Haha nieźle, ja ostatnio tłumaczyłam sąsiadowi, że Ninka ma kolki, mówił mi, że słyszał jak Mała płacze. Sama jestem dość uczulona na płacz dziecka i wiem jak może to z boku wyglądać, bo mała się drze wniebogłosy.
Mam sąsiadkę, nie znam jej, bo to w sumie dziewczyna mego sąsiada, który siedzi w więzieniu. Mają dziecko. Libacje są u nich na porządku dziennym. To dziecko ma około 2 lat. W Wigilię karmiłam Małą i słyszałam jak na górze, odbywała się orgia. Full facetów, którzy klną, grożą sobie, co chwile lecą wiązanki takie, że szok i ona jedna moją sąsiadka a obok w pokoiku ten maluszek. Ryczałam. Słyszę to tak intensywnie jakby to było obok w pokoju. Tak mi żal tego dziecka. Tam narkotyki i alkohol to norma. Kiedyś nie wytrzymam i wezwę policję. Ostatnio kolega mówił mi, że jeśli jest dziecko w domu i libacja to przynajmniej jedna osoba musi być trzeźwa by odpowiadać za to dziecko. Kiedyś zadzwonię na policję, bo mam dość czasami płaczu tego chłopca. To jest przeraźliwy płacz. Ona drze się na niego-patologia. Moja mama mówi, że mam nie donosić i nie nasza sprawa, że ona naśle później na mnie kogoś i zrobią mi krzywdę ale ja nie chcę być obojętna na los tego dziecka. Czasami mój mąż też tego nie wytrzymuje.
Wszystko było ok dopóki sąsiad nie poszedł siedzieć, mimo że jest nie lepszy, bo jest uzależniony to przynajmniej dbał o to dziecko i to było widać, nie było imprez, schadzek i tym podobnych historii.
Nie mogę się doczekać kiedy będzie stop dla kolki

Gofry-nie jadłam już wieki. Gofrownica u rodziców. Muszę zabrać do siebie i też zrobić. Aż mi smaka narobiłaś. Super są takie półkolonie, sama też na takie uczęszczałam. Fajna sprawa, lepsze to niż siedzenie w domu, rozrywka zapewniona i zainteresowania się poszerza a przy okazji z rówieśnikami albo innymi dziećmi mają kontakt.
My dziś na bioderkach 1 raz byłyśmy. Wszystko ok ale profilaktycznie pielucha między nogi, bo ułożenie miednicowe było w brzuszku u mnie i Mała za często nóżki prostuje a za rzadko podciąga w górę. Za miesiąc kontrola. Te bioderka to taki chyba start dobrych wiadomości, bo bałam się, że i to pójdzie Hu...wo...że pecha mamy

) ale było dobrze. Jutro wizyta kontrolna u rodzinnego-sprawdzimy czy przybrała na wadze.