reklama

Mamy z Irlandii!!

helloł

Boszzz ogarniam trochę tą "moją" chatę , bo w sobote mamy gości - Tichonkowa:cool2: z familią,ale czy tu ograniał czy nie to i tak z tego juz nic nie wykrzesam:dry: (wykrzesze) :dry: no ,ale za to towarzystwo im mogę przednie zapewnić:cool2::-D

Dopiero ineczke sciągam:nerd:

Miśka na dworze Niki spi jakiś obiad trza zmontować. Pozniej do centrum chciałam podjechać,ale co z tego wyjdzie to się okaze "w praniu";-)

moniadan Ty sluchaj dziewczyn, bo dobrze piszą:tak: to w takim razie jesli iść Twoim "tropem" to ja to juz w ogóle:szok: zgaga a nie matka:sorry2:- Zgaguś bynajmniej nie ujmując Tobie:-D

ja to się potrafię wydrzeć:baffled: ehhh...

anineczko szału bym dostala:nerd: juz widze siebie w tej akcji:sorry2::-D

madbebe mrrr- fajniusie to ciacho :rolleyes2:

Wiecie co.. tak jakos w gadce z moją siorką wyszło,ze skoro jej dzieci ( znaczy się 17 i 15 lat :-D ) kisza się w tym naszym zapyzialym miasteczku w PL to walnęłam,ze je ze sobą choć na tydzien zabiore jak bede w PL. No i podchwycili temat i teraz siedzimy na Ryanair'a stronie i sprawdzamy co chwile bilety , bo to co oni wyprawiają z cenami to kosmos jakiś:szok: w kazdym razie chciałabym zeby to doszlo do skutku;-) Dzieciaki samolotem nie leciały w zyciu:zawstydzona/y: toz to dla nich jako to powiedzieli- pełen wypas:-D:-D


No to lece jakieś warzywa na pare rzucić:tak:

cya
 
reklama
ello mamuski
ufff ale sie zgrzalam, wlasnie wrocilysmy ze spacerku, poczta zaliczona, male zakupki, plac zabaw a teraz trza obiadek umiksowac....
Moniadan mi sie czasem tez wydaje ze zla matká jestem, odkad mala nie spi juz popoludniu, czasem o 18 juz sie modle zeby poszla szybko spac bo ja juz nie mam sily,a jeszcze gdy sa dni gdy wogole mnie nie slucha i jest marudna i ciagle ryczy to juz mam wszystkiego dosc.
 
Lubiczanko chłopcy w słoneczne dni latają wiecznie z wodą po ogródku i oblewają kwiatki,murki i pajączki,a że teraz co i chwila pada to stęsknieni za zabawą znaleźli inną ścianę do oblewania :szok::baffled:

I dostałam szału Margaretto :sorry2:

no ale cóź...nikt mi nie mówił,że będzie łatwo,zwłaszcza z dwójką chłopców...zresztą po opowieściach teściowej jaki mój mąż był gagatek niewiele mnie zdziwi :no::rofl2: i pewnie jeszcze nie jedno przede mną :dry::baffled:
zresztą ja też nie byłam aniołkiem i powstała mieszanka wybuchowa,tak więc za 3 dziecko podziękował :-D


ja już drugą kawkę piję , karkóweczka się piecze :tak:
 
monia no cos Ty, jestem swietna mamusia. I podpisuje sie pod zdaniem dziewczyn- rola mamy czy taty jest najtrudniejsza praca na swiecie, ale wynagradza sie bezcennymi chwilami. Ja tez miewam gorsze lub lepsze momenty, czasem nie udaje sie Amandzie wyprowadzic mnie z rownowagi, a czasem wybuchne juz po jednej jakiejs akcji. A potrafie jej czasem pokazac swoja zlosc.Wrzask czy jakis klaps w pupe. A potem chodze i rycze, ze po co, moglam inaczej itp. Wychowanie dziecka jest trudne, ale trzeba pokazac, czasem doslownie, co jest dobre, a co zle. Co wolno, a czego nie. Jestes swietna mamusia, widac po Tobie. Nigdy nie slyszalam, zebys wrzasnela na Eryka, zawsze taka cierpliwa i cichutka. I nie ma nic zlego, ze czasem wybuchniesz!Zle mamy to te, ktora robia krzywde fizyczna lub psychiczna swoim dzieciom, porzucaja lub bija... Wiec o czym ty wogole mowisz?!Ale jasne, zrozumiale, bo ja tez miewam chwile, kiedy mysle, ze nie jestem perfect mama.

U mnie ok, rodzice w poniedzialek juz wyjezdzaja, chyba jakos po 18 maja wylot do Wrocka. Teraz poszli z Amanda na spacer, a ja ogarnelam troche w chalupce. Ide obiad zaczac. Milego dnia!
 
lubiczanko-taaaak,to ten sam:tak:adrenalina,transporter itd.:-):-p
wlasnie ze spaceru wrocilam..wieje,ale coz-nie pada,wiec trzeba korzystac;-)
i wiecej nie robie ciasta marchewkowego,bo znow mi sie zapadlo.a zostawilam specjalnie zeby wystyglo w piekarniku:wściekła/y:To na pewno ten piekarnik,bo przeciez nie ja:sorry2:;-):-D
Do tego mikser mi sie skonczyl,a chcialam je w ostatecznosci masa przelozyc,gdyby opadlo:-(Tak cos slyszalam,ze dziwne odglosy zaczal wydawac,mysle-zaraz bedzie po nim..i sie wylaczyl pod koniec mieszania.Ze nawet nie zasmierdzial to sie zdziwilam.3lata mi sluzyl,za cale 10jurkow,chlip,chlip.May to ja trzepaczka nie zrobie,co:dry::sorry2:
Tichonkowa-Ty sie znasz na ciastach,takie wyczarowujesz i w ogole..Jak zrobic mase bez miksera?Ta co Sofik radzi,z kaszy manny?Bo przeciez nie dam mezowi zapadnietego znowu..:sorry2::crazy:
anineczka-to ladni sikawkowi Ci rosna:-Dnie no sie nie smieje,bo tez bym z siebie wyszla..:dry:
 
Hej:-)
Ja już dzisiaj znacznie lepiej, bo gorączka spadła do 37, ale gardło i głowa to mnie bolą:sorry2: Wczoraj mój mąż wrócił z pracy z gorączką i teraz to on zaczyna chorobę, więc dzisiaj siedzi w domu i się kuruje, bo ledwo żyje, zobaczymy jak jutro?

Tak jeszcze odnośnie tego imienia Thorian, to kojarzy mi się z bogiem nordyckim Thorem:
Thor – Wikipedia, wolna encyklopedia

Anineczko dzięki za cynk o tym festynie:tak: Chętnie się wybierzemy na niego, jak tylko do niedzieli dojdziemy do siebie;-) Jestem dobrej myśli, więc jeżeli będziecie to się spotkamy:-)
A Wy zapisaliście Antka do ET? Gdzie jest w ogóle ta szkoła? Gdzieś w centrum?
Chłopaki wpadli na niezły pomysł z tym laniem wody po ścianie - też bym się wkurzyła:dry:Moje na szczęście jeszcze w miarę ok, ale też zaczynają modzić i trzeba non stop mieć na nich oko:sorry2:

Madbebe
w momencie, kiedy dziecko je już więcej normalnych rzeczy, to wcale nie jest tak źle;-) Po prostu któregoś pięknego poniedziałku stwierdziłam, że to musi być koniec, bo Oli coraz częściej budzi się w nocy, żeby sobie cycusia pociumkać:-p I tak zrobiłam, ale podawałam mu częściej jakieś przegryzki typu chrupki czy herbatniki i picie, żeby napewno nie był głodny;-) W nocy jak się obudził dostawał wodę do picia, a nad ranem jak już był głodny tak 4-5 dostawał herbatnika i zasypiał, i spał jeszcze tak do 7:30-8:00:-) Z dnia na dzień jest coraz lepiej i mniej się budzi na picie w nocy, a ten digestive nad ranem już nie jest potrzebny:tak: Powodzenia Ci życzę:tak: Nie nastawiaj się, że będzie ciężko, bo wcale tak być nie musi, a i Ty musisz być w pełni gotowa na taką decyzję:tak:

lady_Zgaga korzystaj z laby dopóki możesz:tak: Mąż pewnie bardziej zestresowany niż Ty, skoro tak wydzwania:-p Ale to dobrze, że się martwi, to akurat miło;-)

Emili
a co jest Julci, że badacie jej mocz?

lubiczanko
super, że udało Ci się znaleźć lepszy i tańszy hotel:-)

kamcia* Ty to masz teraz tego wolnego:-p A nowy suwaczek działa bez zarzutów:tak:

Tichonku 100e za wymianę klocków hamulcowych:shocked2: Z tego co kojarzę, to nie jest to skomplikowane i nie trwa długo, a skoro mój O. je sam zmienił (a z niego mechanik praktycznie żaden) to może warto byłoby spróbować samemu;-) Dobrze, że optymizm się w Tobie zaczyna iskrzyć... to dobry znak:tak:

moniadan z pewnością w życiu udała Ci się nie tylko druga połówka:tak: A do dzieci trzeba mieć cierpliwość to prawda, ale my też jesteśmy tylko ludźmi i potrafimy popełniać błędy - grunt to umieć się do nich przyznać przed własnymi dziećmi i przeprosić je:happy2: No i próbować być coraz lepszym rodzicem:tak:

Misiu nie pocieszę Cię, ale taki etap u Alexa dopiero przed Tobą, jeszcze nie raz będziesz próbowała wyjść z siebie... uzbrój się w duże pokłady cierpliwości i wytrwałości;-) A starania najlepiej wychodzą jak są spontaniczne i nieplanowane;-)

Dobrze, że Marta już szczęśliwie do PL dojechała i dobrze się bawi:tak: Na oponach:-p:-D

Miłego dnia:-)
 
madbebe ja ciasto marchewkowe robię w brytfance na keksy.Choc może mam inne proporcje składników? :dry:
nie wiem anineczko:no:ja robilam z przepisu Sofik..Tez myslalam o innej blaszce,ale prostokatnej(ale to wieksza przeciez..),na keksowke nie wpadlam:baffled:I tak d***.Znow sama bede musiala zjesc pewnie a A.bedzie udawal ze mu smakuje..;-):-D
Wolfia-mnie wlasnie noce najbardziej martwia,bo Wikta przywiazana do cyca i nie ma opcji zeby ja tatus ululal.Tylko mama i mama..No ale fakt,jak sie zdecyduje to moze nie bedzie tak zle..Oby.Dzieki za rady:tak:
chcialam Cie jeszcze zapytac-co dajesz z produktow mlecznych?bo dziecie chyba potrzebuje mleka..-kaszke mleczna,czy co? bo ja wlasnie nie chce wprowadzac butli,stad moje rozterki..
Tichonek-mi tez sie wydaje ze to duzo za te klocki,bo sama czesc to koszt jakichs 40e:sorry2:Ale fakt faktem trzeba umiec je dobrze zalozyc,przynajmniej z tego,co sie napatrzylam,jak sie to robi..
edit:znalazlam jakas mase budyniowa do tego ciasta,obejdzie sie bez miksera,wiec lece.. ;)
..to polecialam..:/ mleka resztka,musze czekac na malzonka :(
 
Ostatnia edycja:
podam na szybko mój przepis,nie wiem jaki przepis ma Sofik tak więc sobie porównaj.Jeśli zbliżony składnikami to ja zawsze robię w keksowej blaszce i zawsze wychodzi.

1/2 szklanki oleju
2 jajka
1 szklanka cukru
1 1/2 szklanki maki
1 lyzeczka proszku do pieczenia
1 lyzeczka cynamonu
1 szklanka marchweki startej na grubych oczkach.

Wszystko razem zmiksowac. Gotowe ciasto przelac do malej brytfanki i piec dotad az wyrosnie w 180 stopniach. Po upieczeniu, wylaczyc piekarnik i na pare minut zostawic w nim ciasto. Po wyjeciu z piekarnika zostawic do ostygniecia.


jeju już tak dawno nie robiłam,że dziś chyba upiekę :-D
 
reklama
hej

KaMcia.. dzieki za odwiedzinki..:) z Ciebie tez super babka:) milo bylo mi :) a mala slodka dziewczynka..a jaka odwazna..haha nie wsydzila sie nic odrazu wesolutka i gotowa do zabawy..:)
]
pisalam tak naszybko , i zapomnialam napisac ze Twoja mala tez slodka :-)
juz sie nie moge doczekac kiedy moja bedzie biegac po parapetach jak Twoja:-D:-D:-D

ps za tydzien w srode znow chyba bedziemy w Galway:-pwiec jesli chcesz mozemy sie spotkac ponownie...:tak:
ale jeszcze nie wiem o jakiej godzinie i czy napewno:sorry2:
My właśnie z rodzinnego spacerku wróciliśmy-w komplecie,bo J dziś wrócił wcześnie-tzn normalnie:)))Lody zakupiliśmy-będzie wieczór:D
Ka'mciA-o jaki link chodzi-bo ja sklerotyczka:(((pryeprasyam
Renni-wystarczy w wyszukiwarce wpisac hotel Jaime1-Salou...
lubiczanka chodzi o link jak jedna z dziewczyn wstawila na wycieczki do Turcji tam bylo , chyba Grecji , Wloch.... itp
wtedy weszlam tylko na sekunde i zauwazylam , bodajze anineczka ale nie jestem pewna:sorry2:
Misia no i rach ciach kolejne dziecko hihih To prawda film jest fajny. Ja właśnie oglądałam August Rush fajny film i polecam Remember me ryczałam jak bóbr na koniec.
Dobranoc
tez to ogladalam ze 2 razy juz, za pierwszym sie poplakalam, a za drugim prawie...
ale duzo nie brakowalo:zawstydzona/y: film jest po prostu boski...



a my sie dorobilismy rybek:-D wiec kotek bedzie mial co jesc:-p;-) heheh

dlatego tez wczzoraj nie weszlam juz bo musielismy zrobic ladnie akwarium :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry