reklama

Mamy z Irlandii!!

no to bierzcie. to jest irlandia, tu cuda przechodza.. znam przypadek, kiedy za dowod sprzedazy samochodu wystarczyl napis na chusteczce 'sprzedano' i podpis bylej wlascicielki. z doswiadczenia wlasnego ;D
 
reklama
naja pisze:
no to bierzcie. to jest irlandia, tu cuda przechodza.. znam przypadek, kiedy za dowod sprzedazy samochodu wystarczyl napis na chusteczce 'sprzedano' i podpis bylej wlascicielki. z doswiadczenia wlasnego ;D

naja bo padne ze smiechu
ale rzeczywiscie cuda tu sie nieraz dzieją jak diabli
 
Moje zdanie:
Przydaloby sie na poczatek.
W warcie sa specjalne ubezpieczenia "dla pracujacych za granica"
Sama mialam takie na poczatku.
Tutaj wiekszosc zakladow pracy nie ma ubezpieczen. Np. moj nie ma.
Polecam sie ubezpieczyc, ale pewnie naja ci cos jeszcze podpowie. ;)
 
anineczka, ja tam fachowcem nie jestem... znasz sie na pewno lepiej, niz ja, bo w koncu co moze o irlandii wiedziec ktos, kto nawet nie byl zmuszony tu pracowac, tylko sie szwendal po konferencjach, odczytach i wernisazach ;) tak wiec marianeczka rozsadniej zrobi liczac na twoje zdanie, ja tez sie przy tym wiele ucze!

marianeczka, co do ubezpieczenia to raz w zyciu ubezpieczalam sie wyjezdzajac za granice i tylko dlatego, ze musialam - firma, ktora mnie zapraszala i fundowala wyjazd wymagala ubezpieczenia i to pokrywalam sama. nie znam sie wiec na tym kompletnie. wiem, ze u taty malucha w firmie ubezpieczenie maja wszyscy, ale nic ponad to. nie pomoge wiec. obowiazkowego w kazdym razie nic nie ma.
 
cholera, ja chyba jakis cwok jestem, bo nic z tego nie rozumiem. mialam swiete przekonanieze podejmujac legalan prace jest sie ubezpieczonym, to znaczy opieka zdrowotna, szpital sa za darmo. z tego co piszecie wynika ze nie zawsze. a moze chodzi tylko o nw? niechze mnie kto oswieci...
 
marianeczka- kompletna bzdura bedzie to, ze szpital jest darmowy i leczenie u GP.
Moj kolega z pracy przecial sobie dlon nozyczkami(wypadek na stanowisku pracy).
Musial zaplacic za operacje + pobyt w szpitalu=600 euro. Panstwo zagwarantowalo mu rehabilitacje.
Idac do lekarza z dzieckiem place jednorazowo 50 euro za wizyte.
Doba w szpitalu kosztuje 55 euro.
Chyba, ze masz Medical Card to wiekszosc uslug jest darmowych.
Ale zeby ja dostac muisz miec niski przychod.
Mozecie sie starac o nia bo tylko twoj maz bedzie pracowal.
Sa duze szanse ze ja dostaniecie.

Moj maz tez ma ubezpieczenie w pracy,ale tylko od smierci.
Oczywiscie mozesz sie ubezpieczyc w tutejszych firmach , prywatnie.
 
U nas jest tak. Ja nie pracuje. Mąż utrzymuje mnie i dziecko. Przyznano nam Medical Card na lekarza i lekarstwa.
Wizyty mamy darmowe u wszystkich lekarzy i w szpitalu,a lekarstwa na recepe dostajemy gratis.
Ale na te karty troszkę sie czeka od złożenia formularza z prosbą.
 
reklama
adusia0503 pisze:
U nas jest tak. Ja nie pracuje. Mąż utrzymuje mnie i dziecko. Przyznano nam Medical Card na lekarza i lekarstwa.
Wizyty mamy darmowe u wszystkich lekarzy i w szpitalu,a lekarstwa na recepe dostajemy gratis.
Ale na te karty troszkę sie czeka od złożenia formularza z prosbą.
;) witaj adusia :)
Jak tam corunia???
O wlasnie o to loto ;D Jak masz Medical Card masz gratis prawie wsio, ja niestety musze za wszystko placic :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry