lubiczanka
Fanka BB :)
Witam(bo nie dzień dobry)
Noc-szkoda gadać.Danielowi zamiast się poprawiać jest coraz gorzej
((
Margaritta-oczywiście,że już po lodzikach byłam
Ewelcia-jak tam usuwanie awarii?Skończyło się bez spięć
Sandrulińska-widzę,że wygraną masz w kieszeni
LadyZgaga-całe szczęście są te powtórki sobotnie
Kamcia-może mnie nauczysz jezdzić na rolkach?
No nic-brykam się ubrać...Dzień oczywiście zapowiada się "jak ta lala"(od jutra dyszcze),więc pranko się kręci,humorek postaramy się poprawić...W dodatku J dziś o 5tej wraca
))Miłego poranka Dziewczynki
Noc-szkoda gadać.Danielowi zamiast się poprawiać jest coraz gorzej
Margaritta-oczywiście,że już po lodzikach byłam
Ewelcia-jak tam usuwanie awarii?Skończyło się bez spięć
Sandrulińska-widzę,że wygraną masz w kieszeni
LadyZgaga-całe szczęście są te powtórki sobotnie
Kamcia-może mnie nauczysz jezdzić na rolkach?
No nic-brykam się ubrać...Dzień oczywiście zapowiada się "jak ta lala"(od jutra dyszcze),więc pranko się kręci,humorek postaramy się poprawić...W dodatku J dziś o 5tej wraca
:-)
i wstał o 7
myślałam ze dłużej pośpi:-(ale nic nawet sie wyspałam
same brudasy w domu
Jednym zdaniem-rece mi juz opadaja w zwiazku z moim A.:-
i dlatego ten kosztorys. Zdaza sie ze daja kaske i zostawiaja samochod a wtedy naprawa kosztowalaby nas jakies €500-600. Bo mamy szrot gdzie czesci za psie pieniadze sprzedaja - ja silnik do swojej cytrynki za €100 wyrwalam a tu w okolicach Galway wolali €350-400. Moj R juz wszystko wyliczyl przekarkulowal teraz tylko czekamy na kogos z ubezpieczalni tamtego goscia by przyszedl i oszacowal straty i wtedy bedziemy wiedzieli na czym stoimy.
Powodzenia w kombinowaniu!:-)



