reklama

Mamy z Irlandii!!

nooo nie licząc kosztów lotu samolotem.W Aerlingusie 950 euro a w Ryanair 500 euro.Oci*ieli :-D

Lepiej chyba autem gdzieś niedaleko Francji.Np.Costa Brava albo Costa del Sol :dry:
Muszę to przemyślec :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
jestem dziewczyki jestem:-) nie ogarnęłam Was jeszcze:zawstydzona/y: "przelecialam" ze tak powiem i dziekuje za pamieć wszystkim ( Tichonkowi, lubiczance, anineczce, ewelci86, Dyci, renni, sandrulinskiej, agusik, frog4, asieńce_r, wilwi, lady_zgadze, kamci, kasi Irlandce , Crazy Girl) kazdej z osobna ;-)

było cudownie:-) to tyle ...:-D

Dziewczynki ...rano oczywiscie stresa miałam ze wszytskim. Ale G dzielnie mi pomagał takze na czas byliśmy w kościele.Dodam tylko,ze czas wyjścia do kościoła to czas drzemki Niki...ale daliśmy rade.Ku mojeku zaskoczeniu nie bylo zadnej limuzyny. No nic. Msza była bardzo "przyjemna" jesli tak to nazwac mozna. Wszystkie spiewy, dzieci niosące dary przed ołtarz, czytające "prośby" ( oczywiscie moja Miśka tez ) , wystrojony kościół...cudnie.No i w tym wszytskim moja NIki...która chciała wszedzie isc z Martysią:baffled: skutecznie dalismy rade- dostała kredki kartki i malowała:-).Ja chyba(raczej na pewno) z tych innych jestem:sorry2: popłakałam się jak moje dziecko wracało z Bogiem w serduszku :sorry2: normalnie na samo wspomnienie mam łzy:sorry2:ehh..
Po kościółku mała sesja ;-) pozniej domek.Odrazu Niki na góre spac-padła przy butelce juz:-D a my kawka i tort. No i niekonczące się smsy dla Martysi z PL i nie tylko. Czekając az Niki sie przespi spedzilismy milusio czas w 3 -kę.Martysia czuła sie tak jak czuć sie powinna (szczególnie w ten dzien) czyli najwazniejsza;-)
Niki wstała( znaczy poszłam ją budzić, bo tak sama z siebie to niekoniecznie) i pojechaliśmy do restauracji na obiado-kolacje juz raczej.Tak pan kelner nad nami naskakiwal, ze znów miśka czuła sie jak księzniczka;-) ale o to chodziło w sumie.
Najedlismy się ,ze:nerd: szok.Było juz jakoś około 19-stej zamiast wrócić do domku pojechalismy jeszcze na małą przejazdzkę i spacer nad rzeczką;-) ruszac sie było trudno po tym obzarstwie.
I wrócilismy do domu szczęsliwi po pięknym dniu. No i przede wszystkim pogoda:rofl2: cud, miód i orzeszki:tak:
A wczoraj G miał wolne a miśka do szkoły w sukience poszla, bo tak tu mają (poszłam z nią) a w szkole zdjęcia jakies pogaduszki i po godzince do domku.Takze drugi dzien mielismy caaaaały dla siebie na male "poprawiny";-) dlatego relacja dopiero dziś,ale za to z pierwszej ręki:-D

sie rozpisalam:sorry2::baffled: powiem Wam,ze.. dziewczynki z miśki klasy (dwie) miały tipsy :nerd: o kieckach falbaniastych nie wspomne.A stroje mam :szok: normalnie nie skomentuje, bo to rzecz gustu a i tych sie nie dyskutuje.

Zadowolonam i Martysia tez a to najwazniejsze.


focie jakies wieczorkiem wrzuce:tak:

bardzo Wam raz jeszcze dziekuje !
 
Hejka mamki:-)

Wy to o wakacjach azzz sie rozmarzylam, zaraz mi sie znow cos przysni:-D:-D:-D

Crazy girl bardzo fajna nowa jane, a gdzie Ty ja po takiej atrakcyjnej cenie wynalazlas, bo to chyba half price bylo:-D Co do xlandera to goraco polecam, bo sama go mam :tak: super wozio jesli komus zalezy na terenowym wozku, co prawda duzy i ciezki, ale do mojej corsinki sie miesci a Nikos ma niesamowicie wygodnie:-);-)
Margaritta super ze miska zadowolona noo i Wy tez;-) piekna pogoda byla:-)
 
Margaritta fajnie że wszystko poszło gładko i że miło spędziliście ten czas.. Ja tez bym się popłakała gdybym była w takiej sytuacji jak Ty:tak:;-)

A ja jutro jadę pod Dublin kochanieńkie.. Do liffey valley.. Daleko to od Was??

Moje dziecko ostatnio chce pokazać że ono rządzi...:baffled: Nie wiem jak mam sobie z tym cholercia radzić.. Podejrzewam że to coś w stylu "bunt dwulatka".. Taka nerwowa jak teraz to ja jeszcze nie byłam....:no2:

Agusiek wcale nie zamierzałam spacerówki kupić przed wyjazdem do PL ale zaszłam tylko do sklepu w Sligo żeby obejrzeć i trafiła się taka a że nie chciałam drogiej a chciałam mała to wzięłam:)
 
Ostatnia edycja:
Kiedyś mieszkałam niedaleko Liffey :-D:-D

Margaritko cieszę się niezmiernie,że niedziela była udana.Fanta kurna stycznie :-):-)
Mnie czeka za rok komunia u siorki.
Jakos nie mogę ojca przekonac by w restauracji robił komunie....a znając życie to ja z M będziemy musieli siedziec w garach....z przewagą na M :baffled::-D
Ale mam jeszcze czas na przekonywanie.

Agusiek
nie sądzisz,że lepiej by wyglądał Twój sen o nagości,wózku i dziadkach na plaży niż w Dunnesie? :-D:-D

Kurcze Matt jak chory to codziennie zasypia mi na podłodze w południe :szok:
a później wkurzony nieprzeciętnie będzie bo się rozespał :baffled:
 
a ja się cieszę jak głupi do sera,bo właśnie zabookowałam apartament w hotelu w poznaniu na nasz zlot czarownic-ze śniadankiem dla 5osób za 200zł!!!
jaki znow zlot czarownic????

ale sie tu wakacyjnie zrobilo .... rozmazylam sie normalnie i sama chyba zaczne pozniej szukac...ale czy ja umiem??:dry:
Nigdy sie w to nie bawilam:no:...

Margaritta no i super ze wsio ok...dzieki za info z pierwszej reki:-D

ale u mnie sie ciemno zrobilo...zaraz chyba lunie:baffled:...

Ooo dziewczyny za jakies 15 min ":M jak Milosc":-D
 
Ewelcia-już wcześniej pisałam-ja z trzema siostrami i mama:)))
Anineczko-daj mi cynka na jakieś fajne miejsce...co z tego,że hotele taniocha,jak przelot-masakra:(((
Margaritta-cieszę się ogromniast,że wszystko tak fajnie wyszło:)))I oczywiście,że Martynka zadowolona-ale inaczej być nie mogło...Z takimi rodzicami-z całą rodzinką:)))Buziaki
 
reklama
Lubiczanko chyba nie doczytalam....

Ooo emka juz leci a ja sie zasiedzialam:rofl2:

No i kto sie zajmie Jaroszego stajnia w GAsawach?????
Ten caly Jaroszy mial stajnie i sporo konikow w naszym powiecie....ze 30km od nas....widzialam to jego cale ranczo....ale to bylo z 5 lat temu....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry