reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
:szok::szok:ja mam to samo:szok::szok: a od dawna masz te bóle? moje dziecię tez juz tylko pupcie wypycha i te ruchy takie powolne a o bólach nie wspomne ale myślałam ze to z przemęczenia:baffled:
 
Tak to prawda,że każde dziecko jest inne!Co z tego,że Radek ma super pamięć,jak np.leje w nocy do pampersa,zupę jak ma jeść to jestem chora,bo połowa po brodzie spływa,picie jest średnio jakieś trzy razy dziennie rozlane,a pić z kubka,bez słomki i innych takich pomocników nauczył się dopiero niedawno:baffled:
Chyba faktycznie tak jest,że szybciej dzieciaki łapią jedne rzeczy,kosztem innych,np.właśnie sprawności manualnych:tak:
Też tak się z mężem śmiejemy,że może jakimś księgowym będzie.Chyba ma umysł ścisły,jak ja.Też kochałam matematykę,rachunkowość,a z naukami humanistycznymi miałam problem.No i z nauką języków u mnie masakra!!!

Twoj leje w nocy w pampersy moj wciaz leje w dzien!A i daje pic dziecku w kubku ze slomka,albo w butelce z dziubkiem nie widze w tym nic zlego.Z normalnego kubka pije tylko przy stole.A i dodam ze w wiekszosci karmie go sama bo jego jedzenie samodzielne konczy sie na zabawie, a poniewaz mielismy dlugi czas problemy ogolnie z jedzeniem, wole zeby zjadl nic zeby sie bawil inic nie zjadl.Nawet chleb mu daje bo on zamiast zjesc sciaga to co na chlebie a chleb do kosza.:zawstydzona/y:

U nas poranek brzydki i dzien nie zapowiada sie ciekawie..Od rana balagan :wściekła/y: bo tatus postanowil dac dziecku ciastoline, a bez kontroli mamusi ciastolina jest wszedzie :wściekła/y:
 
u mnie jest odwrotnie, to ja daje dzieciom ciastoline a moj krzyczy ze jej pełno wszędzie:baffled:
co do pampersów to chyba każdy ma taki sam problem:baffled: ja nie zmieniałłam pieluchy i jak było dziecku mokro cały czas to odechciało mu sie sikać w pampersa:-)chociaz corka była bardziej uparta ale w końcu wygrałam:-)
każde dziecko oduczy sie w swoim czasie:tak:
 
u mnie jest odwrotnie, to ja daje dzieciom ciastoline a moj krzyczy ze jej pełno wszędzie:baffled:
co do pampersów to chyba każdy ma taki sam problem:baffled: ja nie zmieniałłam pieluchy i jak było dziecku mokro cały czas to odechciało mu sie sikać w pampersa:-)chociaz corka była bardziej uparta ale w końcu wygrałam:-)
każde dziecko oduczy sie w swoim czasie:tak:

Wiesz... Stasia latem chcialam przetrzymac jak najdluzej w pampku zeby go oduczyc. I chodzil w jednym pampku caaaaaly dzien. nasikane tak ze pampek przy kolanach, kupa tez byla.Absolutnie nic mu nie przeszkadzalo.A wieczorem jak chcialam mu sciagnac to wrzeszczal i uciekal i nie dawal sie dotknac. Moj synek to bezadziejny przypadek.
 
Wiesz... Stasia latem chcialam przetrzymac jak najdluzej w pampku zeby go oduczyc. I chodzil w jednym pampku caaaaaly dzien. nasikane tak ze pampek przy kolanach, kupa tez byla.Absolutnie nic mu nie przeszkadzalo.A wieczorem jak chcialam mu sciagnac to wrzeszczal i uciekal i nie dawal sie dotknac. Moj synek to bezadziejny przypadek.
:-D:-Dmały uparciuch:-D:-Dtwardy jest:-D
 
Witam!!!
Ja tylko na sekundkę dosłownie-malowanie się szykuje,ale nie mogłam odpuścić aby nie zajrzeć co tu słychać u Mamuś moich:-).Jeszcze musimy jechać do sklepu po taśmę taką zabezpieczającą,żeby sufitu nie maznąć...
Ależ mam dzisiaj zapał i chęci i w ogóle 180stopni różnicy jeśli chodzi o samopoczucie.I nawet jeśli pada deszcz,życie jest piękne:-D.
Agusik78-no masz zdolniachę z tego Radka:tak:...Super sprawa:happy:.Dobrze,ze lubi naukę-podejrzewam,że w przyszłym roku,kiedy pójdzie do szkoły:)confused:)nie będzie miał kompletnie żadnych problemów:tak:.
MartaF-Ty mi się nie zamartwiaj i nie wywołuj wilka z lasu:angry:.Czekaj dzielnie na datę;-)i na mnie:-p.A ja nic tam nie czuję,żeby się Maluszek na świat pchał.Tak więc przestań szarżować z tymi porządkami i lataniem!Dobrze,że puki co jeden stres(sąsiadka)jest z głowy:tak:.Jakąś karę powinna zapłacić,to się nauczy:dry:.
Anineczka-mogę dostać namiar na tego bloga Twojego?Skoro takie opinie krążą,to ja też chętnie zajrzę:-).Niestety moje umiejętności do korzystania z komputera są minimalne,więc bez jakiegoś linka chyba się nie obejdzie:baffled:.
No dobra-mój J już krąży i ciągle zagląda zastanawiając się-no jak długo mam czekać:confused:więc lecę:tak:
Do następnego razu-no.....i oczywiście miłej sobótki Dziewczynki:tak:
 
lubiczanka podejrzewam ze to chodzi o wątek zamknięty do którego nie mamy dostępu:-:)sorry2:
a jesli chodzi o sąsiadke to zapachy powrócą jak tylko podłączą butle także narazie za bardzo sie nie ciesze:baffled:
co do porodu to mały musi poczekać jeszcze na wózeczek:-)

ide ogarnąc troszke kuchnie i wskoczyć pod prysznic:-)półgodzinny najlepiej:-)a potem sie dziwie ze rachunki duze:baffled:
 
reklama
Witam sobotnio:-)
U nas ciepełko,ale bez słonka.Mój pojechał opony zmieniać,a o 11 ma przyjść jakiś gostek ubezpieczenie nam wciskać:wściekła/y:,nie dał się zbyć,że już mamy,ze nie chcemy,to niech się produkuje na darmo:-D,potem uzupełnianie lodówki bo już prawie tylko w niej światło i zimne powietrze;-).
No,asienka_r:być może przyszłego tygodnia już z nami nie spędzisz?!;-):-D
gastone:mój Radek to zje sam,ale je tak długo,bawi się,że w końcu albo muszę mu podgrzać jedzenie,albo już mu się odechciewa.Też często ściąga to co na kanapce,a resztę-buch,do kosza.A z piciem to też podobnie:czasem daję mu z kubka z ustnikiem,a pić w ogóle bez słomki nauczył się na prawdę nie tak dawno,a wcześniej każda próba kończyła się zalaniem całej twarzy,tudzież otoczenia,zawartością kubeczka:baffled::tak::-D
Kurczę,a z pampersem w nocy to jest tak:był czas,że przez 2 tyg.wstawał rano suchutki,a teraz zlany,że masakra:eek:,nie pije dużo przed snem,wysadzam go w nocy,jak ja kładę się spać,czasem sam w nocy idzie drugi raz,czasem śpi do rana,ale tak czy siak-rano pampers wisi po kolana:baffled::happy:.Ja też jestem tego zdania,ze w końcu sam przestanie lać...Pomyślcie,kto kiedyś z nami się tak certolił:w wysadzanie,pampersów nie było,mamy też tak wyedukowane jak w dzisiejszych czasach nie były:tak:A jakoś nie szczymy po majtach i jako tako;-) samodzielne jesteśmy:tak:
Hihi,nasza lubiczanka to w "dosłownie sekundę"potrafi tyyyyleeeeeeee napisać,że szok:szok:.Ja tak nie potrafię:no::sorry2::-D
 
Do góry