reklama

Mamy z Irlandii!!

antosiatato lubiczance ta przeprowadzka idzie jak krew z nosa:-D nawet J chciał mnie do pomocy zagonic ale sie wymigałam:tak::-)

a wlaśnie uważajmy co piszemy bo prokurstor czuwa!!!:dry::-D:-D

balbyna uważaj bo prace na forum stracisz:baffled::-D
 
reklama
Kurde,a mój M mi mówił.
Napisz lubicznce,że przyjedziemy pomożemy,a ja na to,że nie będziemy przeszkadzac i pewnie Marta pomoże jak będzie trzeba :-D:-D

hahahaha dobre dobre:-D:-Dja powiedziałam J ze jak zajmie sie Szymkiem to pomoge:tak:ale uprzedzilam ze dzisiaj jest nie do zniesienia:no:ręce,plecy,wszystko mnie boli:baffled:ale mój K chciał pomóc!!!:tak::-)
 
U nas tempka spadla ufff I wiecie co znalazlam dobre lekasrtwo na biegunke,stary babciny sposob.Ugotowalam najgorszy,ryz,taki smieciowyy troche kupilam,taki wiecie nie pierwszej klasy ,.Wygotowalam i ta wode przecedzilam i dodalam soku z malinek dla smaku i zrobil sie syropek.Dawalam malemu lyzeczka co jakis czas i biegunka poszla w zapomnienie uff.
 
Ciao Dziewczynki i Tato- ja kwidze sie uaktywnil!

Ostatnio to ja czasu na forum nie mam wcale a wcale. Nie wiem nawet dlaczego. Dnie spedzam na zajmowaniu sie Alem bo jak nie spi to sie chce bawic. W przerwach szykuje sie do szkoly i tak mi dzien za dniem leci w tempie szalonym. Nie pamietam juz kiedy was czytalam. Tylko jakies konflikty mi sie w oczy rzucaly..hehehe....Pogoda nam ostatnio dopisuje wiec sporo czasu spedzam na dworze, u dziewczynek itp.

W szkole od nastepnego tygodnia uruchamiam kolko redakcyjno- literackie. Bedziemy redagowac gazetke szkolna i czytac, romawiac o literaturze polskiej co oznacza,ze wydluze sobie troche czas pobytu w soboty w szkole ale ja sie ciesze. Czuje ze zyje!!!!
Dzisiaj dzieciaki mi taki pociag wyrysowaly, ze szok! Na 10 metrach papieru zrobily ilustracje do wiersza 'Lokomotywa'- CZADDDD!!!:-)

Kupilismy do ogrodka Rododendrona i Magnolie- powoli zaczyna on nabiarac ksztaltu...za 2 tygodnie ma tesciu przyjechac i klasc trawe :-) Nie moge sie doczekac lata!!!

Alis zaskakuje mnie kazdego dnia....tak szybko rosnie....tyle nowych minek, dzwiekow....ehhh....patrze na niego i nie wieze, ze dopiero co byl w moim brzuszku....
Przedwczoraj pierwszy raz zrobil 'pa,pa' kolezance jak wychodzila:-) Robi sie koles kumaty:tak:;-)

Sie rozgadalam ale to pewnie wina martini, ktore spijam......na wyluzowanie:-)

No to nic dziewczynki....MILEJ NIEDZIELI i DNIA MAMY- zarazem :-)
 
A u mnie dziecko sie pochorowalo. Malo, ze od stycznia zaflegmiona cala, bez powodu, wiec ma podejrzenie astmy albo jakiejs silnej alergii. Dostalam dla niej inhalatorek z lekiem,ktory ma wdychac...To w dodatku od 2 nocy ma jakiejs dziwne ataki w nocy, jeden wielkie kaszel, ta flegma jej normalnie buzia wylatuje :-( Od wczoraj wieczora goraczka 39 stopni, nawet 39.4 bylo w pewnym momencie, lezala biedna moja na kanapie, ruszyc sie nie chciala, praktycznie ciagle spala, oczu nie mogla utrzymac :-( Wiec zapakowalismy ja dzis do auta i do westdoc pojechalismy, tam dostala na miejscu jakies inhalacje, bo okazalo sie, ze ma ostre zapalenie gdzies w oskrzelach, masakra :-( Dostala silny antybiotyk i drugi lek do inhalacji. Nic nie je, tylko pije(cale szczescie). No, a jutro w nocy M wyjezdza, wiec zostane sama z moim chorym kotkiem. We wtorek mam do gp na kontrole pojechac. Wiec malo zagladam na forum teraz. Milego wieczorku
 
A ja na chwilkę wpadłam przywitać się z nowej chatki, już jako tako ogarnęliśmy, Ania śpi jak mały susełek, ufff, bo się baliśmy, że nowe miejsce itd:-). No ale mój BB holizm wygrał i musiałam do Was zajrzeć.:-D:-D:-D

Dobranoc dziewczynki i chłopaki:-D:-D:-D;-)
 
A u mnie dziecko sie pochorowalo. Malo, ze od stycznia zaflegmiona cala, bez powodu, wiec ma podejrzenie astmy albo jakiejs silnej alergii. Dostalam dla niej inhalatorek z lekiem,ktory ma wdychac...To w dodatku od 2 nocy ma jakiejs dziwne ataki w nocy, jeden wielkie kaszel, ta flegma jej normalnie buzia wylatuje :-( Od wczoraj wieczora goraczka 39 stopni, nawet 39.4 bylo w pewnym momencie, lezala biedna moja na kanapie, ruszyc sie nie chciala, praktycznie ciagle spala, oczu nie mogla utrzymac :-( Wiec zapakowalismy ja dzis do auta i do westdoc pojechalismy, tam dostala na miejscu jakies inhalacje, bo okazalo sie, ze ma ostre zapalenie gdzies w oskrzelach, masakra :-( Dostala silny antybiotyk i drugi lek do inhalacji. Nic nie je, tylko pije(cale szczescie). No, a jutro w nocy M wyjezdza, wiec zostane sama z moim chorym kotkiem. We wtorek mam do gp na kontrole pojechac. Wiec malo zagladam na forum teraz. Milego wieczorku

Ojoj biedactwo :-(:-(:-(:-( dużo zdrówka życze :tak: silna dziewczynnka z niej szybciutko stanie na nogi ;-)
 
pauletta a co ty z Zuzią tu jeszcze robicie??? :)kurcze jak sobie przypomne jak mnie Szymciu w konia zrobił to mi sie śmiac chce :D pamietacie dziewczyny??
 
reklama
A ja mam dziś wieczór wolny:tak:Mężo poszedł na piwo z kumplem a ja wypróbowuję prezent od sąsiadki:tak:Dostałam skarpety,które wkłada się na minutę do mikroweli i potem grzeją stópki jak szalone:-D
Chyba sobie jeszcze jakiś wewnętrzny rozgrzewacz zaaplikuję:-DNie żebym strasznie zmarźnięta była ale jak kota nie ma to myszy harcują,nie?:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry