• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
hellloo:)
dla zainteresowanych - wrzuciłam przepisy na odpowiedni wątek ;P
Didi - wszystkiego naj naj naj :))))
Asieńka - damy radę z tymi zębami naszych bejbików - chociaż ja czasem mam ochotę wyjść...
Lubiczanka - nie daj się !!! walcz jak lwica!!!
Margarittka - jak ja bym chciała mieć czasem ze 2 godziny nudów bez mojego dziecia... szczególnie teraz przy ząbkowaniu;/ jak ci się nudzi, to mogę ci go podrzucić ;P
 
:szok::szok::szok:Coś Ty jej zrobiła?:szok:...że na tapecie:-D:-D:-D

Ty mi nic nawet nie mów, co ja jej zrobiłam:wściekła/y::no:, ryczy i jęczy od rana, mama i rączki, a jak na chwilę została sama to posiadła kolejną umiejętność:no::angry:: otwieranie szafek i wywalanie wszystkiego, co jej w łąpki wpadnie, do tej pory tylko z półek zrzucała.

A poza tym masz ochotę jutro na plotki??? Jadę do Swords na małe zakupki to może byśmy się spotkały na kawkę w Pavillonach. Tak przed 12 będę, ale możemy się spotkać później, ja tam sobie pobuszuję po sklepach a Ty przyjdziesz o której by Ci pasowało. Może Dyta by się przyłączyła??

Asieńka - damy radę z tymi zębami naszych bejbików - chociaż ja czasem mam ochotę wyjść...
Damy radę:-), u nas najgorsze nocki, bo się nie wysypiamy, ale dzisiaj to i dzień tragedia, ale cóż poradzić, nie my pierwsze i nie ostatnie:-D;-)
 
Hej Wszystkim,

Pauletta, to po pierwsze hihi, dziekuje wczoraj za to, ze moglysmy z Molluska w Twoje progi zawiatac. Mam nadzieje, ze juz niedlugo i Ty zawitasz w moje. Do teraz mam ten przepiekny obraz spiacej Zuzi przed oczyma. Slicznie i bardzo wzruszajaco. Tylko pozazdroscic czego takiego. A Wiktorek poradzi sobie w przedszkolu, na pewno zaprzyjazni sie z dziecmi, tylko trzeba czasu.
Misia Ty juz tak tej Knocknacarry nie zachwalaj. hihihi.Ciesze sie, ze masz cieply domek, bo slyszala, ze tam niektorym od Salthilla pizdzi. Moja jedna bynajmniej kolezanka cos wspominala, ale moze nie miala takiej wypasionej chatki jak Ty hihi Kiedys na knocknacarze bylam codziennie. Ach fajne to byly czasy, nawet jak sie taxa do pracy do Dunnesa podjezdzalo, bo autobus sobie postanowil nie przyjechac. hihi
Lubiczanka, jestesmy wszystkie z Toba. Chata taka wypas, ze musisz ja dostac.no w koncu ja juz sie szykuje na to barbeque party w tym tajemniczym ogrodzie. hihi trzymam kciuki i koniecznie zaraz daj znac jak cos bedziesz wiedziala. :)
Butterfly witam znowu na naszej polsko-irlandzkiej ziemi ;) zaznaczam tylko, ze pogoda nas nie rozpieszcza.
Joannn piekny tort, pewnie i smakowity. Masz talent dziewucho!!
Didi wszystkiego najlepszego!!!!

Prawdopodobnie juztro bede w Galway, bo musze do banku jechac. Czy ktoras bylaby chetna widziec mnie i Molluske?? Pewnie zadnej odp nie dostane, ale to nic i tak zawsze warto sprobowac. hahaha

Milego dnia Mamuski
 
Asienko,jak dla mnie może być i 12-ta:tak:ale muszę Dyty zapytać czy chętna,z tym,że z tego co wiem Dominik od 12-tej śpi:blink:Jakoś się z nią dogadam i jeszcze dziś się umówimy.Ja z Radkiem będę:tak:
Renni,Margaritta,Sandrulińska,kto tam jeszcze chętny?Wiesienko,Ciebie nie pytam boś pracująca:sorry2:,no chyba,że...
 
Lubiczanko....ech ty to masz pod gorke z tymi domami,ale wierze ze z tym Ci sie uda-wiara czyni cuda:-D:-D.
Asienko biedna Ania...nameczycie sie obydwie....ale najwazniejsze ze pranie sie pierze:-D;-)
ja jedno juz wywiesilam wczesniej,drugie sie pierze,a jedno z wczoraj czeka az je zloze:-p
Andzulina powiadasz ze Twoj tez jeczy?moj tez jeczy jak mu zeby ida,na razie jest spokoj.:rofl2:

musze dizs na poczte leciec,ale to jak mody wstanie,bo wlasnie drzemke ucica;-):-)
 
Ewelcia Teraz przymierza się do spania, marudzi, ale pewnie zaraz padnie. Czyżby dzisiaj dzień jęczały??:-D:-D:rofl2: Ale masz rację, pranie zrobione:-):rofl2::-p, gorzej, że prasowanie czeka:baffled:
 
reklama
Łoj jak bym chciała żeby nam wynajął ten domek-przepraszamżem taka monotematyczna,ale wszystkie kłopoty i zmartwienia poszły w kąt i moja głowa obok domku została;)))
Asieńko,Ewelcia-mój daniel od jakiegoś czasu ma tak,że nic tylkopłacz-jak go zostawiam,jak biorę na ręce,jak podrzucam-a jego świątyna płaczu to stolik w salonie-podłazi,wstajei płacze:/Nie wiem w czym rzecz-przecież zębólce już się przebiły:(
Asieńko-Daniel najbardziej na świecie uwielbia dobierać się do szuflad w kuchni-wszystko idzie w ruch-ale czasem zdarzają się wpadki z przytrzaśniętymi paluszkami-ale dramat jest tylko chwilkę i znów szuflady
Kasiun-ja bym się skusiła na te odwiedzinki u Didi-a nóż na jakieś ciacho się załapiesz;)))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry