gastone
potrojna mama
Gastone-szok normalnieJa tam nie mam takiego dobrego serduszka(napewno nie dla obcych),bo ileż to się człowiek może przekonywać na własnej skórze jakie to chamstwo i przekręty rządzą innymi
Walcz-1000e...nie wiem jak tam inni,ale dla mnie to kuuuupa siana.Mam nadzieję,że kaska szybko do Was przywędruje,czego życzę z całych sił
Gastone współczuję bardzo.. Moja mama zawsze mi powtarza "kto ma miekkie serce to musi mieć twardą du**" Ja zawsze byłam "dla kogoś". Ufałam ludziom bardzo i zawsze się zawiodłam i teraz już nie mam miekkiego serca tak jak Lubiczanka..
Ja to ja ale moj maz zawsze daje ludziom kolejna szanse.No coz zobaczymy.Dzis moj J rozmawial z inym policjantem i pozostaje nam tylko adwokat.J powiedzial ze suchej nitki nie pozostawi na tym kolesiu i chociazby go to kosztowalo to i tak mu zycie umili.
Lubiczanka dla mnie te 1000euro to tez kupa kasy,ale koszty wysylania listow,upomnien i sam adwokat po calej sprawie bedzie nas tyle kosztowal.Ale podobno sprawa wygrana wiec koszty sie zwroca..i zostaniemy na 0... ech..ale nosa trzeba utrzec kolesiowi bo robi co chce.
Podejrzewam ze mnostwo takich numerow wycial a ludzie ze wzgledu na koszty prawnka rezygnowalii i kolesiowi sie smiga.Mowie wam poprostu chamstwo w panstwie...

to jest szczyt chamstwa i wsyzstkiego najgorszego!Tylko Ty sie juz nie denerwuj..
a on teraz nawet nie przyjezdza bo kuchenke mial wymienic a na pewno nie kupil.Szczegol ze akurat promocje byly i mogl skorzystac.Juz mial zapowiedziane ze nastepnego rentu nie dostanie,sam na to przystal.Wiec teraz kupie porzadna,bez zadnych promocji,w dupie go mam!Mowie Wam jakbym miala takiego meza,jak on to bym go chyba rozszarpala.Co ja gadam,nawet bym nie spojrzala w jego strone-takie cieple kluchy,bleeee.I tylko obiecuje.Wynioslabym sie stad w ch**ere ale nie bede sie ciagac z malym dzieckiem,tym bardziej ze juz rzygam przeprowadzkami,a na chate poki co,nie narzekam....Niech sie ten dzien juz skonczy.Zaraz moj malz wroci na moje nerwy jeszcze
Nie, zebym na naszego narzekala ale chyba powoli zaczne;-) Dziadyga dal nam na pierwsze swieta 20€ dla Ady na slodycze (malo istotne, ze miala wtedy 6 mies) a juz na kazde koleje NIC!!! Nasz wczesniejszy, to zawsze Paddy'ego albo Jamesona przynosil i to mile bylo, pomimo, ze nigdy z tego ani kropelki nie wypilam:-)
Wlasciwie to trzecie dopiero sie pierze. I jeszcze sie popierze, bo dopiero co wlaczylam a to na 60'...
powiedział, że mogę sobie do Was zajrzeć,a on małą się zajmie:-)
Powodzenia w kombinowaniu!:-)
:-)