reklama

Mamy z Irlandii!!

ja tak czytam i czytam i dumam jak ja tej larci brzuch przegapic moglam..:-Dpewnie o lewcie Ci Kasiu chodzilo?a moze i Larci 2giego bobaska wywróżysz;-):biggrin2:


he he madbebe tez sie kapnelam ze blad walnelam, napisalam posta ,poszlam cos robic i sie kapnelam ze cos nie tak napisalam i juz edytowalam:-):-):-)


A ja dzis nie mam energii na nic, dobrze ze mnie wczoraj natchnelo i miesko zrobilam wieczorkiem a dzis tylko ziemniaczki obralam i sosik zrobilam.NOOOO i wam powiem ze uslyszalam pochwale od mojego M za pyszny obiadek. A od niego cos takiego uslyszec to naprawde.....bo on strasznie wybredny jest. ha ha stwierdzil ze na nagrode zasluzylam;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej hej

Wróciłam niedawno ze spotkania z dziewczynkami Martą, Tichonkiem i wiesienką - się wybrałam jednak;-) fajnie tak się wyrwac, bo bez dzieci byłam:cool2: króciutko w sumie,ale i tak super- dzięki laseczki;-)

teraz leze sobie z wyciągniętymi nóziami na kanapie i tule się z Nikusią:-D lubie się za nimi stęsknic choć troszkę.

lubiczanko powiedz slowo a nikt Cię nie nawiedzi i sobie polezysz i odpoczniesz:tak::-p a myślalam po cichu,ze się z Martą zabierzesz dziś:sorry2:

anineczko nie trza nam tyle jadła:-D:-D:cool2: ;-)

Crazy Girl przerabialam taką "sprzeczkę" niedawno... i Ci powiem jedno- minie;-) to,ze boli to ja wiem i to jak... ale te chlopy to takie CKM-y,ze :nerd: gdyby nie my to zginęliby w tłumie:cool2:

ide do dziecia.

Tymczasem



a misia- ja mam na koncie CHb dziś :tak:
 
witam, witam,
mnie również bylo bardzo milo poznać Martę i Tichonka:-D, rzeczywiście trochę krotko ale tak to jest niestety jak sie laski spotkają i w miłym towarzystwie czas szybko leci, a poza tym Marta chciala ruszyc do domu przed korkami czyli przed 5.
Margaritta - wrzuc zdjecia w wolnej chwilii na kompa i prześlij na maila;-)
wpadne pozniej Asia zostala sama i juz cos broi bo cos za cicho:-D:-D:-D
 
Ja już obiad wciągnęłam,Radek jeszcze miesza widelcem i jakaś senność mnie ogarnęła:sorry2:
Dzięki dziewczynki za towarzystwo w obgadywaniu reszty forum:-DJoke,oczywiście:sorry2:
Wypiłym kawciu,pogadałym i doma:tak:
Wiesienki
Asia jest śliczna,słodka,a te oczyska błękitne:blink:...
Niestety,tylko Margaritta mnie baardzo rozczarowała:-(Nie chciała mnie do domu odwieźć:confused2:
:-D:-D:-DŻartuję,ciotka oczywiście:tak:Dięki za transport do Dublina,wiem,że było Ci bardzo po drodze:oo::-DA jazda autobusem dla mojego Radka to najlepsze przeżycie dzisiaj,on uwielbia nim jeździć,tak więc miał radochę,tym bardziej,że usiedliśmy na górze,przy samym oknie przednim i udawał,że jest kierowcą:happy2:
Dzięki,dziewczynki i oby częściej i w większym gronie takie pogaduchy:tak:
Mam nadzieję,że MartaF auto znalazła i do Galway nie pojechała:baffled::-D
 
Hej:happy2:
Jaki wstyd jak dawno tu nie pisałam:zawstydzona/y: Ostatni mój post na Mamach z Irlandii jest z 09.06:sorry2: Nawet nie jestem na bieżąco:-(
Ach ostatnio zupełnie nie mam ani weny ani czasu na pisanie... tyle spraw mieliśmy teraz na głowie, w tym ewentualną przeprowadzkę, ale na szczęście landlord zszedł z czynszu i zdecydowaliśmy, że zostajemy. Chyba już bym nie przeżyła kolejnej przeprowadzki:no: Co prawda na tym samym osiedlu, więc kilkaset metrów dalej, ale mimo wszystko:sorry2: Teraz czekamy na rozwój zdarzeń, żeby podjąć kolejne decyzje, bo wszystko jest od siebie zależne, zwłaszcza jak się trzeba liczyć z finansami:sorry2: No cóż takie życie...

Aaaaa widziałam kiedyś Wolfie jak jechała autkiem ,ha nawet ją wylookałam za kierownicą :cool2:
Anineczko droga, a gdzie Ty mnie widziałaś?:huh: Przyznaj się:-p A tak serio to jeszcze mi kiepsko idzie, zwłaszcza z jeżdżeniem na ręcznym i czasem muszę parkowanie poprawić, bo się w liniach nie mieszczę:sorry2: Ogólnie daję radę, ale na razie bez auta jestem, bo O. do pracy jeździ, ale myślimy o kupnie drugiego. Za to Ty mogłabyś mnie odwiedzić w przyszłym tygodniu - zapraszam:-)

Chciałabym na nowo zacząć regularnie pisać na BB, ale brakuje mi czasu:sorry2: Chciałabym też poznać więcej mam - nie szykuje się żadne spotkanie? Możemy je zorganizować nawet u mnie, jeżeli znajdą się chętne;-)

Lecę poczytać co u Was, żeby wiedzieć później o czym pisać:tak:
 
Wolfia zabij mnie,ale nie wiem kiedy dokładnie Cię widziałam,hmmm jechałam do SW z M ,może to było 29 czerwca...koło 14... ( nie jestem pewna daty) na rondzie malutkim (chyba prowadzi ono z Esker Hill) przy starym cmentarzu,tym na górce na przeciwko szkół.nie wiem jak to wytłumaczyc.:dry:
jeszcze nie orientuję się dokładnie co gdzie jest w Portlaoise.
A może ty wiesz gdzie jest Meehan House?
eee mi też jeszcze czasem parkowanie nie wychodzi,praktyka,praktyka i będzie ok.

A na spotkanko zapraszam w tą sobotę.Będzie Margaritta z rodzinką,jak będzie pogoda to grilla urządzamy.Inne dziewuszki też zapraszam jakby co ;-)
 
Witam laseczki
Ja po wycieczce nie planowalismz noclegu ale tak wyszlo ze nocowalismy he fajnie bylo padnieci jestesmy
Misia ciesz sie mama, ja tez CHB dostalam
Moja mama i Olivier leca do Polski w czwartek .. chyba sie zaplacze
Ide odpoczac troche
 
dobrze,że to jajo nie wybuchło,bo mi kiedyś na suficie zlądowało :dry:

a wątróbeczka jaka? bo widziałam tam tylko wieprzową?
u nas jest w sumie ukraiński rzeźnik,który ma wątróbeczkę kurzą (mmmnniam) karkówki i inne,ale spróbuję u nich.:tak:
A na zamówienie czekałaś tak długo bo mieli przerwę?
ja z kurzych podrobow tylko zoladek jadlam:tak:mniammm:-D
a zamowilam wieprzowa:tak:U nas tez jest jakies rosjanski rzeznik,ale tam zapach nie teges..Choc jak trzeba to sie zaopatruje w mielone,tudzież karczek:tak:
zamowilam chyba tuz przed przerwa,stad tak dlugo..Ale w sumie dziwnie,bo na maile nie odpisuja,dodzwonic sie tez nie latwo..Chyba ze ja mam takie 'szczescie'.
Chcialam i ja do fryzjera na sobote,a tu zonk.Chyba maja urlop powszechny bo tel. wylaczony:dry:ja to mam farta:dry::baffled:Poza tym sie czuje coraz slabiej,mam 36stopniow,wiec chyba oslabienie..Ech,jak nie urok..U nas tak jest-jedno wyjdzie,drugie sie spier**** :/
 
reklama
Wolfia zabij mnie,ale nie wiem kiedy dokładnie Cię widziałam,hmmm jechałam do SW z M ,może to było 29 czerwca...koło 14... ( nie jestem pewna daty) na rondzie malutkim (chyba prowadzi ono z Esker Hill) przy starym cmentarzu,tym na górce na przeciwko szkół.nie wiem jak to wytłumaczyc.:dry:
jeszcze nie orientuję się dokładnie co gdzie jest w Portlaoise.
A może ty wiesz gdzie jest Meehan House?
eee mi też jeszcze czasem parkowanie nie wychodzi,praktyka,praktyka i będzie ok.

A na spotkanko zapraszam w tą sobotę.Będzie Margaritta z rodzinką,jak będzie pogoda to grilla urządzamy.Inne dziewuszki też zapraszam jakby co ;-)
Anineczko nie no mniejsza o większość kiedy dokładnie, ale już kojarzę, w którym miejscu mniej więcej;-) Choć musiało to być później niż 14, bo ja z reguły w tygodniu jeżdżę późnym popołudniem:tak:
Meehan House... gdzieś mi się to obiło o uszy i oczy... to jakaś chińska knajpka? Nie wiem czy to nie jest tam na squarze jak poczta, AIB, Heatons tylko dalej i po przeciwnej stronie:tak:
W sobotę to nie wiem czy nie będę miała teściów na obiedzie, więc nici... tak więc tym razem odpada, a szkoda bo chętnie bym Margarittę poznała;-) Mam jednak nadzieję, że jeszcze będzie okazja ją, i nie tylko ją poznać:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry