Margaritta
MamaDwóchKsiężniczek
helloł
Boszzz ogarniam trochę tą "moją" chatę , bo w sobote mamy gości - Tichonkowa
z familią,ale czy tu ograniał czy nie to i tak z tego juz nic nie wykrzesam
(wykrzesze)
no ,ale za to towarzystwo im mogę przednie zapewnić
Dopiero ineczke sciągam
Miśka na dworze Niki spi jakiś obiad trza zmontować. Pozniej do centrum chciałam podjechać,ale co z tego wyjdzie to się okaze "w praniu";-)
moniadan Ty sluchaj dziewczyn, bo dobrze piszą
to w takim razie jesli iść Twoim "tropem" to ja to juz w ogóle
zgaga a nie matka
- Zgaguś bynajmniej nie ujmując Tobie
ja to się potrafię wydrzeć
ehhh...
anineczko szału bym dostala
juz widze siebie w tej akcji

madbebe mrrr- fajniusie to ciacho
Wiecie co.. tak jakos w gadce z moją siorką wyszło,ze skoro jej dzieci ( znaczy się 17 i 15 lat
) kisza się w tym naszym zapyzialym miasteczku w PL to walnęłam,ze je ze sobą choć na tydzien zabiore jak bede w PL. No i podchwycili temat i teraz siedzimy na Ryanair'a stronie i sprawdzamy co chwile bilety , bo to co oni wyprawiają z cenami to kosmos jakiś
w kazdym razie chciałabym zeby to doszlo do skutku;-) Dzieciaki samolotem nie leciały w zyciu
toz to dla nich jako to powiedzieli- pełen wypas

No to lece jakieś warzywa na pare rzucić
cya
Boszzz ogarniam trochę tą "moją" chatę , bo w sobote mamy gości - Tichonkowa
z familią,ale czy tu ograniał czy nie to i tak z tego juz nic nie wykrzesam
(wykrzesze)
no ,ale za to towarzystwo im mogę przednie zapewnić
Dopiero ineczke sciągam

Miśka na dworze Niki spi jakiś obiad trza zmontować. Pozniej do centrum chciałam podjechać,ale co z tego wyjdzie to się okaze "w praniu";-)
moniadan Ty sluchaj dziewczyn, bo dobrze piszą
to w takim razie jesli iść Twoim "tropem" to ja to juz w ogóle
zgaga a nie matka
- Zgaguś bynajmniej nie ujmując Tobie
ja to się potrafię wydrzeć
ehhh... anineczko szału bym dostala
juz widze siebie w tej akcji

madbebe mrrr- fajniusie to ciacho

Wiecie co.. tak jakos w gadce z moją siorką wyszło,ze skoro jej dzieci ( znaczy się 17 i 15 lat
) kisza się w tym naszym zapyzialym miasteczku w PL to walnęłam,ze je ze sobą choć na tydzien zabiore jak bede w PL. No i podchwycili temat i teraz siedzimy na Ryanair'a stronie i sprawdzamy co chwile bilety , bo to co oni wyprawiają z cenami to kosmos jakiś
w kazdym razie chciałabym zeby to doszlo do skutku;-) Dzieciaki samolotem nie leciały w zyciu
toz to dla nich jako to powiedzieli- pełen wypas

No to lece jakieś warzywa na pare rzucić

cya

i pewnie jeszcze nie jedno przede mną 
To na pewno ten piekarnik,bo przeciez nie ja
Z tego co kojarzę, to nie jest to skomplikowane i nie trwa długo, a skoro mój O. je sam zmienił (a z niego mechanik praktycznie żaden) to może warto byłoby spróbować samemu;-) Dobrze, że optymizm się w Tobie zaczyna iskrzyć... to dobry znak
No i próbować być coraz lepszym rodzicem