reklama

Mamy z Irlandii!!

reklama
AsieńkoM-a Twoja Zuzieńka juz ponad 2miesiaczki ma...Kiedy,jak?;)))
Tichonek-no tylko pozazdrościć:)))I zobaczysz,ze miejscówkę będziesz mieć jutro;)
Anineczko-to nie moze być moja-serio,serio-chybaże niebieska z uszkami,to fakt...ale blaszki zapomniałam napewno:)Jak karuzela-poszalałyście?
Pauletta-odetchnij!!!Ilez szalec mozna na pełnych obrotach?
VikamciaG-Ty sie przyznaj migusiem co tam wczoraj w ruch poszło,że dziś takie samopoczucie;)))
 
Witam sie!

A u nas wietrznie-pogoda praniowa:-DAle lysle ze spacer zaliczymy o ile sie nie rozpada..:confused2:

moniadan-niestety przeczytałam o zaproszeniu już po powrocie z Galway..:sorry:
Mówisz,ze A. wygadany? Mam nadzieje ze w pozytywnym słowa znaczeniu;-):-DA ze sympatyczny-no baaaa,w końcu to mój mąż ;-):eek::-D

anineczka
-dzięki za podpowiedz odnośnie parkingu:tak:Chyba jednak skorzystamy z lotniskowego parkingu, bo cena ta sama,a klucza od auta za chiny im nie zostawię;-):confused2:

Wiec nikt z Was nie latał wizzair'em? O ten limit bagażu mi chodzi,nooo
;-)

Tichonek-to się mąż sprawił.Szkoda ze najpierw musiał Ci nerwów napsuć :confused2:

Milego dnia!
 
Lubiczanko ano blaszka jest,dopiero sprawdziłam w piekarniku jak napisałaś o niej :eek: ja ją zostawiłam na wierzchu,a m chyba wpakował do piekarnika.
A czapeczka niebieska z uszkami,tak jak mówisz :sorry:

madbebe ja latałam wizzair,ale nie pamiętam czy ładowałam 32 kg,pewnie moja walizka i tak by nie udźwigła tyle kilogramów :-D:-D
ale tak,możesz 32 kg upchac
Wizz Air zwiększa limit bagażu z 15 do 32 kg! (i podnosi cenę)
 
Hey :-)
Dzięki za troske, Eryk juz wczoraj po południu szalał, ma jedynie lekki katar i kaszel i rano jak gardło suche to mówi, ze go boli, wczoraj go nafaszerowałam czym tylko się dało
Dzis mial isc do szkoły, ale moj szanowny mężowski nie wstał jak budzik dzwonił i zapalismy, ale byłam wkurzona na niego :wściekła/y: bo on zawsze ten budzik wyłacza, zamiast wstac o 8 jak dzwoni
No i Eryk zoastal w domu, bo nie chciałam go posyłac tak bez sniadania i herbaty
Od rana juz pisze alfabet i konstruuje jakies .. sama nie wiem co to jest ;-)
Dzis Emcia dostała kataru i mnie tez kręci w nosie :sorry:

Tichonek, oo to sie M postarał, moj ma takiego minusa dzis ze dobrze ze go na razie nie ma, oprócz tego ze zaspał, to jeszcze wczoraj zostawil na ogródku walizeczke od Emmy i cała zamokła i zmywary nie właczył, juz 2gi dzien z rzędu, ach te chlopy :-D
W ogole ostatnio, mam jakies nerwy na niego, niby robi duzo, ale o wszystkim musze mu przypominac, albo prosic, a sam z siebie, jakiejs inicjatywy jak chocby zaoiekanki to juz nie było ho ho

Madbebe, no oczywiscie ze pozytywnie ;-) a na kawke nastepnym razem wpadajcie :tak:
Włączyłam dzieciakom radio dla dzieci, jakie stare piosenki lecą, z mojego przedszkola, pamiętacje "Zasiali górale owies..."
Mam jeszcze do obejrzenia "kochaj i tancz" bo wczoraj już poszłam spac i widziałam tylko polowe
Miłego dnia :-)
 
Ania mnie dzisiaj rozbawiła. Mówię do niej, ze dzisiaj na obiad gotujemy ziemniaki, a ona bee, a ja to co będziemy jeść, a ta przyszła do szafki, wyciągnęła kaszę jęczmienną i mówi mniam:-D:-D:-D i tak jadła aż jej się uszy trzęsły
 
Anineczko-nooo-to wreszcie się dogadałysmy;))))
Madbebe-ja latałam-zawsze latam(sporadycznie ryanairem),ale zazwyczaj z podręcznym bagażem ino...własciwie lepiej,że się nie odezwałam i nie wypowiedziałam,bo myslałam,że maja limit-10kg podręczny i 20 główny:(
Monidan-dobre wieści-o Eryczku...natomiast szanowny-jak to chłop;)))
 
Asienka to fajnie ze Ania lubi jesc kasze i ryz bo to przeciez bardzo zdrowe.
Tichonek moze wizyta pojdzie szybko, choc dobrze wiem ile czasem trzeba sie naczekac.
Lubiczanka jeszcze troszke i 3 miesiace juz bedzie miala.
 
Asienko to nie chodzi o to,że trzeba czekać na wizytę:sorry:Chodzi o to,że ja mam dwie wizyty jutro:pierwszą na 10:00 u endokrynologa a drugą dopiero na 13:45 u ginekologa:confused2:I będę siedzieć jak ciołek tyle czasu:eek:
 
reklama
Czesc i czolem kluski z rosolem....;)

Nikt mnie widze nie nawoluje, ale i tak sie odezwe po wiekach:)
Ciagle mi cos dokucza ostatnio znowu wiec nie mam czasu ani ochoty za bardzo sie udzielac. jakies dziwne bole,skurcze i inne niemile historie...ale coz,taki urok PRAWIE ostatnich nog :) Na dodatek mielismy 'FANTASTYCZNYCH' gosci od piatku,czyli....moich tesciow! :D Pojechali dopiero dzis i chwala im za to! Nie bylo niby najgorzej ale glosno, nazbyt energicznie,przesadnie,infantylnie...itp.Ale tesciowa narobila obiadow na caly weekend wiec ja sie tylko paslam. Na dodatek w sobote byly jej urodziny,o ktorych przypomnialam sobie kilka dni wczesniej. Na gwalt zamowilam torta,ktory okazal sie byc najpyszniejszym jaki jadlam kiedykolwiek!!! POlecam wam wiec w galway Mamascakes!! czizas...co za torcisko-ponad 4 kg 'niezywej' wagi ale jakiej pysznej!! Juz wiem od kogo bede zamawiac na wszelkie uroczystosci-samemu sie nie opyla jak tu takie dobre! I to ten najwiekszy wzielam...jakdla wojska-za 35 e. A jacy mili ludzie. Pani w domu piecze-Polacy ofcourse. Tacy w rodzicow naszych wieku-super!
No dobra. Co tam jeszcze sie dzialo...hmm...chyba nic ciekawego...hehehe
Narazie lece dalej:)
Ciao
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry