reklama

Mamy z Irlandii!!

witam

lubiczanka u mnie to samo:-(a od 5 nie chce juz spac:no:teraz zasnął o 6 i śpi do tej pory:eek:jak ja musiałam juz wstac:confused2:
pożyczyłabym ci Jessie ale pewnie wtedy ja bym straciła olej:eek::sorry:
 
reklama
Witam z rana!
hej.
a ja juz mam dzisiejsza jazde moim autkiem..powiem ze wielkiej tragedi nie bylo..a niejezdzilam samochodem 1,5 roku...
jutro wybieram sie sama na mala przejazdzke.. bo kiedys musze wyjechac bez obstawy
nawet Ewunia grzecznie siedziala i Albert powiedzial ze fajnie jezdzi sie z mama. :) i ze mamy samochodzik ladniejszy od taty :-D
a to maly pochlebca..;-):-)Ciekawe czy to tak bezinteresownie..;-):-pFajnie ze Ci sie dobrze jezdzi:tak:

A ja dziś lunatykuję,bo do Danielka wstawałam od12-ej 6razy-w końcu się wkurzyłam i zostawiłam go z nami w łóżku-i tak śpi bestyjka(kiedy my już na nogach:eek:)
Miłego dnia Dziewczynki
no to kradziej ladnego zonka zaliczy:-DAz mi sie micha cieszy na te mysl..:-)
Ja z tym wstawaniem to mam straszliwego lenia:sorry::eek:I za kazdym razem rano mam wyrzuty sumienia,ze nie moge sie zdobyc coby posiedziec z nia z tym cyckiem pol godziny:zawstydzona/y:w rezultacie spi z nami,a zapewne spalaby w lozeczku bezproblemowo.Chyba jednak naprawde musze sie zebrac do kupy bo A.juz razy legnal na jej raczce:no::eek:
 
Witam:angry: ja na nerwie od rana niech mi te hormony już sie unormują bo ja w psychiatryku wyląduje:wściekła/y::wściekła/y: ci moi faceci sa tacy nieogarnięci :no: P ubrał dzisiaj malego w sweter na 4-5 lat i nie zauważył że coś jest nie tak że dziecko wygląda jakby sukienke miał na sobie i że rękawy musiał mu dwa razy podwijać on złapał pierwsze co miał pod ręką :confused2::confused2: później moje dziecię przyleciało do mnie do sypialni i chciał żebym sie obróciła w jego stronę tylko zrobił to tak delikatnie że wyrwał mi garść włosów :eek: no i od rana nie moge wstać z kanapy mam na niej siedziec bo w przeciwnym razie histeria :angry::angry::angry: no i 3 śniadania mu musiałam robić bo mu każde nie pasowało:confused2::confused2::confused2: do tego pogoda do dupy:no: nie ma to jak pogodny poranek ehhhhh:dry::errr::oo2:
 
Witam:angry: ja na nerwie od rana niech mi te hormony już sie unormują bo ja w psychiatryku wyląduje:wściekła/y::wściekła/y: ci moi faceci sa tacy nieogarnięci :no: P ubrał dzisiaj malego w sweter na 4-5 lat i nie zauważył że coś jest nie tak że dziecko wygląda jakby sukienke miał na sobie i że rękawy musiał mu dwa razy podwijać on złapał pierwsze co miał pod ręką :confused2::confused2: później moje dziecię przyleciało do mnie do sypialni i chciał żebym sie obróciła w jego stronę tylko zrobił to tak delikatnie że wyrwał mi garść włosów :eek: no i od rana nie moge wstać z kanapy mam na niej siedziec bo w przeciwnym razie histeria :angry::angry::angry: no i 3 śniadania mu musiałam robić bo mu każde nie pasowało:confused2::confused2::confused2: do tego pogoda do dupy:no: nie ma to jak pogodny poranek ehhhhh:dry::errr::oo2:
Hormony-spokój;-):-D:-D.Skąd ja to znam-u mnie co rano na śniadanko dzieci robią sobie listę życzeń-a mama rób:eek:
Madbebe-mam nadzieję,że się zniechęci i sobie znajdzie łatwiejszy do okradzenia baniak:sorry:.A co do Wikusi-życzę powodzenia z nauką spania w łózeczku...Pamiętam jak na początku biorąc danielka do karmienia przysypiałam,potem gdy się przebudziłam odkładałam go a on po kilkunastu minutach znowu woła"jeść"...ależ byłam sfrustrowana-a przecież mały spał w tym momencie co ja:sorry:teraz podczas nocnego karmienia już mi się nie zdarza zasnąć-ale też Danielkowi nie zajmuje juz to tak wiele czasu
Marta-my naszego landlorda chcemy namówić na psiaczka-cos a la Jessie
 
Hello
Dzien sie zapowiada fajnie:-)
Pogoda o dziwo calkiem calkiem:eek:
Ada w nocy moze i nienajlepiej spala ale za to rano przyszla do nas ze swoja grupa wsparcia (smoczek w buzi, pielucha w rece a pod pacha mis) i grzecznie sie bawila po mleczku a nam dala pospac...
Od razu mama ma humor lepszy po takim otwarciu oczu:tak:
A. w domu, bo go rozlozylo na maxa w niedziele. Byl wczoraj u GP i dostal antybiotyk i zwolnienie. Mam wrazenie, ze juz dzisiaj lepiej ale ten hipochondryk co chwile mierzy temperature, lyka witaminy i pije Lemsipy:eek: Faceci...:rofl2:
Teraz ide na sniadanko a pozniej trzeba jakies sprzatansko zorganizowac...
Milego dnia mile Panie:-)
 
:-)I ja witam
Pospałabym jeszcze nie powiem,a tu już przymusowy poranny spacer do i z przedszkola zaliczony:sorry:
Mój P to jest taki kochany,że jak go proszę coby mnie obudził o konkretnej godzinie to on łaskawie daje mi jeszcze z 10-15 minut pospać,a ja potem się z niczym wyrobić nie mogę:eek:On szanowne 4 litery w auto wsadzi i jedzie do pracy 5 minut a ja zapierdzielam do przedszkola na nogach z synem jak pogięta bo czas nagli:baffled:A i tak wiecznie jesteśmy ostatni:wściekła/y:Dziękuję bardzo za taką troskę i jeszcze się dziwi,że on taki dla mnie dobry a ja od rana gębę drę:eek:
Ja nie wiem co to będzie jeśli w ciąży będę i moje hormony zaczną szaleć:eek:
Na szczęście dla P w poprzedniej ciąży nie musiał się przekonywać jak to jest bo go nie było:sorry:
Idę kawulca trzasnąć:tak:
 
Witam.

Tichonku
nie martw się,nie jesteś sama....z tym ostatnim wejściem do przedszkola,tylko ja winy nie mam na kogo zwalic,bo obudzona przez budzik jeszcze dosypiam 5-10 minut,a później wszystko na szybko.
Choc nie powiem,bo gdyby Antek sprężył ruchy i się szybciej ubierał to i może pierwsi byśmy byli w przedszkolu :eek:
No ale jak on ubiera skarpety 10 minut to tak jest :-D
Autem jeszcze nie podjadę do przedszkola,choc nie mam daleko to boję się jeszcze o życie dzieci :-D:-D
 
Madbebe-mam nadzieję,że się zniechęci i sobie znajdzie łatwiejszy do okradzenia baniak:sorry:.A co do Wikusi-życzę powodzenia z nauką spania w łózeczku...Pamiętam jak na początku biorąc danielka do karmienia przysypiałam,potem gdy się przebudziłam odkładałam go a on po kilkunastu minutach znowu woła"jeść"...ależ byłam sfrustrowana-a przecież mały spał w tym momencie co ja:sorry:teraz podczas nocnego karmienia już mi się nie zdarza zasnąć-ale też Danielkowi nie zajmuje juz to tak wiele czasu
widzisz-problem w tym ze to wlasnie ja muse sie naucyc nie zasypiac podczas karmienia,bo Wikta wiekszych problemow z zasypianiem w lozeczku nie ma-caly dzien w nim drzemie:eek:Wlasnie to samo mi sie zdarzalo-pozniej zdziwienie-jak to,znowu trzeba karmic,przeciez niedawno karmilam:eek:tylko zegarek pokazuje ze 3h minely jak nic:-D
pauletta-oddychaj gleboko i sie nie denerwuj..wiem wiem,ale chociaz sprobuj;-)
anineczko-no to jak to?auto a Ty dalej dreptasz do przedszkola?;-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry