mogła miec dzieci,ze mna jej sie udało po 10 latach i niestety przeszła operacje (sprawy kobiece)..mysle ze to moze niespełniony instynkt,ale boje sie ze zaczyna byc tesciowa z kawałów...otwierasz szafe a tu mama...nie meczy Cie mieszkanie z tesciami?
 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA FILIPKA I KASI!!!



Mamo Niki - gdybyś wcześniej do nas dołączyła to znałabyś moje zdanie na temat przebijania uszu u małych dziewczynek. Dla mnie to trochę śmieszne, że dziecko nie chodzi i nie mówi, a kolczyki ma w uszach... Ja oczywiście przebiję kiedyś Nataszy uszy, ale uważam, że teraz to jeszcze zbyt wcześnie, a po przeczytaniu tego posta, którego tu zacytowałam dobrze zastanowię się nad wyborem miejsca, w którym to zrobię...

A co do chorób i podawania leków to na szczęście nas jeszcze - poza małym katarkiem - nic nie dopadło... I Natasza też żadnych leków nie przyjmowała. A jak się naczytałam postów Moniq o gorączce to chyba bym zbyt szybko niczego nie podała. Zresztą mój mąż jest właśnie przykładem zbyt szybkiego podawania leków. Jego mamusia od razu dawała swoim dzieciom antybiotyk. I teraz co? 33-letni facet jak go gardło zaczyna boleć to od razu antybiotyk bierze!!! Jak mieszkałam u teściów i zaczęło mnie przeziębienie brać to moja teściowa od razu mi też antybiotyk proponowała! I jakież było jej zdziwienie, że ja nie chcę...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
przywitam sie i uciekam do marudnego dzieciaka

chcialam napisac ze Xavkowi juz pomalu przechodzi goraczka sam walczy ,nie dostal zadnego syropu,zobaczymy jak dalej..

zauwazylam ze mu nastepne zebolki ida widac taka maciupka dziureczke

Olivera inaczej chowalam ,molda i glupia niestety,dostawal syropy na goraczke ,jak mial 38 stopni...nieraz

mniej

przez to moze chorowal np.

na uszy 2-3 razy do roku i za kazda raza antybiotyki...

teraz zamierzam inaczej wychowac

Moniq-dzieki ze tak piszesz o tym zbijaniu goraczki..

troche sie martwie ,bo Xavko ma smarki i nieraz mu troszke krwi wyleci mialy tak wasze dzieci,bo ja sobie

nie przypominam zeby Oli tak mial:no:



FILIPKU-kasi, duzo buziolkow od nas !!
 
Ostatnia edycja:
Sto lat dla Filipka i Kasi:-D:-D
tort.JPG


Martalis
u mnie Roksanaka nie miewa kataru to Ci nie poradzę :zawstydzona/y:

Reszte nadrobiłam, ale jakoś weny do pisania nie mam :-( Wybaczycie???
O 23 chce obejrzeć film, więc bede jak coś.... Mała już mi padła ( w dzień spała 20 minut) ;-)
 
Witajcie Dziewczyny

przeoraszam, ze dopiero teraz zajrzałam - ale... od wczorajszego popoludnia ciężko mi było się zorganizowac... i w ogole zebrac mysli...


Kasiu i Filipku - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI UKOŃCZENIA 10 MIESIĄCA!!!
Dużo uśmiechu na Waszej buźkach, bezpiecznego chodzenia, słonecznych spacerków, i w ogóle muahhhhh :****

16kp6l5.jpg

mamo Niki - ja już odliczam godziny do tego mało szczęsliwego czasu w moim szczesliwym kulinarnym życiu ;-):-D:-D:-D
 
Witajcie, ufff w koncu mam chwilke aby wpasc na BB :-) Wczoraj mialam zamiar caly dzien sie pobyczyc a nie wyszlo, rano wpadla kolezanka ktorej z rok nie widzialam bo mieszkala w Dani, potem poszlysmy odwiedzic moja psiapsolke, i tak zlecial caly dzien na ploteczkach. Dzis mialam wielki plan posprzatac cale mieszkanko, ale nie bardzo mi sie udalo, nie dosc ze maly spal bardzo zle w nocy to obudzil sie znowu po 6 :wściekła/y:potem wyslalam tesciowa na spacerek to udalo mi sie chociaz odkurzyc, bo przy malym to niemozliwe bo bardzo boi sie odkurzacza:eek:. Wiciu dzis bardzo marudny chyba ida mu kolejne zabki, bardzo ma spuchniete dziaselka :-(. Raczkowanie idzie mu juz coraz lepiej i wiecej chodzi na czworaka niz pelza po podlodze i idzie mu to coraz szybciej:-)

Aga przykro mi z powodu Twojej podopiecznej.... zycze aby wszystko dobrze sie skonczylo i zebys miala troszke wiecej czasu

Mamo Niki nastawiam sie psychocznie na dietke:-) dzis zrobilam sobie dzien obżartucha:-D i caly dzien chodze i jem jakies slodkosci i same pysznosci. Ja jakos dam rade z ta woda, gorzej bez herbatki bo jestem od niej uzalezniona :tak: a i za chlebkiem bede tesknic jak pewnie za wieloma innymi rzeczami..... ale co zrobic trzeba sie pozbyc tego nadmiaru tluszczyku wiosna wkrotce :-)

Aga mysle ze wspolnie jakos damy rade :-)
Kasiu Filipku wszystkiego najlepszego !!!
 
Dziewczynki pisałam Wam już ,że jesteście kochane :tak:.
DZIĘKUJEMY:tak::-).
Miałam dzisiaj strasznie zabiegany dzień...jak co sobotę:tak: M ma tylko wtedy wolne,i zaszalałam w BARTKU trzeba było wydać wreście ten wygrany talon na buty(450zł) i tak wyszłam z 5 parami butów:-) zostawiłam im na bonie tylko 3,50 :-D.
Miłego wieczorku;-).
 
reklama
Dziewczynki pisałam Wam już ,że jesteście kochane :tak:.
DZIĘKUJEMY:tak::-).
Miałam dzisiaj strasznie zabiegany dzień...jak co sobotę:tak: M ma tylko wtedy wolne,i zaszalałam w BARTKU trzeba było wydać wreście ten wygrany talon na buty(450zł) i tak wyszłam z 5 parami butów:-) zostawiłam im na bonie tylko 3,50 :-D.
Miłego wieczorku;-).
Poszalalas, gratuluje udanych zakupkow :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry