Josephine witaj !!!!!!!
fajnie ze wrocilas; odpoczelas troche??
a co do sikania zoe to powiem ci ze oczywiscie pierwsze myslenie to ze cos nie tak , ze szkola..;ale to zaczelo sie w niedziele, zmiana szkoly na centre nie watpie bo czesto zmieniala, i w paryzu rowniez, takze albo dzieci albo panie, albo wogole sytuacja jej nie dopowiada; niestety (lub stety) moja corka chce byc zawsze w centrum uwagi, i w szkole rowniez. w klasie jest mniej dzieci i wiesz jak jest kazdy cos robi (musi robic) a tu w tych centrach to kazdy sobie, samowolka ...teraz na ferie sa mieszani z duzymi dziecmi , co mi wogole sie nie podoba, (i tak jak pisalam to mi sie nie podoba to centre) ..wiecie jak to murzynki nanki zajmuja sie dziecmi , to wlasnie tak tam jest ..mimo ze tylko jedna murzynka;
no i jak ona zaczela sikac pytam sie takiej pani, ona mowi ze moze przeziebiona bo ja sie pytalam jej a na mowi ze nie a potem w majtki robi...i mysle ze moze by mi powiedziala jakby widziala ze ona na przyklad jakas zestresowana...pediatra mowi ze moze przeziebiony pecherz i nie trzyma i samo leci a ona sie potem wstydzi, i dlatego sie nie przebiera. zobaczymy jesli wyniki badan beda dobre , bede dochodzic sama prawdy(bo ona nic mi nie mowi) i jakby co to jej nie bede posylac na srody i ferie! ale chcialam sobie prace znalesc i nie wiem jak to bedzie..ale tez dziecko wazniejsze!! wogole takie slowa sie tam nauczyla ze hoho!!! powiem wam ze mimo ze tu robia wiecej dla dzieci, wyjazdy , wycieczki, przedstawienia to jednak bardziej podobala mi sie szkola w paryzu....jak siedzieli i rysowali
, takie wieksze zaufanie mialam. ok ..to sie wygadalam..
dzis zmywam naczynia i tak mysle ze moj wariat maly cos cicho siedzi....ide zobaczyc a ona wziela nozyczki (nie wiem kiedy) i wlosy sobie obciela!!!!!!!!!!!!!!!!i to nad zlewem przy lustrze, na krzesle..i teraz ma takie wycinki na glowie.;dobrze ze w pore weszlam....ale tak mi sie smiac chcialo..........
trzymajcie sie!!!
fajnie ze wrocilas; odpoczelas troche??
a co do sikania zoe to powiem ci ze oczywiscie pierwsze myslenie to ze cos nie tak , ze szkola..;ale to zaczelo sie w niedziele, zmiana szkoly na centre nie watpie bo czesto zmieniala, i w paryzu rowniez, takze albo dzieci albo panie, albo wogole sytuacja jej nie dopowiada; niestety (lub stety) moja corka chce byc zawsze w centrum uwagi, i w szkole rowniez. w klasie jest mniej dzieci i wiesz jak jest kazdy cos robi (musi robic) a tu w tych centrach to kazdy sobie, samowolka ...teraz na ferie sa mieszani z duzymi dziecmi , co mi wogole sie nie podoba, (i tak jak pisalam to mi sie nie podoba to centre) ..wiecie jak to murzynki nanki zajmuja sie dziecmi , to wlasnie tak tam jest ..mimo ze tylko jedna murzynka;
no i jak ona zaczela sikac pytam sie takiej pani, ona mowi ze moze przeziebiona bo ja sie pytalam jej a na mowi ze nie a potem w majtki robi...i mysle ze moze by mi powiedziala jakby widziala ze ona na przyklad jakas zestresowana...pediatra mowi ze moze przeziebiony pecherz i nie trzyma i samo leci a ona sie potem wstydzi, i dlatego sie nie przebiera. zobaczymy jesli wyniki badan beda dobre , bede dochodzic sama prawdy(bo ona nic mi nie mowi) i jakby co to jej nie bede posylac na srody i ferie! ale chcialam sobie prace znalesc i nie wiem jak to bedzie..ale tez dziecko wazniejsze!! wogole takie slowa sie tam nauczyla ze hoho!!! powiem wam ze mimo ze tu robia wiecej dla dzieci, wyjazdy , wycieczki, przedstawienia to jednak bardziej podobala mi sie szkola w paryzu....jak siedzieli i rysowali
dzis zmywam naczynia i tak mysle ze moj wariat maly cos cicho siedzi....ide zobaczyc a ona wziela nozyczki (nie wiem kiedy) i wlosy sobie obciela!!!!!!!!!!!!!!!!i to nad zlewem przy lustrze, na krzesle..i teraz ma takie wycinki na glowie.;dobrze ze w pore weszlam....ale tak mi sie smiac chcialo..........
trzymajcie sie!!!


