reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
Gastone ogromne gratulacje!!!!!!!

Ewelcia moja mała baaardzo długo jadła mleko w nocy i tez juz się na nia denerwowałam bo miała rok i 9 miesięcy i dalej wrzeszczała o butle w nocy aż tu nagle pewnej nocy nie zjadła (obudziła się wcześniej rano ale to nic) Nastepnej nocy tez nie chciała i też krócej spała, a teraz już ok.. Śpi dlugo i tylko pije. Czasem tylko buźkę zwilży i odkłada butelkę..
Ka.M`cia współczuję..Wiem co przeżywasz.. Może pocieszy Cię to że ja mieszkam na wsi...Daleko od wszystkich więc nawet z dziewczynami stad nie mam sie jak za bardzo spotkać...:( Żyję tylko myślą, że może kiedyś przeprowadzimy się do bardziej cywilizowanej części Irlandii...Czasami mam dość.. Mam dość tej rutyny.. Są takie wieczory kiedy jestem kłębkiem nerwów.. Mam dość WSZYSTKIEGO i WSZYSTKICH...Jestem rozdrażniona..Mam tylko ochotę zamknąć się gdzieś i wyć...Jednego jestem pewna - wszystko jest ok jeśli miedzy mną a E jest poukładane :) Kiedy się nie kłócimy, kiedy rozmawiamy, pomagamy sobie..Wtedy nie łapie doła i mam ochotę żyć!

Co tu robić??...

Miłego dnia laski:)
Szym tez czasami przespi od 20:30 albo 21 do 7 rano i nie chce jesc dopiero o 8 je sniadanie....ale czasami budzi sie w nocy:baffled:

Czasami lapie dola z podobnego powodu jak Wy dziewczyny.....niby mam tu sporo znajomych,ale oni na codzien pracuja...jedna kolezanka co ma mala coreczke jest teraz w PL,druga sie przeprowadzilado Athy...a ja nie mam jak do niej jechac.jej tez cos auta nawalilo:baffled:masakra...
M ciagle w pracy,Szym daje czadu bo mu dole 2 ida....dzis chyba pekne ze zlosci...mam dosc siedzenia w domu....ale gdzie ja sie rusze,jak tu takie zadupie,do miasteczka isc nie bede bo po co? jak mi Szym szaleje w drodze powrotnej,a tam nawet placu zabaw nie ma:baffled:zyly sobie wypruc mozna

moja Mila ma na serio na imię Mamilach Beauty po matce Mamilach Patrice i ojcu George My Pal :laugh2:

!!!
Mila normalnie pochodzi z rodziny Krolewskiej..takie imoiona rodzice mieli ze inaczej pomyslec nie moglam:-D:-D:-D

A bazylowi zawsze mozna zmienic imie...\;-)

Reni fajnie Twoj psiaczek sie wabi...super ze Natalka zadowolona:)

Anineczko gdybys mieszkala blizej to bym Cie poratowala :)
 
siemanko

Dziewczyny,ważna sprawa:
Wieści od Gastone:
"O 06.53 przyszły na świat Zosia (2,4) i Hania (2,6). Narazie Hania leży w inkubatorze, ma problemy z oddychaniem, Zosia przy mamusi. Są cudowne i śliczne"


Kochana,wielkie gratulacje,a jednak dwie córy:-D

Gratulacje...:) niech ksiezniczki rosna zdrowo ( a jednak mialam racje ze 2 panienki ) . brawo dziewczyny :)


lece przebrac mojego smierdziela... o feeee
 
Hej Dziewczynki
Wieki mnie tu nie bylo:sorry:
Nie wiem, co tu sie dzieje, co u Was...:zawstydzona/y::sorry: No ale nie poradze nic na to niestety...

Wpadlam, zeby zobaczyc, co z Gastone:-) I tu taka niespodzianka:-)
SERDECZNE GRATULACJE I NIECH DZIEWCZYNKI ROSNA ZDROWO!!!

A u nas wszystko ok.
Ja juz chyba ostatecznie doszlam do siebie (podleczylam "dol":-D:-D:-D) ale nadal nie zmienilam zdania w kwestii, ze to juz ostatnie dziecko bylo (pomimo, ze daaawno temu zalozylismy sobie target na 3):-D:-D:-D
Kiepsko u mnie teraz z czasem, bo jesli akurat nie robie czegos przy Julku, to staram sie caly wolny czas poswiecic Aduli. Tak mi jej strasznie szkoda, bo to dla niej nielatwa sytuacja:-( Gdybym nie przeczytala literatury fachowej, to pewnie bym sobie nawet z tego sprawy nie zdawala:sorry: Wiec dzialam, zeby jej smutno i zle nie bylo...
Moi rodzice strasznie duzo mi pomagaja!!!!! Sa cudowni i kochani!!!! Wiem, ze bez nich byloby ciezko. Tzn. pewnie jakos by bylo, bo od burdelu w domu, niepozmywanych naczyn, niepopranego prania, nieugotowanego obiadu itd. jeszcze nikt nie umarl:-D Ale na szczescie nie musze sprawdzac, bo w domu nie ma nic, do czego moznaby bylo sie doczepic. Az mi glupio...
Alejandro tez duzo pomaga. On na szczescie jest z tych zaangazowanych tatusiow, ktorym to zadna czynnosc wykonana przy dziecku nie jest obca- poza karmieniem cycem oczywiscie:tak::-D Szkoda tylko, ze juz mu sie urlop skonczyl i duza czesc dnia spedza w pracy. No ale ktos musi pracowac, zeby kto inny nie musial:sorry:

A Julek? Rosnie i ma sie dobrze. Nie placze duzo ale jest malym nerwusem, bo jak cos chce, to musi i juz teraz, natentychmiast!!!:-D:-D
Ladnie nam spi w nocy. Od ostatniego wieczornego karmienia budzi sie z reguly po 6-ciu godz. takze jakos daje rade sie wyspac.
Proby przerzucenia go tylko na cyca powiodly sie juz w 3 dobie po porodzie takze butli juz nie dostaje.
Cyc i tylko cyc!!! A ja, to chyba w zwiazku z tym nick powinnam zmienic:szok::szok::szok::zawstydzona/y: Lady Big Cyc, Lady Cycata czy cos w tym stylu...:sorry::-D:-D:-D:-D Takie mam pokazne...:-D:-D
Ada do Julka juz lepiej podchodzi. Na poczatku przez pierwszych 5-10 min. po przyjezdzie do domu byla bardzo zainteresowana- tym bardziej, ze super prezent od braciszka dostala. A pozniej udawala, ze Julka z nami nie ma:eek: Srednio zwracala na niego uwage. Ale po kilku dniach juz dala mu swojego ukochanego kangurka i od tego czasu jakos zaczelo wszystko isc powolutku do przodu. Teraz glaszcze go po glowce i caluje po raczce i czolku. Jest kochana:tak::-)

Dobra, musze uciekac, bo zaraz Julek sie obudzi na cyca a ja chcialam jeszcze zaleglosci na poczcie.

Jeszcze tu wpadne, bo zalegla relacja z porodu wisi nade mna:-D
Ale obiecuje, juz niebawem...
Pozdrawiam Was wszystkie i przesylam buziaczki...


 
Gastone -Wielkie Gratulacje !!!
Lady Zgaga - super, że u was też ok i Adulinka zaakceptowała braciszka:-)
a my czekamy na nurse, bo dzisiaj bilans ;-)
coś weny do pisania brak...:sorry:
 
Tichonek-zielone przejdą,ale jakby były żółte;)))))
LadyZgaga-cud nie dziecko cI SIĘ trafiło.Z resztą dwa takie cudusia:)Szkoda tylko,że zmieniliście zdanie co do liczebności-chociaż kto wie-o bólu człowiek szybko zapomina:)))
Ewelcia-no nie dziwię Ci się kobieto,że fioła dostajesz-zwłaszcza w towarzystwie syncia,któremu nuda nie straszna:)))
Anineczko-ja też zwlekam z tym back to school-gdybym przestała pracować to się łapniemy ...No i czekam na ostateczną rozmowę z J...Może dziś wieczorkiem:)))
No i o!Trzeba się pomaleńku do pracy szykować,Młodzież ponakarmiać,jednemu nawet pampra zmienić...do jutra zapewne
 
Z tymi papierami to u nas się mówi,że zielone ale wiem,że gdzieś indziej żółte:tak:Co nie zmienia faktu,ze o wariackie chodzi:-D
Chociaż ja dziś dostałam zielony czek i lubię takie papierki:-D
Uwielbiam tę piosenkę ostatnio:
[video=youtube;bfCdD8nGCLU]http://www.youtube.com/watch?v=bfCdD8nGCLU[/video]
 
reklama
Bazyl to wariat bez papierów :-D:-D ale taki przekochany wariat :sorry::sorry:


wypłata będzie jutro,zero wyjaśnień dlaczego i czyja to wina.a mnie się puścic dymka chce i nie mam co puścic z dymem :confused2::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry