reklama

Mamy w Holandii

Poród boli bardzo. Ja dwa razy w trakcie porodu krzyczałam, że nie dam rady i dzięki wsparciu męża (Kochanie, jeszcze chwilkę, już widzę główkę) to pewnie bym się poddała.
Myślę, że wydanie takiego cudu na świat musi mieć swoją cenę. Płacimy ją my, kobiety i dzięki temu jesteśmy bezcenne.
Super jest to co napisałaś [emoji5] aż łezka w oku się zakręcila napewno będę o tym pamiętać w czasie porodu i też chce żeby mój T był ze mną w czasie porodu [emoji7]
 
reklama
To pozazdrościć takich porodow lecz wolałabym rodzić w szpitalu.[emoji16] A poród bardzo boli jesteś w stanie z jakims bólem to porównać?
Wiesz co jest to dziwny bol nieda sie go z niczym porownac ja przy pierwszym dziecku mialam bole krzyzowe ponoc sa najgorsze skurcze przychodzily falami jak szedl skurcz to kucalam a tak miedzy czasie to chodzilam po domu po paru godzinach polozna przekula mi pecherz plodowy i zaczely sie parte i trwaly 1.5 godziny i bardzo mnie wykonczyly niedawalam rady w roznych pozycjach na kleczaco itd wkoncu zapadla decyzja ze za 5 minut jedziemy do szpitala i urodzilam 24 grudnia corke z waga 3980
A z synem odeszly mi wody po pol godzinie dostalam boli co 2 minuty i tak wszystko szybko poszlo ze urodzil sie 13 lipca w piatek z waga 3810
 
Wiesz co jest to dziwny bol nieda sie go z niczym porownac ja przy pierwszym dziecku mialam bole krzyzowe ponoc sa najgorsze skurcze przychodzily falami jak szedl skurcz to kucalam a tak miedzy czasie to chodzilam po domu po paru godzinach polozna przekula mi pecherz plodowy i zaczely sie parte i trwaly 1.5 godziny i bardzo mnie wykonczyly niedawalam rady w roznych pozycjach na kleczaco itd wkoncu zapadla decyzja ze za 5 minut jedziemy do szpitala i urodzilam 24 grudnia corke z waga 3980
A z synem odeszly mi wody po pol godzinie dostalam boli co 2 minuty i tak wszystko szybko poszlo ze urodzil sie 13 lipca w piatek z waga 3810
A co zrobili ci w szpitalu ze urodzilas ? Dostałaś znieczulenie ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry