jejku Dziewczynki

bardzo Wam dziękuję za słowa otuchy

staram się nie myśleć, że to coś groźnego:-( ale zobaczymy po usg. na razie czekam na list ze szpitala.
Agusik - właśnie mój Igorek ma to coś z prawej strony na szyjce, tak jakby na ścięgnie. ta "gula" jest twarda, ale go nie boli. ma ok 2cm, co na szyjce takiego maleństwa wygląda na wielkie

i faktycznie - w zależności jak ułoży główkę, to albo się chowa, albo "wychodzi"... niby wykluczyli zakażenie krwi i ogólnie jakąkolwiek infekcję, bo przebadali go w szpitalu i stwierdzili, że jest bardzo zdrowy i nie wygląda na chorego, ale i tak muszą to sprawdzić. a ja muszę codziennie to obserwować i ogólnie zachowanie małego, bo jak tylko zauważę jakieś zmiany, to mam natychmiast jechać do szpitala:-(a jutro będę dzwonić do ambasady i zapytam, czy jest możliwość szybszego wyrobienia paszportu. najgorsze, że mój M jest w PL i pewnie i tak będę musiała czekać na niego...:-(
jeszcze raz dziękuję Dziewczynki i spokojnej nocki życzę