Ja tylko wpadlam sie przywitac, no i to co zdazylam ogarnac:
martuska NIE JEST ZA WCZESNIE!Ja mysle,ze jedna rzecz czy dwie, to zadna zbrodnia!A jak wiele radosci sprawia kupno malutkiego ubranka,prawda :-) Napisz jak sie czujesz.Ja mam teraz duze braki w BB z powodu przyjazdu rodzicow, ale moze umowimy sie na jakas kawke za tydzien?Rodzice wyjezdzaja w poniedzialek wieczorem za tydzien, wiec przez pierwsze dni bede musiala zabic czas, zeby na nowo przywyknac, ze pusto w domu. Jak masz ochote, to daj mi znac :-) I trzymam kciuki za Ciebie...za Was :-)
wilwia witaj spowrotem!mam nadzieje,ze dobrze sie bawilas i wypoczelas troszke :-) Jestem ciekawa jak bylo na weselu :-) Koniecznie kawka w przyszlym tygodniu!!!!!caluski :-)
madbebe 100 LAT 100 LAT :-)
pauletta to Ty juz sie przeprowadzilas?Ale mi umknelo duzo! Czekalam przed weekendem az dasz mi znac, czy potrzebujesz mojej pomocy, bo mam obszerne auto, raz moglam sie przejechac, ale cisza, wiec i ja sie nie odzywalam. Jak na nowym miejscu sie czujesz? I jednak Tuam? Przeczytalam o akcii Wiktora, rany, ja bym chyba zawalu dostala!Ale to napewno dlatego,ze nie wie co sie dzieje, gdzie jest. Musi przywyknac, musisz mu tlumaczyc, caly czas mowic, ze ma nowy domek, nowy pokoik. Do skutku. Wziasc za reke i oprowadzic dokladnie po domu, po okolicy. Dla Niego wazne, zeby czul sie bezpieczny i pewny, tak mi sie wydaje. A Twoja ciocia tez przyleciala?Czy cos mi znowu umknelo?
Ale mi fajnie, rodzice zabieraja Amande po dwa trzy razy na dzien na dwor, wiec mam chwile relaxu :-) A ona jaka szczesliwa, ze ciagle na dworze :-)