• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

Ello
Monia, nie dzwonilas do wszystkich. Bynajmniej nie do mnie:oo2:

Didi, STO LIAT, STO LIAT... A KTO Z NAMI NIE WYPIJE NIECH SIE POD STOL SKRYJE:-D:-D:-D:-D (To ja ide pod stol, bo mam chwilowa abstynencje:baffled:) Spelnienia marzen i samych cudownych chwil. I zdrowka!!!

Anineczko, to po kim Matt ma takie zapedy na farmera? Starzy aktywnie dzialaja na farmville?:-D:-D:-D:-D A tak powaznie, to cale szczescie, ze tak to sie skonczylo. Moja kumpela, jak miala 4 latka, to wlozyla sobie fasole do nosa. I starzy zauwazyli ja po kilku dobrych dniach, jak nos zaczal puchnac. A jak wyciagneli ta fasole, to ona juz kielki puszczala:szok::szok::szok:

A co to ja jeszcze chcialam...????:confused:
Aaaa, nie pamietam standardowo:baffled:

Ide skonczyc ogladac "Ciacho"

To do jutra
 
reklama
Hej Kobitki,

Moniadan przykro mi, ze nie moglas przyjechac, ale nastepnym razem chociaz powiedz,ze spadasz, bo ja siedzialam jak glupia przed skype i czekalam na Twoja odp, a ty juz dawno mnie zostawilas, oj oj :no:
Mam nadzieje, ze Emma bedzie jutro w lepszym humorku :tak:
Anineczko bardzo sie ciesze, ze udalo Ci sie wyciagnac ta kukurydze.Ale dzieci to maja pomysly, naprawde jak bym chyba na to nie wpadla.
Didi dzieki wielkie za zaproszenie. przepraszam, ale tym razem zwoluje laski na Salthill, bo ma byc jutro pogoda, jak chcesz to wpadaj.Trzeba lapac te ostatnie chwile na dworku.
A Ty Lubiczanka nie odpuszczaj mnie, bo ja na diecie jestem!!!!Przykro mi z powodu chatki, naprawde trzymalam kciuczki:sorry2:
Andziulinka to do jutra. Dzwon, bo ja chyba to gg rozwale. Widze Ciebie caly czas a Ty moich wiadomosci nie dostajesz. :wściekła/y:no nic moze innym razem odnajdziemy sie w tym wirtualnym swiecie hihi
Wilwia strasznie mi przykro z powodu Tobiaszka. Kurcze bidusiek i Ty tez!!!Mam nadzieje, ze dzisiaj bedziecie oboje smacznie spali. A moja tez miala takie objawy, temperatura i katar, wiec chyba to nie zeby, bo wszystkie dzieciaczki by w tym samym czasie zabkowaly???mam nadzieje, ze jutro Tobi ozdrowieje i sie usciskamy :-)
Zgagus nie badz taka niecierpliwa hihihi juz wkrotce mnie widzisz, bo Mollaczek juz zdrowieje, Szykuj sie na wejscie smoka w przyszlym tygodniu hahaha

A ja musze sie pochwalic i podziekowac za wizyte dwom przemilym Kobietkom dzisiaj, Larci i Amandzi.Bylo naprawde milo razy 1000 albo i wiecej. Musicie przyjezdzac czesciej, w szegolnosci ze Mollaczek chciala sie bawic z Amandzia co mnie bardzo cieszy. Mam tez nadzieje, ze Amandzia zmieni zdanie i zasluze na to, zeby pokazala mi te swoje skarby;-)
a potem bylysmy caly czas na dworze a na zakonczenie przemilego dnia mollun odmowil mleczka, czyli swojej kolacyjki i bardzo plakala. ojoj
spadam bo jutro kolejny busy day
wiec papaty dla was dziolchy:happy2:
 
Anineczko :szok:alez Matt ma pomysly:szok:...szczescie jednak ze dalas rade to sama wyciagnac:tak:

Oj nie mam glowy do niczego.....byli znajomi i wlasnie odjechali...zaraz ide spac bo mi zimno :baffled:
 
jestem :-)
Misia - 10 min ?????:szok: boszzz to chyba tylko w te cholerne wtorki są takie kolejki :wściekła/y:
Moniadan - no właśnie - do wszystkich nie dzwoniłaś... :-p
Wilwia - witaj w klubie - gile po sam pas, na szczęście temperatury brak i nocki w miarę spokojne, jedynie takie delikatne jęczenie przez sen, no ale za to jęczenie w ciągu dnia ... na 100% to ząbki Tobikowi idą
Kasiun - no ja nie wiem, co z tym twoim gg :szok: ale jesteśmy i tak umówione
a mój A skończył dzisiaj szybciej pracę, nie pojechał do następnej, więc dał się namówić na spacer - heheheee co do niego niepodobne...;-) mały się dotlenił, rodzice też.
a teraz uciekam, bo książka czeka...
spokojnej nocki:-)
 
Andzia, LadyZgaga, dzwoniłam do dziewczyn w promieniu kilometra, bo dalej z moją Emma sie dzisiaj jechać nie dało,
Wilwia biedny Tobi, oby jutro było lepiej, ja oczywiscie rozumiem, tez czesto nie odbieram telefonu albo odpisuje dopiero po jakims czasie, tylko tak mi sie głupio zrobiło, ze tyle was wokól a jednak żadnej nie było

Kasiun80 przepraszm, ze czekałaś na skypie.. fajnie ze spotkanie z Larcia sie udało, Amandzia jak jest u nas to bawi sie z Erykiem, a Emme mało co zauważa ;-) to ciesze sie ze z Molly znalazły wspólny język

Jak jutro juz bedziecie miały dosc salthill to zapraszam na kawke, ciebie Didi tez :tak:

a ja sie naogladałam na noc jakies melodramaty i jeszcze mi smutniej niz było, M w kuchni na kompie i juz dzis raczej nie pogadamy :baffled:
 
Moniadan - nie smutkaj się... wiem, jak to jest - kiedyś też miałam podobną sytuację z Igorem - niedobry jak cholera, więc chciałam gdzieś wyjść, a tu wszystkie laski zajęte były... trzeba to przetrwać;) a na kawkę to pewnie wpadniemy;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry