reklama

Mamy z Irlandii!!

U nas o dziwo przestało padać... ale huczy wicher w kominie:baffled: siedzę i mail-uję ( co za wyraz mi wyszedł:eek:) z hodowcami bulterierów... chyba jakiś słownik kynologiczny ang.-polski by mi się przydał;-) Już czas abym kupiła tego psiaka, bo męża zaniedbuję wieczorkami:-D... dziś nawet gin z tonikiem zaserwował po kolacji, a ja niedobra szklankę w dłoń i do kompa... oj ja wiem co mu po głowie chodziło;-):tak:... a teraz śpi:-p, a ja wracam do "moich" hodowców. Dobrej nocy:-)
 
reklama
dzień dobry dziewczynki:-)

u nas narazie niebo nie najgorzej wygląda:-)nie pada

ja to jak mój zaśnie to mi sie oczy kleją bo nie mam z kim gadac i komputer tylko zamula, tak więc wczoraj o godz.21 smacznie spałam:-)

ide zjeść śniadanko, zawiźć dzieciaki swoje i sąsiadów do szkoły i do Joannn w końcu poplotkować:-D i oczywiście Patryczka zobaczyc bo go od porodu nie widziałam:-D

miłego dnia :cool2:bezdeszczowego:-)
 
niom, u mnie tez bez deszczu jak na razie..:-):-p:tak:na szczęście prognoza się nie sprawdza :laugh2::laugh2:
ja to już codziennie tylko myślę o porodzie..a najbardziej o tym czy bede wiedziała ze to już czas jechać do szpitala - boje się ze pomyle skurcze itp. Nie wiem juz tez przy jakiej ich czestotliwosci powinnam zaczac sie zbierac. Co 5min czy rzadziej? :eek:Wczoraj wyczytalam, ze jesli bede miala skurcze co 5min w ciagu 2ch godzin to znak ze sie zaczyna. Ale nie wiem czy ja wysiedze spokojnie w domu 2h. Tym bardziej ze M w pracy a ja sama, 30km od szpitala:-(Dziewczyny ratunku, bo zaczynam sie bac:-(:-(
milego dzionka Wam!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry