reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Dzien doberek...
Ja jak nigdy tak wczesniej:-) Wszyscy jeszcze spia a ja sama pije kawke chociaz tego nie nawidze. :no:
Andziulina to co, mozemy sie z Toba zabrac do Pauletty?:sorry:
Didi Jednak moj znajomy nie przywiozl mi zadnej masci bo poszedl do apteki a ta mu powiedziala ze nie ma na to masci... no w sumie racja bo ja mu napisalam zeby poszedl i kupil masc na wrastajace paznokcie a przeciez takiej nie ma. :zawstydzona/y: Sa ale usmiezajace bol, na opuchlizna, zeby sie zakarzenie nie wdaloitp., ale typowo na wrastajace paznokcie to nie ma. No i niestety nic mi nie przywiozl.:no:

sluze moimi zapasami masci i mydla szarego jak chcesz to podrzuce albo jak wolisz zaparaszam do siebie

:-DDidi-to widzę,że okres kwietniowy był owocny w nowe poczęcia:laugh2:(no cóż ktoś wielki umiera i na świat przychodzą kolejni wielcy)
oj tak ..wielki poczety ale wielki aparat i kombinator..haha
Co mogę kupic na prezent urodzinowy 32 letnim facetom?
Przyjaciele (bliźniaki ;-)) mają w sobotę imprezkę urodzinową i nie mam pojęcia.
Zaznaczam,że alkohol był poprzednim razem i odpada :-D
mam ten sam problem tylko ze dla 31 latkow

EDIT: dziewczyny, czy orientujecie sie, czy mozna gdzies kupic nasiona rzezuchy????

nie wiem gdzie mozna kupic ale ja mam nasionka..haha i jak chcesz moge pol paczuszki nasionek dac..:) a nawet cala ..bo mi beda jeszcze przysylac nasionka inne wiec kupia mi i rzezuche
no i jak chcesz mam czopki vibrucol sa cudowne ..dla marudow zebowych dzialaja niesamowicie uspokajajaco..bo tu dostalam tylko kropelki ale nie sa takie rewelacyjne jak czopki wiec mam z Pl..jak chcesz moge dac 4 szt na sprobowanie ..
 
Ostatnia edycja:
No i chatka w miare ogarnięta :tak: naczyń nie mogłam pomyć bo moje kochane dziecię jak odkurzałam poszło sobie umyć zęby a u niego jak on myje to woda musi lecieć na maksa więc mi całą ciepłą spuścił :sorry::eek: ehhh mój czyścioszek mały ja muszę mu kupować szczoteczkę co dwa tygodnie tak je zużywa:eek::-) przynajmniej zdrowe zębole będzie miał ;-)
Misia współczuje kłopotów z ząbkowaniem ja już się boje co to będzie z Zuzką bo Witia przechodził spokojnie tylko miał smarki po pas i kupki zielone po za tym większych innych dolegliwości niet ;-) także życzę aby następne zębole wychodziły bez objawowo :tak: a co do chcicy wysterylizowanych psiaków to ona nie zanika...moja sunia miała przymusową sterylizację bo miała zapalenie ropne macicy i musieli ją pokroić to jak raz dziennie nie przeleci głowy bądź innej części ciała mojego Dina to jest chora :-D:-D:-D a Dino jakieś trzy razy większy od niej :-D ale za to właśnie Dino ( też po przymusowej kastracji-prostata) rozrósł się jak beka i na żadne uciechy cielesne mu do głowy nie przychodzą :sorry::sorry:

A ja czekam na dziewczyny i tak jak myślałam 11-12 znaczy co najmniej 12 :-D:-D:-D mam nadzieję że zabiorą wózki bo byśmy kupą na spacer poszły do parku aby zrzucić serniczek co by w boczki nei poszedł :-D:-D:-D
Anineczka humor jak najbardziej powrócił,co do prezentów przejdź się do Jokeshopów :tak::tak::tak: mam nadzieję że MarcieF także humorek wrócił:sorry:
 
Ostatnia edycja:
No tak myślałam,że się nie dogadałyśmy Misia :-D
Ale o JB też się możesz starac :-):-D
Kupiliście tą trawę w rolkach?My jak mieszkaliśmy w Tuam to się szarpneliśmy na taką...wyszła nas 400 euro :eek::sorry:
Ale na szczęście landlady nam zwróciła.Chłopaki tylko 2 dni przy niej pracowali by ją należycie rozłożyc i połączyc :tak:
 
Ależ się wkurzyłam:angry::wściekła/y:Chciałam zrobić przyjemność J i wymyć autko(to nic ,że w niedzielę robiliśmy to razem ponad 2godz-jadąc oglądać domek tak uświechtaliśmy,że ktoś pokusiłby się o stwierdzenie,że auto w życiu innej poza deszczową wodą nie widziało:sorry:).Rozkręcam całe karczerowe tałatajstwo,węże,przewody kable i co tam jeszcze można-odpalam maszynę-i nic:eek:Nie ma zimnej wody-czyli tej z ogrodu też:crazy::angry::wściekła/y::wściekła/y:.Krany w domu mają dupowate(przepraszam za wyrażenie) końcówki i za groma nie udało mi się|(a próbowałam nawet gumkami przytrzymywać,i taśmą izolacyjną:szok:)podłączyć.Tak więc wszystko zwinęłam a autko potraktowałam wodą z wiadra(nie powiem,żeby olśniewająco to wyglądało-piękne zacieki i w ogóle:-()
A ja znowu zaczynam męczyć J o psiaka:sorry:
 
Lubiczanko a jakiego chcecie psiaka?
A wcześniej udawało Ci się karcherem umyc autko?
Eeee J będzie zadowolony,nawet z tych zacieków.:tak:;-)
Nigdy nie próbowałam:sorry:a psiaka hmmmm-mamy zupełnie różne upodobania-ja (w zasięgu naszych finansów)-yorka,albo takiego jak Wasz(poza naszymi finansami)-pug:tak:albo buldożek(angielski lub francuski).Z kolei J chciałby bokserka:eek:.Koledzy mu w pracy powiedzieli,że jak sobie sprawimy puga to ma zmienić szyby w aucie na czarne,żeby nikt go nie poznał:-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry