reklama

Mamy z Irlandii!!

Ja na dzis zakonczylam swoje kucharzenie,naczynia sie zmywaja ja zaraz zmykam wziasc kapiel i do wyrka.

J jutro chce mnie wyciagnac na Pavilony w Swords a tak mi sie nie chce jak sobie pomysle ze tyle ludzi to sie odechciewa...
Natalia wykapana ale jeszcze nie spi urzadzila sobie drzemke pozno i teraz siedzi sobie jeszcze

Spokojnego wieczorku zycze
 
reklama
witam, dotarlam do pracy bez wiekszych problemow, autobusy jezdzily, wiec stwierdzilam ze nie bede ciagnac P i Asi tak z rana, Pojechali na szczepionke pozniej i nie bylo tak zle, poplakala tylko troszke, mam nadzieje ze bez wiekszych powiklan sie obedzie. Zrobilam wlasnie rybe po grecku a jutro reszta.
Anineczka- u mnie to z wolnym tak cieniutko, ale jutro zamiast o 5 konczymy o 2 wiec luzik, a od piatku wolne do 4stycznia, ale sie bede lenic.
lubiczanka- gratki dla Danielka- u nas tez 4 wyszly tylko gorne
patrycja - ogromne gratulacje
Aga Natalia- zdrowka dla was wszystkich zycze:tak::-)
Jak sluchalam radia w pracy to o 2 mowili ze niektorzy ludzie siedzieli po kilka godz w samolotach wiec tak myslalam o Tichonku, ale super ze polecieli:-)
 
Ostatnia edycja:
Hey laseczki. Widze ze tu spokoj, wiec pewnie w kuchniach szalejecie :) ja tez robote dopiero dzis na dobre zaczynam. Tak....jak wroce z miasta, bo jeszcze po prezenty trzeba jechac. Wesolych swiat mamusie!!!niech cieplo I milosc, ktora towarzyszy nam w tym okresie, pozostanie w naszych sercach I towarzyszy rowniez w codziennym zyciu!!
 
Bry!:-)
Wpadam się przywitać z Polszy:-)No i przecież dziś nowe suwaczki to jakże bym mogła...:-p
Faktycznie,podróż o czasie i bez problemów.Lądowanie też o czasie i właściwym miejscu:-)
A najlepsze,że dziś znów lotnisko zamknięte i loty wstrzymane,na razie do 13:30:szok::-)No fuks na fuksy:-)
Spadam na obiadek,jak to dobrze samej nie gotować a mieć kluseczki i żeberka w sosie podstawione pod nos:-)
Do później...
 
Hejka,

Ja sie wczoraj juz nie odzywalam, bo wrocilam z wizyty ze szpitala taka padnieta, ze tylko na kanapie siedzialam:zawstydzona/y:. Jak zasnelam po 23 to dopiero obudzilam sie 10:20:szok:, juz dawno tyle nie spalam:szok:.
Wracajac do wczorajszej wizyty to nie bylo tak zle, wszystko w normie tak jaki na ostatnich ale strasznie sie wymeczylam:-(, dziecko sie wiercilo az bolalo, kregoslup z tylkiem od siedzenia bolal:-(. Oczywiscie musialam lekarzowi powiedziec ze GP przepisal mi hormon tarczycy, to oczywiscie pobieranie krwi dodatkowo jeszcze:tak: i kazal umowic sie na wizyte do endokrynologa, zeby ten dokladnie sprawdzil co tam. Po wizycie ide do rejestracji oddac karte i umawiam sie na wizyty, wiec nastepne wizyta 5 stycznia a do endokrynologa umowili mnie na 11 stycznia.:szok: Ja na to do pani w rejestracji, ze na 10 stycznia to ja mam termin porodu:tak:
Stierdzila, ze jeszcze sprawdza wszystko i moze zadzwonia.:shocked2:

Wlasnie skonczylam sniadanko, ide do sklepy po drobne zakupki i biore sie za pieczenie sernika.
Jak wroce to nadrobie zaleglosci w czytaniu Was z wczorajszego dnia, bo nawet nie wiem co sie u Was dzialo i nie wiem co pisac.:no:
Jedynie: Tichonek, swietnie, ze udalo wam sie poleciec.

pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry