reklama

Mamy z Irlandii!!

witam wieczorowa porą...
Normalnie dół jakich malo :-( Niedawno pisałyście Misi ,ze upadki dzieci, guzy i takie tam to normalka... owszem- Niki jak miała jakos po roczku tez przezyła taki "upadek" i sliwe na czole.... ale dziś to masakra jakaś... i oboje z G byliśmy z nią:sorry2::zawstydzona/y: nosz oczy dookoła głowy trza miec. Byłam u dentysty a tam jest taka poczekalnia dla dzieci i moje dziecko wzięło sobie taki male plastikowa krzesełko( zresztą nie pierwszy raz tam bylismy- znala teren i zawsze sie tym bawiła) i sobie to krzesełko tak"pchała" po sliskiej podłodze... po czym krzeselko poooleciało przed nią a ona na nie i prosto głowa w szkane drzwi:-( koszmar!!! na moich oczach rósł jej guz- normalnie miałam wizje szycia od razu...na szczescie była tam oprócz dentystki pani doktor i przyniosła od razu lód...ale tak jak sie Niki darła to nie pamietam kiedy... no i na dodatek moja kolej wejscia na fotel... pusciłam kogos przodem... przeciez moje dziecko sie zanosiło... po "jakims" czasie opanowaliśmy z G sytuacje... poszłam na ten fotel ,ale... nic innego nie miałam w glowie tylko moją małą... na "szczeście" nic sie nie wydarzyło juz... tzn. zasneła normalnie i spi poki co...
Boszzz.... za co? normalnie nie nadązam za tą moją pociechą no :zawstydzona/y: ale ona jest po prostu wszedzie:sorry2:

ehhh


najlepszego dla Alexa...z okazji chrztu... Niech Mu z nieba Bóg uchyli jak najlepszej doli, Niech omija Go to wszystko, co smuci i boli....

i dla Oliviera.. z okazji 1 urodzinek...Najlepsze życzonka, pięknego w życiu słonka, smutków małych jak biedronka i szczęścia wielkiego jak smok!


anineczko... kimkolwiek była ta osoba to zawsze strata... wyrazy współczucia..

Aania noramalnie:szok::wściekła/y::wściekła/y: ja tez co noc sprawdzam czy drzwi od ogrodu zamknięte...


Posiedze jeszcze chwilke... poczuwam nad moim dzieciem;-)

Wszystkie bez wyjątku serdecznie pozdrawiam..
 
reklama
Witam mamuśki!
Wpierwszej kolejności to MISIA wszystkiego najnaj na nowej drodze życia. Tyle przygotowań,załatwień, stresu a tu tak szybko ten dzień mija. Ale już jesteś po wszystkim i pozostało Ci tylko się cieszyć nowonabytym małżonkiem:tak:

a ja właśnie wstawiłam buraczki i będę robić z nich na jutro suróweczkę z czosnkiem, do tego pieczone żeberka i ziemniaki - to tak na wielką prośbę A:sorry2:
Brzmi pysznie:tak: A jak robisz te buraczki z czosnkiem? Narobiłaś mi smaka

Wolfia najlepsze życzenia dla twego Maluszka

Marta F miłą niespodziankę miałaś na koncie:-) Jak ja lubie takie zaskoczenia, szkoda że mnie się tak rzadko zdarzają:-(

Aniaa :szok::szok::szok: Współczuje. Po prostu brak słów na takich ludzi:no:

Didi a ty już po urlopie w PL? Jak było w górach? Nie zasypało Was?

Wisienka dobre to pytanie:-D Jak wysuszyć telefon?:szok: :-D


A ja jeszcze czekam na budyń ( mój S pichci dla mnie, tak mnie naszło że chyba bym nie zasneła jakbym nie zjadła) i kładę się spać bo zapowiada się ciekawa nocka. Emilka zakatarzona. Natarłam ją maścią rozgrzewającą, dałam kropelki Mam nadzieje że rano będzie lepiej Dobrej nocki
 
witam o poranku
moja corcia juz nie spi od 6:30
wiec i polowa domu musiala wstac o tej godzinie skoro gadula na calego sie darla


Didi a ty już po urlopie w PL? Jak było w górach? Nie zasypało Was?


ja jeszcze w PL..wracam dopiero 9-ego
w gorach super ..sniegu w sam raz..i nawet nie bylo mrozno tylko tak normalnie
w Zakopanym..sniegu tez normalnie i jak zwykle tloczno na Krupówkach..
no ale oscypkow najadlam sie na caly rok..haha do nastepnego razu mi wystarczy

teraz jestem u rodzicow i Bydgoszcz zaaasypana sniegiem na maxa..tyle chyba nigdy nie bylo..chodniki zawalone nie poodsniezane...drogii tez niebardzo..wszedzie leza wielkie gory sniegu..szok.. wozkiem nie idzie jezdzic bo kola mozna polamac tak nasypalo i tylko wydeptranie sciezki przez ludzi ..dopiero wczoraj zabralo sie wojsko do pomocy i zaczeli porzadne odsniezanie

ale i tak jest fajnie

Ewunia..pyskuje i gada jak najeta no i chce chodzic trzymajac sie za raczki...a tak tylko sama przesowa sie przy kanapie..

Laski Galwayowskie...mam nadzieje ze jak juz wroce bedzie jakies wieksze spotkanko bo widze ze niezle w koncu rozkrecilo sie z zlotami..:)

duzo zdrowka chorowitka..zycze


lece na sniadanko
 
witam:-)

lubiczanka jakby co wal śmiało!!zawsze:tak:;-)

moniak ja też niestety nie często mam takie niespodzianki:no:tak sie zdażyło ze w tym tygodniu dostałam zwrot z CHB i FISu:sorry2::-)

ewelcia napewno sie pochwale:tak::-)

margarita mój synek kiedyś w grzejnik zawalił,dzień przed wyjazdem do Irlandii i myślałam ze zawału dostane:baffled:niestety dziecka nie upilnujesz,tym bardziej jeżeli nie usiedzi w miejscu:no:

a ja dzisiaj śpię sobie smacznie,nagle mnie K gilgocze w stope:dry:otwieram oczy i co widze:dry:stoi ze skarpetkami w ręku,patrze na zegarek,ma niego i pytam:
-powaliło cie??a on na to:
-przecież powiedziałaś ze wstajesz razem ze mną:eek:a ja na to
-ale nie o 4!!!:eek::-D:-D
ten patrzy na zegarek i o k...a!!! ale sie uśmiałam:-D:-D

milego dnia:cool2:
 
I ja rowniez dolaczam sie do zyczen weselnych :-)

Misiu i Aaronie
Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Spełnienia marzeń, zdrowia, radości oraz samych szczęśliwych i pogodnych dni w życiu :-)
1169795u1wtapfqkz.gif

 
MELDUJĘ SIĘ
pAULETTA-PRZEPRASZAM,ŻE WCZORAJ NIE ODPISAŁAM,ALE NET MI PADŁ,TAK WIĘC NIE SIEDZIAŁAM PRZY KOMPUTERZE
Ależ się cieszę,że się choć Ty jedna zdecydowałaś.Jak tel działa to daj mi znać o której wyjedziesz,dobrze?
Sofik-miło było poznać.Masz świetne dzieci-wiadomo po kim:-)
Moniak82-każdy lubi takie niespodziANKI...
Ewelcia-jego szczęście,że jest taki kochany i zasługuje na to:tak:
Martuś-dobrze wiedzieć,że jest blisko ktoś na kim możnA polegać:sorry2:
Wolfia-o ja ślepa d...oczywiście Twojemu słodziutkiemu roczniakowi najmocniejsze i najsłodsze życzenia(leci ten czas,leci...)
A wczoraj znowu zatankowaliśmy olej.Zaraz sprawdze stan w zbiorniku.Nic to-uciekam a Wam miłego dnia życzę
 
Dobry:tak:
Wstałam wcześnie,żeby młodego do przedszkola wyszykować,ale potem stwierdziłam,że nie chce mi się iść:baffled:Ładne rzeczy,co?
A jeszcze ładniejsze...Zgadnijcie,no,zgadnijcie co mam za atrakcję?
Tak,tak,wygrała mamuśka,która postawiła na mokry sufit w livingroomie:-D
Już normalnie tylko śmiać mi się z tego chce:tak::sorry2:Szukam chaty,nie ma co!:sorry2:
Pogoda nie najgorsza nawet,dobrze bo dziś Dylan w grafiku:-)
Margaritta:to przykre co Twoją Niuńkę spotkało,ale tak jak mówisz:na upadki dzieci chyba rady nie ma:sorry2:Trzeba przeżyć,pogłaskać,ukochać,zapomnieć:tak:No i ,niestety,często czekać na następne:sorry2:Buziaki w guza;-)
MartaF,to K chyba faktycznie powaliło.....Do łóżka z powrotem,szczęśliwego,że to jeszcze nie trzeba wstawać:-DAle co mu się tak wstało?Źle budzik nastawił czy jak:confused:
Dla misi Alexa z okazji jakże ważnego dnia dzisiejszego:

Ukochane chrzestne dziecię,
Gdy chcesz szczęście mieć na świecie,
Gdy Cię minąć ma zła droga,
nade wszystko miłuj Boga.
Kochaj swoich rodzicieli,
By pociechę z Ciebie mieli.
Ale pomnij, że Bóg w niebie
Ma w opiece ciągłej Ciebie.


4837219864aa2b58d4f754.jpg
 
Dzień dobry Dziewczynki;-)
widzę, że humory dzisiaj o niebo lepsze :tak: tak trzymać. pewnie przez pogodę - bynjamniej u nas świeci słoneczko;-)
Brzmi pysznie:tak: A jak robisz te buraczki z czosnkiem? Narobiłaś mi smaka
gotuję buraki w skórce, aż z miękną, potem studzę, obiera i ścieram na grubych oczkach. potem dodaję troszkę oleju i baaardzo dużo czosnku (wyciśniętego przez praskę), sól, pieprz i itp - jak kto lubi. można dodać trochę cebulki.

Pauletta - szerokiej drogi:tak: i nie zasiedź się u Lubiczanki;-)
Wolfia - spóźnione 100 lat dla Maluszka:sorry2:

a mnie coś jakiś wirus łapie:-( katar mam i czuję "kluskę" w gardle...
a przy okazji Dziewczynki - jak gotowałyście mięsko dla dzieciaczków? razem z warzywami, czy osobno??? chcę dzisiaj ugotować pierwszą zupkę z mięskiem, a słyszałam o różnych sposobach:sorry2:
 
Witam o poranku
Ja wczoraj pobalowałam z kolezanka i dzis głowa boli ale babcia zrobiła sniadanko i kawke i juz lepiej. Leze sobie w wyrku a Oli sie bawi z babcia:)

Potwierdzam Didi tu masakra jakas normalnie chałdy lodu na chodnikach troche słonce w dzien poswieci snieg sie rozmrozi a za chwile mrozek bierze i jest szklanka. No ale ogólnie jest przyjemnie juz nie ma takich mrozów wiec nie jest żle. Jeszcze kilka dni (kazdy wieczór zaplanowany na wieczór:) i wracam we wtorek juz sie nie moge odczekac.

I jak tylko jakies spotkanko to ja od razu jestem chętna:))

didi skad lecisz we wtorek?
buziaki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry