reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
niezbadane są zachcianki ciężarnych.I co te ziemniaki będziesz o północy w niedzielę jadła,że się tak dopominasz?
Na obiad się wproś do kogoś,a nie ziemniaki pożyczała :-D:-D
Nie,w niedzielę to od razu idę spać ale na poniedziałek na obiad by się nadały:tak::-D

wysokich lotów
Tichonek-daj klucze,to nie tylko posprzatam a całkowicie wysprzatam Ci domek-puste sciany;))))
Klucze ma moja koleżanka z osiedla więc no problemo:-DA ze ścian nie ma co ściągać bo nic na nich nie mogłam powiesić:baffled:Nawet lustra czy maleńkiego obrazka:sorry2:
barmanko i ja nie pomogę,w Irlandii u ginekologa byłam tylko raz u dr Antepowicz:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
Anineczko-to chyba przez to osamotnienie domowe taka głupawka:)))ogladałaś straszny film(nie pamietam która to część)o nawiedzonym domu-tam byla taka akcja z kotem:))))
Tichonek-no kiepsko,ale pewnie znalazloby się cos czym mogłabym się zaopiekowac:)))))a na obiad-jak najbardziej zapraszam:))))
Basiulka-a jak to wyglada w przypadku dwóch ciężarnych?jak jedna drugiej pozałuje czy odmówi-bo moze ja się nie łapię na taką klęske;)))
 
Aaniu-ale właśnie barmance nie o rejestrację chodzilo:(a na wiesci czekam -z biura:)
Basiu-to podpytaj:)
Tichonek-zdublowałyśmy;)
ide na wieś,bo bedzie,ze bezczelna matka nic tylko przed kompem cały dzień siedzi...to do niebawem moje drogie-nie szalejcie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry