reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Mila co do Bazyla jest ostrożna choc pewnie korci ją by pomiętosic ptaszynę.Jednak Bazyl sobie nie daje,oj nie. Próbuje dziobac młodą w nocha.Jednak nie chcemy stresowac ich i właściwie nie pozwalamy się spotykac.
Bazyl to niezły śpioch.wczoraj spał do 9 a dziś do 8:30 :szok:
:-Dto ubaw niezly macie pewnie.A nie halasuje Wam za duzo?Pamietam ze ciotka miala papugi i sie kotlowaly:szok:Choc w sumie nie skrzeczaly dokuczliwie.Zawsze rano siedzialy i czekaly az ktoraz z kuzynek sie przebudzi i jak tylko dostrzegly ruch zaczynaly cwierkac:-)
Fajna ta Wasza,taka duza..;-)
 
Kamcia pochwal się kotkiem :-)
też masz wesoło teraz.

madbebe konury (odmiana papugi) są strasznie głośne.Jak Bazyl zapieje to aż w uszach dzwoni :szok::-D
na szczęście nie za często to robi,zazwyczaj gdy się nudzi i nawołuje by się z nim pobawic i o dziwo nie budzi nas za wcześnie.A naczytałam się na forach o ptakach,że papugi czasem już o 5 rano dają koncert :baffled::-D
Bazyl upodobał sobie Marka i tylko jak otworzy klatkę to ten już siedzi mu na ramieniu i puka go w głowę,czochra za włosy i przytula dzióbek,śmieję się,że to pewnie Pani Bazylowa i się zakochała w M bo wiecznie i wszędzie z nim.
nawet wczoraj z talerza próbował jeśc obiad i napił się wody ze szklanki :sorry2:
Ja to jeszcze na odległośc,boję się tego dzioba :sorry2: I jak M jest w pracy to Bazyl w klatce :blink:
Zresztą dzieci też się jeszcze boją,zwłaszcza po tym jak Bazylowi spodobał się Antka ręcznik jak wychodził z kąpieli i usiadł sobie na nim,a Antek paniki dostał bo ręcznik miał na sobie....Bazyl nic mu nie zrobił,ale sam fakt,że ptaszysko usiadło mu na ręczniku doprowadził do histerii :baffled:
 
madbebe konury (odmiana papugi) są strasznie głośne.Jak Bazyl zapieje to aż w uszach dzwoni :szok::-D
na szczęście nie za często to robi,zazwyczaj gdy się nudzi i nawołuje by się z nim pobawic i o dziwo nie budzi nas za wcześnie.A naczytałam się na forach o ptakach,że papugi czasem już o 5 rano dają koncert :baffled::-D
Bazyl upodobał sobie Marka i tylko jak otworzy klatkę to ten już siedzi mu na ramieniu i puka go w głowę,czochra za włosy i przytula dzióbek,śmieję się,że to pewnie Pani Bazylowa i się zakochała w M bo wiecznie i wszędzie z nim.
nawet wczoraj z talerza próbował jeśc obiad i napił się wody ze szklanki :sorry2:
Ja to jeszcze na odległośc,boję się tego dzioba :sorry2: I jak M jest w pracy to Bazyl w klatce :blink:
Zresztą dzieci też się jeszcze boją,zwłaszcza po tym jak Bazylowi spodobał się Antka ręcznik jak wychodził z kąpieli i usiadł sobie na nim,a Antek paniki dostał bo ręcznik miał na sobie....Bazyl nic mu nie zrobił,ale sam fakt,że ptaszysko usiadło mu na ręczniku doprowadził do histerii :baffled:
z moich obserwacji wczesniej wspomnianych, ciotkowych papug wynika,ze da sie je jednak jako tako wychowac:tak:-oni zawsze do nich gadali i o dziwo sie sluchaly..;-)
nie no wasza to ma gardziel,wiec i krzyk donosny na pewno:-DChwila i sie chlopaki oswoja:tak:A M.pewnie wyczula,ze sie chlop nie leka ptaka...;-):-D
 
Lubiczanko wierzę,że i waszego da się oswoic tylko potrzeba czasu i cierpliwości.Czy wy macie nimfę?

Madbebe tak jak mówisz,jeśli ptak młody to i socjalizacja się uda :tak:Ja musze przestac się bac bo to negatywnie wpływa na chłopaków i dlatego też się boją,ale jak ptak w klatce to od kilku godzin stoją przy niej i się z ptakiem bawią podrzucając mu zabawki i ciągną się z nim sznurkiem :tak:
 
Dziendoberek:-)
Lewcia sliczná masz kruszynké:tak:
Anineczko a wy superasnego nowego czlonka rodziny:-)

A my dzis w nocy mielismy maly wypadek, mloda sie wczoraj za duzo opila i obudzila sie o 4 i wola mamusiu pomocy siusiu,mloko- biedunia troche popuscila a reszte zrobila na kibelek, dobrze ze ceratke mialam wiec lozko suche jedynie przescieradlo do zmiany i pizamka. Ale i tak uwazam ze super sobie radzi i trzyma, bo to drugi taki wypadek pierwszy gdy miala temperature.
Obiadek sie robi a ja leze, nawet nie chce mi sie wyjsc na spacer przez ten cholerny@.
 
Anineczko-a no właśnie nimfę,ale po akcji,kiedy to się we mnie wdziobała i nie możnabyło jej oderwać nikt raczej jej nie wypuści-to dzikus jak się patrzy:/
Kasiuleczko-Olivka Twoja jeszcze nawet 3lat nie ma.Gdyby nie to,że zawsze Dadzię w nocy wysadzamy(ok 23,24tej)pewnie zeszczałaby się każdej nocy-a ma 4.5roku:(
 
reklama
Witam kobietki
Aleście się rozpisały o papugach:-D:-D:-D

dzisiaj upał zelżał o 10 stopni:szok:, ale i tak duchota i parnota straszna, Ania wodę pije litrami. Wczoraj byliśmy u mojej mamy i taka burza była, jakiej dawno nie widziałam, Ania w większości ja przespała:-D, ale wody było, ze masakra. U teściów na razie tylko chmury wiszą, ale nie padało. mam nadzieję, ze do końca tygodnia się utrzyma, niech mury schną a dach się przykryje
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry