reklama

Mamy z Irlandii!!

Wszystkiego najlepszego dla naszych Aneczek (spoznoione ale szczere)


co ja sie dzisiaj nerwow najadlam,to moje.Myslalam ze zejde...-mazl konczy prace o 17.30,czasem wczesniej..Godzina 16ta,troche po,a niedaleko nas jakies zamieszanie,sznur samochodow,sasiadka macha na kierowcow i zawraca wszystkich.Mysle o co kaman.Az tu patrze straz pedzi.Mala spala wiec wyszlam na moment zobaczyc co sie dzieje.Sasiadka mowi ze wypadek masakryczny,2auta,do polowy skasowane,generalnie straszne rzeczy;ze dwoch chlopakow,jeden ponoc nogi polamane,drugi gorzej;ze ich wycinaja..Jako ze droga do nas nieprzejezdna,wracam dzownic do A.zeby jechal inna bo nie dojedzie.Ja za tel a tam poczta glosowa:szok:Dzwonilam jakies 10min,co chwile.W koncu w stanie przedzawalowym zaczelam go szukac przez znajomych z pracy.Laska z recepcji mowi ze juz go nie ma i nie wie w sumie jak dlugo..nogi mi zmekly.Zaraz oddzwania druga ze A. nie ma i ze jego bateria w tel chyba dead.Nie musze mowic ze tylko dead uslyszalam..Masakra:dry:Na szczescie w tej samej chwili zaczal sie do mnie dobijac i ze sorry,ale nie widzial ze mu sie tel wylaczyl...:no::wściekła/y:
Przez te 20min malo sie nie pos**lam ze strachu..I tako:baffled:[/COLOR][/FONT]
Ide bo malzonek dziecko usypia,ale cos mu nie idzie:baffled:
no to mialas niezle przezycia :baffled: najwazniejsze ze z mezem wszystko ok:tak:
\

Zgago ogromne gratulacje :-) super ze Julek jest juz tulony przez Ciebie:tak:

lubicczanka tak myslalam ze juz nie wchodzilas na kompa....:-( moze nastepnym razem sie uda spotkac :-D

a ja dzisiaj zmarnowana, wczoraj ze znajomkami posiedzielismy do 3.30 u nas w chacie , a mala wstala juz o 8.30:-p wiec trzeba bylo wstawac, ja troszke zmeczona ale zasnac nie moglam jak zrobila sobie drzemke:sorry: a jeszcze czekaja nas urodziny kumpla dzis wieczorem.. wiec bedzie sie dzialo....:tak:
 
reklama
Melduje sie w trojpaku:-)
Misia 2,5 godziny???woooooooooooow!Jak za czasow studenckich:-D normalnie zazdraszczam!
Starajcie sie kobitki starajcie bo my sie rozpakowujemy i nowe odliczanie musi trwac!
 
tak Was poczytuje dziewczyny od czasu do czasu i widze ze przybywa starajacych sie.... my tez juz zaczynamy starania o kolejne malenstwo :-)

zycze wszystkim owocnych staran

a wszystkich jeszcze nierozpakowanym zycze wytrwalosci

milego dnia wszystkim :-)
 
Ewelcia ja tez zaczipowana:-):tak: Natchnelas mnie i tez zrobilam malemu pomidorowke;-)

Anineczko Ty to chociaz masz wymowke ze deszcz pada, bo kumate chlopaki zrozumieja, a moj maly:no: kupilam baterie i powlaczalam mu zapomniane zabawki takze ma zajecie a ja swiety spokoj:tak: Co do sasiadow to ja mam na dole takich jurnych:-Da tacy niepozorni:-D kiedys wchodze do sypialni (a oni maja sypialnie pod nami) i myslalam z ona płacze:-Dtak piszczala:-D

Tichonek tylko Ty sie zachowuj:-D no chyba ze nie masz sasiadow albo grube sciany:-D Nie no zarcik, krzycz ile wlezie oby skutecznie bylo:-D
Ciekawe co miska spiewala przez 2,5 godziny??? :D:D
No i sie nabawilo dziecko:wściekła/y::-D
 
Misia - ja byłam wczoraj ;-) bo ja na K mam nazwisko a ty S, więc pewnie dlatego :tak: no i 2,5h - szacuneczek:-D
Didi - jak moje dziecię nie uśnie, to znów przyjdę, bo już dzisiaj zaliczyłam plac z Larcią, ale czemu nie - mogę iść jeszcze raz. a potem jak coś, to zapraszam do siebie;-)
Agusiek, Ewelcia - wy nie mówcie "hop"
Kasiuleczka - a jak Olivka?
idę, bo coś dziwne odgłosy dochodzą z kuchni - Igor rządzi :szok:
 
helloł

wszytskie bez wyjątku :happy:

ja dziś z pytaniem, bo mnie zaraz coś trafi :confused2: co wy kupujecie jak jedziecie do PL:confused2: znaczy jakie gifty jako dobre ciocie z hameryki:-D
Normalnie pomysła mi na ten rok brak :sorry: a w tym Carrolls'ie to takie duperele a przy tym jakie ceny :eek:

Pomozecie? :-D


Zgagusia juz w domciu pewnie:-p zdjątka zapodawaj raz dwa :sorry::-D

...ze my tez takich sąsiadów nie mamy :-D za to moi sąsiedzi mają:baffled::-D:-D

dzołk :cool2:


lete pranie powiesić i korytko podac .

cya
 
Do nas a raczej do naszego lokatora-no my raczej jestesmy jego lokatorami:-pchyba:eek::-D...jak swinka przyjedzie w dzien i "chce jej sie" lochac to czasami slychac jak kwiczy:-D:-D:-D;-)ale ostatnio cosik rzadko:cool2:.

Andzulina na ten moment to nie chce kolejnego dziecka-przynajmniej przez najblizsze 5 lat,byc moze pozniej mi sie odwidzi,albo moze i wczesniej....tylko jak m przekonac??>??bo on od zawsze mowi ze jedno chce:sorry:
Chyba Tichonka bede musiala podpytac;-)

Chyba misiek wstaje:cool:
 
Margarett ja nie mam pojęcia bo nie kupuję :-p
ot tylko mojej siostrze jakąś zabawkę czy ciuchy,no ale to moja siorka i wiem jaki rozmiar kupic.ostatnio w modzie było High school musical a teraz w październiku lecimy to się podpytam ojca.
na początku tylko zwoziliśmy jakieś pamiątki typu kufel dla teścia czy ojca,albo czapkę na ryby,teściowej jakieś ozdóbki do domu.
a w październiku jedziemy na ślub i państwo młodzi zażyczyli sobie zamiast kwiatów alkohol :laugh2: to się kupi jakiś dobry irlandzki alkohol.
 
reklama
Anineczko to jednak lecicie do PL w pazdzierniku a nie w sierpniu czy we wrzesniu?
No i od razu an weselicho-super!
Ja mam 3 wesela w tym roku.
w sierpniu jakos 21 poznije dwa we wrzesniu 25.na zadne nie lecimy:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry