hej Dziewczynki:-)
aaniaa - dobrze, że Kacperek przybiera na wadze. troszkę mało, ale zawsze coś - zobaczysz na szczepieniu

a jak coś, to pakujcie się i do PL.
a ja byłam w socjalu - musiałam jechać 2x bo pani wymyśliła sobie jeszcze akt urodzenia dziecka

no i znów będę czekać na decyzję... zapytałam się, czy coś wiadomo o mojej MC, bo już minęło ponad 2 tyg od złożenia. a ona pokazała mi stertę papierów i stwierdziła, że właśnie tam leży, bo nie miała czasu żeby rozpatrzyć

no ale postara się to zrobić niedługo

ehhhh.... a najgorsze, że nie mam samochodu, bo mój A wymienia mi od niedzieli klocki hamulcowe

no i musiałam się "przeprosić" z autobusami;-)
lecę wstawić zapiekankę do piekarnika - smaka mi narobiłyście
