reklama

Mamy majowe 2009

lilian- ten portal po to jest zeby mowic nie tylko o radosciach ale tez o smutkach... takze jesli tylko masz ochote to pisz.. czasami wygadanie odrobine pomaga.. choc na chwileczke.. buziaki ogromne dla ciebie;-)
 
reklama
Hallo:-)

Lilian kochana zawsze mozesz pisac o swoich uczuciach, nawet musisz!!! bo bedzie Ci wtedy lzej a my Cie tutaj pocieszymy i podniesiemy na duchu.

Dziewczyny dzisiaj zaczynam 30 tydzien:szok:jeszcze 70dni do rozwiazania...jak spojrzalam na suwaczek to az nie wierzylam ze to tak szybko zlecialo...teraz mam nadzieje ze jeszcze szybciej poleci...dzisiaj mam 70dniowke hehehe.My wlasnie po sniadanku mala kopie i sie przewraca:-Dwystawia nogi...jak wam kochane rozpoczal sie dzien????zycze milego dnia wszystkim mamusiom:rofl2:
 
Helo...
Ciezko cokolwiek pisac... Ja wczoraj juz do konca dnia nie moglam zagladac na forum, bo to straszne co sie stalo. Najgorsze, ze teraz trzeba z tym zyc.

Ja teraz musze koniecznie isc na sniadanie, bo juz moj zoladek sie domaga, zreszta siostra tez juz lata mi nad glowa, zeby isc jesc. Jak tylko doprowadze sie do kultury to przyjde i cos jeszcze popisze....

P.S. Strasznie w nocy mnie bolaly wiezadla jajnikow (jak to okreslil Pan dr.). W pewnym momencie myslalam, ze sie zwine w kulke. No i oczywiscie standardowow mialam pobudke kolo 2 w nocy....
 
ja mam tylko nadzieję że dzisiejszy dzień będzie o wiele LEPSZY od wczorajszego :tak: :tak: :tak:

bo to co było wczoraj to normalnie przegięcie :baffled:
najpierw kłótnia z mężem, potem brak miejsc by umówić się na wizyte kontrolną u lekarza, potem wiadomość o Lilian, potem w pracy te nieznośne irlandzkie bachory, potem kilkakrotnie wzywana policja (m.in. do matki z dziećmi która niby przyszła na zakupy - matka robiła zakupy, a dzieci kradły :confused2:). pod koniec dnia policja to już nie pytała się "czy jest menager" tylko "czy jest Mauricio" :rofl2: (bo ciągle trafialiśmy na ten sam patrol policyjny i zdążyliśy się już poznać po imieniu ;-))

życze wam wszystkim dobrego dnia :-)
 
Droga Lilian bardzo mi przykro... Żadne słowa Cię pewnie nie pocieszą. Bardzo dużo o Tobie myślałam. Odkąd poszłaś do szpitala niemal codziennie... Trzymałam kciuki i modliłam się za Twoje Kruszynki. Bardzo wierzyłam, że wszystko będzie dobrze, że dzisiejsza medycyna zdziała cuda... Na forum udzielałam się mało, ale zaglądałam codziennie, głownie po to, żeby zobaczyć czy nie zostawiłaś jakiejś wiadomości albo Okruszek coś nie napisała co u Ciebie. Kochana Lilian Sercem cały czas jestem z Tobą. Wierzę, że Twoje córeczki, które już teraz potrafią wywołać nieśmiały uśmiech na Twojej twarzy, pomogą Ci przeżyć te ciężkie, bolesne i trudne chwile.
Bardzo mi przykro Lilian, myślami i Sercem jestem z Tobą. Jesteś bardzo bardzo dzielna.
Dla Roksanki i Patrycji [*] [*] One są teraz Aniołkami w Niebie. Ja wierzę, że kiedyś spotkasz się z Nimi tam na górze. Trzymaj się Droga Lilian!
 
Witajcie kochane.
Wczoraj ciezko mi bylo wogole sie pozbierac po wiadomosci od Lilian. Bardzo To przezyłam tym bardziej ze dzis MOJA KOCHANA MADZIA MIALABY ROCZEK
Noc tez jakas taka niespokojna.

Lilian pamietaj nie jestes sama :-*
 
Ja wczoraj po wiadomości od Lilian nie byłam w stanie nic napisac


A dzis poszałam odebrac swoje wyniki z krzywej cukrowej i nie są chyba za dobre :baffled:

Przed obciązeniem glukozą: 62 (norma 70-110)
Po obciążeniu glukozą 50g: 140 (norma DO 140):baffled:
I troszke się martwie :zawstydzona/y:
 
Akunia, też cię ściskam mocno :tak:

Iwonka a byłaś już na konsultacji u lekarza? co powiedział? zalecił jakąś dietke, albo cosik?

Dziewczyny a powiedzcie mi czy będąc w ciąży można używać szałwii do płukania jamy ustnej?? bo coś dzieje mi się na dziąsłach przy ósemkach (po nocy boli jak diabli :baffled:). a że to są ósemki - to ani wymyć dokładnie szczoteczką, ani użyć nici w tym miejscu :-(
 
Wizytę u lekarza mam dopiero 5 marca - więc musze czekac

Co do szałwi - to nie mam pojęcia :( chociaz jej nie pijesz tylko płuczesz - więc nie wydaje mi się żeby jakoś to szkodziło maleństwu
 
reklama
Iwonko nie martw się na zapas. Spokojnie poczekaj na wizytę. Ja miałam troszkę powyżej normy i byłam w szpitalu gdzie zrobili mi trzydniową glikemię i test z obciążeniem 75 g glukozy, który wyszedł lekko powyżej normy. I to dopiero jest wskazaniem do dalszych działań. Glikemia (czyli pomiary cukru kilka razy na dobę) wyszły prawidłowe. U mnie skończyło się dietą i glukometrem.
Ja od razu trafiłam do szpitala ale u Ciebie może być (i z reguły tak jest) test z 75 g glukozy i potem lekarz zadecyduje co dalej.
Ze mną w szpitalu była dziewczyna która miała dokładnie taki wynik jak mój ale ją też prowadzi ten sam lekarz co mnie ;-) W poprzedniej ciąży miałam 144 i nikt nie kierował mnie na dalsze badania więc wszystko zależy od lekarza.
Nie denerwuj się będzie dobrze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry